| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
NBA zmienia się zbyt szybko, by czuć się komfortowo. Jeden udany sezon zmienia oczekiwania, ale nie gwarantuje niczego, gdy reszta ligi nadrobi zaległości. Robert Horry uważa, że Detroit Pistons wkrótce przekonają się o tym na własnej skórze.
W ciągu ostatnich pięciu sezonów pięć różnych drużyn zdobyło pierwsze miejsce w Konferencji Wschodniej, co jest wyraźnym znakiem tego, jak szybko może się zmienić czołówka tabeli. Pistons nie dokonali żadnych znaczących wzmocnień składu, a ich relacje z Jalenem Durenem uległy pogorszeniu – rozmowy o przedłużeniu kontraktu ciągną się w nieskończoność bez rozstrzygnięcia. Horry obawia się, że Detroit powtórzy schemat, który już wcześniej obserwował.
„Pomyślcie o Cavs. Kilka sezonów temu wyprzedzili wszystkich, a potem zniknęli. A Sacramento Kings? Wyprzedzili wszystkich i zniknęli. Mam nadzieję, że to nie spotka Pistons, ale czuję, że tak właśnie będzie” — Robert Horry, siedmiokrotny mistrz NBA, w swoim podcaście
Wschodnia konferencja stała się trudniejsza
Te obawy mają swoje uzasadnienie w rzeczywistości. Zarówno Cleveland Cavaliers, jak i Sacramento Kings doświadczyli gwałtownego wzrostu formy, po którym nastąpił równie szybki spadek, a Cade Cunningham stoi przed podobną presją. Bez wzmocnienia na poziomie All-NBA u boku, ciężar spoczywający na Cunninghamie pozostaje niezmieniony, podczas gdy wszystkie drużyny z otoczenia Detroit wzmocniły się.
Indiana Pacers znów będą mieli w składzie zdrowego Tyrese’a Haliburtona, a do tego wzmocnili się Ivicą Zubacem, który stanowi zagrożenie w akcjach typu „pick-and-roll”, oraz Kellym Oubre Jr., który jest wszechstronnym graczem. Philadelphia 76ers pozyskali Jaylena Browna i LeBrona Jamesa, a Miami Heat mają teraz na czele ataku dwukrotnego MVP, Giannisa Antetokounmpo. Atlanta Hawks wzmocnili skład, pozyskując Lu Dorta, Aarona Wigginsa i Ryana Nembharda, a Orlando Magic również poprawili swój trzon drużyny.
„Jeśli spojrzeć na Wschód, to było tam tyle zmian, że wszyscy stali się nieco lepsi. To sprawi, że Pistons znowu spadną na ziemię. Nawet Orlando stało się lepsze; Hawks stali się lepsi. Na Wschodzie jest tylko jedna drużyna, która nie stała się lepsza” — Robert Horry
Detroit musi podjąć działania, zanim zamknie się okno transferowe
Pistons potrzebują gracza, który mógłby znaleźć się w gronie kandydatów do drużyny All-NBA i All-Defensive. Dwa nazwiska pasują do tego profilu.
Trey Murphy III osiągnął w zeszłym sezonie średnio 21,5 punktu, 5,7 zbiórki i 3,8 asysty na mecz w barwach New Orleans Pelicans, trafiając 47 procent rzutów z gry i plasując się w pierwszej piętnastce pod względem liczby przechwytów. To połączenie skuteczności ofensywnej i wkładu w obronę jest dokładnie tym, czego brakuje w składzie Detroit.
Michael Porter Jr. to kolejny realny cel. MPJ osiągnął w zeszłym sezonie średnio 24,2 punktu na mecz w barwach Brooklyn Nets, a jego obecność odciążyłaby Cunninghama w zakresie zdobywania punktów, jednocześnie wzbogacając skład o sprawdzoną w fazie playoff zdolność do rozstrzygania meczów.
Przeczytaj także: Lakers sprzedani Joshowi Kushnerowi i Bobowi Igerowi za rekordową kwotę 12,5 miliarda dolarów
Detroit nie może sobie pozwolić na bierność, podczas gdy reszta drużyn z Konferencji Wschodniej wciąż wzmacnia swoje składy. Postęp w zeszłym sezonie był realny, ale stagnacja to prosta droga z powrotem do loterii draftu. Śledź TipsGG, aby być na bieżąco z informacjami o Pistons i każdym posunięciu wpływającym na rywalizację w Konferencji Wschodniej.