500%Bonus
Bonus
500%
Bonus powitalny 500% na pierwsze 4 depozyty
Zarejestruj się i aktywuj kod
Nie, dziękuję

Trzy klucze do pokonania Tadeja Pogacara przez Jonasa Vingegaarda w Tour de France 2025

17.06.2025, 02:43

Pierwsze starcie w sezonie 2025 pomiędzy współczesnymi gigantami kolarstwa – Jonasem Vingegaardem i Tadejem Pogacarem – na nowo rozbudziło oczekiwania na to, co zapowiada się na wstrząsający Tour de France. Ich walka w Critérium du Dauphiné była taktyczną i fizyczną potyczką, która oferowała coś więcej niż tylko podium; dostarczyła krytycznego wglądu w to, co czeka nas w lipcu.
Chociaż Pogacar odniósł zwycięstwo, występ Vingegaarda, który nie ścigał się od Paryża-Nicei, zwrócił uwagę. Na pierwszym etapie, atak na 6 km przed metą rozbił strukturę peletonu, uruchamiając pięcioosobową grupę, w skład której wchodzili Pogacar, Remco Evenepoel, Mathieu van der Poel i Santiago Buitrago. To było oświadczenie – Vingegaard nie tylko budował formę, ale od samego startu był zawodnikiem.
Do czasu, gdy jazda indywidualna na czas zakończyła 4. etap, Vingegaard znalazł się w żółtym kolorze, pokazując, że jego nogi są już gotowe. Ostateczny werdykt w klasyfikacji generalnej wskazywał na zwycięstwo Pogacara, ale różnica 59 sekund nie była decydująca. Sugerowała słabość – i otwarte drzwi

Pogacar and Vingegaard

1. Poziom wyżej: Eksplozywność Vingegaarda musi wzrosnąć

To, w czym Pogacar dobrze się rozwija – i często szkodzi rywalom – to jego niezrównane przyspieszenie na stromych wzniesieniach. Jego zdolność do generowania i podtrzymywania skoków mocy na finiszach często zaskakuje rywali. Vingegaard, przy całej swojej sile silnika diesla, zazwyczaj reaguje, a nie dyktuje w takim terenie.

Aby wygrać ten Tour, ten wzorzec musi się zmienić. Vingegaard musi rozwinąć pewność siebie i przewagę fizjologiczną, by startować, a nie gonić. Jeśli będzie w stanie sprostać zaciekłości Pogacara, a jeszcze lepiej ją uprzedzić, narracja górskich etapów może się całkowicie zmienić. Niezależnie od tego, czy będzie to Tourmalet, czy Galibier, duńska gwiazda musi przesiąść się z fotela pasażera na siodełko kierowcy

2. Wykorzystanie martwego punktu Pogacara w jeździe na czas

Kalendarz Pogacara na rok 2025 był wręcz legendarny: Milano-Sanremo, Tour of Flanders, Paryż-Roubaix, Liège-Bastogne-Liège – rywalizował i często dominował na uświęconych terenach kolarstwa. Ale to klasyczne podejście miało swoją cenę: zauważalny spadek ostrości w jeździe na czas.

W Dauphiné ten miękki punkt był oczywisty. Na 4. etapie ITT Pogacar został wyprzedzony zarówno przez Vingegaarda, jak i Evenepoela. Słoweniec przyznał po etapie, że jazda na czas zeszła na dalszy plan w jego priorytetach treningowych. Jeśli ten brak utrzyma się do lipca, otworzy to wyraźną furtkę taktyczną.

Dla Vingegaarda, który przez ostatnie dwa sezony doskonalił swoją pozycję aerodynamiczną i moc, jest to domena, w której można zyskać minuty, a nie tylko sekundy. Im bardziej uda mu się wykorzystać swoją przewagę czasową, tym bardziej może zmienić narrację Touru, zanim jeszcze rozpoczną się decydujące podjazdy

Vingegaard on the time rial bike

3. Zbiorowa siła Vismy kontra moc gwiazd Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Wielkich Tourów nigdy nie wygrywają sami kapitanowie. O tym, czy ambicje stają się rzeczywistością, decyduje obsada wspierająca. Drużyna UAE Team Emirates – z Joao Almeidą, Adamem Yatesem i Jayem Vine’em – jest silna. Pozostają jednak znaki zapytania dotyczące ich spójności taktycznej przez trzy tygodnie.

Team Visma | Lease a Bike kontratakuje surową mocą i strategiczną głębią. Simon Yates, świeżo po triumfie w Giro d’Italia na przerażającym Colle delle Finestre; Wout van Aert, odbijający się błyskotliwością; Sepp Kuss, amerykański metronom w górach; i Matteo Jorgenson, silnik terenowy. Na papierze wygląda to imponująco. Na szosie jedność będzie najważniejsza.

Jeśli Visma zrealizuje skoordynowany plan – kontrolując tempo, chroniąc Vingegaarda, izolując Pogacara – mogą wykorzystać sporadyczny luz taktyczny UAE. Giro pokazało ograniczenia wsparcia drużynowego Pogacara; Tour może je powiększyć

Żółta koszulka wciąż wisi na włosku

Pomimo siły Pogacara w Dauphiné, Vingegaard jest bliżej niż sugeruje wynik. O zwycięstwie w Tour de France nie decyduje wyłącznie forma – decydują wyczucie czasu, praca zespołowa i wytrwałość. Jeśli Vingegaard znajdzie kolejny bieg w swoich przyspieszeniach, wykorzysta każdą sekundę w jeździe na czas i skorzysta ze zjednoczonego ataku drużyny, możemy być świadkami powrotu Maillot Jaune do Kopenhagi.

Lipiec zapowiada się bardzo ciekawie – a wraz z nim najbardziej fascynujący rozdział tej nowoczesnej rywalizacji.

Strona używa pliki cookie (t. zw. ciasteczka) w celu zapewnenia personalizacji treści i nadaina użytkownikom funkcji dodatkowych, oraz w celu analizy ruchu na stronie. Korzystając z serwisu tips.gg, zgadzasz się na politykę używania plików cookie. Zgoda