Oklahoma City Thunder wracają do finałów NBA po raz pierwszy od 2012 roku, demontując Minnesotę Timberwolves w zaledwie pięciu meczach, aby zdobyć koronę Konferencji Zachodniej. Ponieważ Indiana ma przewagę 3-1 nad Nowym Jorkiem, OKC czeka teraz na swojego przeciwnika z Konferencji Wschodniej.
Podsumowanie meczu nr 5: Thunder 124, Timberwolves 94
Co przyczyniło się do zwycięstwa Thunder?
Obrona jest nie tylko skuteczna – znów jest cool. Thunder na nowo definiują dominację w playoffach, dusząc drużyny nieustępliwą, skoordynowaną obroną. W meczu nr 5 energia i spójność Oklahoma City były w pełni widoczne, gdy zmusili Timberwolves do załamania w pierwszej połowie – 14strat w porównaniu z zaledwie 12 bramkami z pola.
To była klinika Thunder w presji playoffów. Timberwolves, którzy wcześniej w playoffach pokonali Lakers i Warriors, zostali zdławieni i przegrywali już 39 punktami. Ich problemy strzeleckie – zaledwie 41,2% z pola i 35,3% za trzy – były wynikiem rojącej się obrony OKC prowadzonej przez najlepszy w lidze wskaźnik w sezonie regularnym (106,6), który podczas playoffów spadł do 105,7.
Młodość OKC nie była widoczna. Pokazali za to swoje opanowanie. Zatrzymali Minnesotę poniżej 100 punktów w trzech z pięciu meczów, przypominając wszystkim, że drużyny kalibru mistrzowskiego są budowane od defensywy w górę.
Dlaczego Timberwolves nie dali rady
Wszystko, co działało w Minnesocie, nagle rozpadło się przeciwko Thunder. Weszli w serię, wyglądając jak elitarne dwudrożne zagrożenie, ale zostali zdemontowani kawałek po kawałku:
- Anthony Edwards – niegdyśzapowiadany jako kolejna supergwiazda ligi – osiągnął pułap, którego nie spodziewał się tak szybko.
- Julius Randle –objawienie wcześniejszych playoffów – zawiódł, dwukrotnie zdobywając sześć lub mniej punktów.
- Rudy Gobert – dominującywe wcześniejszych rundach – został zminimalizowany do dwóch punktów i pięciu tablic w meczu eliminacyjnym.
- Obsada wspierająca? Jaden McDaniels i Naz Reid zgasli po obiecujących początkach w postseason.
Minnesota po prostu nie mogła dostosować się do tempa i fizyczności Oklahoma City, rozpadając się pod ciężarem oczekiwań i zacisków obronnych.
Droga Thunder do zwycięstwa w Finałach
Ta drużyna Thunder ma serce, zawziętość i misję. Ich obrona jest elitarna i zjednoczona, ale ofensywa również wygrywa tytuły – i właśnie tam błyszczy Shai Gilgeous-Alexander. Był spektakularny, prowadząc OKC w zdobywaniu punktów w każdym meczu tej serii i zdobywając ponad 30 punktów w czterech z pięciu meczów.
Uzupełniają go Jalen Williams i Chet Holmgren, którzy zapewnili spójność i występy sprzęgła. Z duszącą obroną i rozkwitającymi gwiazdami, Thunder nie tylko wyglądają na gotowych – wyglądają na nie do zatrzymania.



