Europejska koszykówka od dawna rozwija się dzięki pasji, rywalizacji plemiennej i niepewności finansowej. Jest to chaotyczny ekosystem utrzymywany razem przez tradycję, struktury władzy i instynkt przetrwania. W centrum tego wszystkiego znajduje się Euroliga, która raczej ze sceptycyzmem niż ze strachem przygląda się proponowanej przez NBA ekspansji w Europie.
2025/26Stany Zjednoczone
New York Knicks
San Antonio SpursDyrektor generalny EuroLigi, Paulius Motiejunas, wyraził to jasno, gdy NBA nadal przedstawia plany dotyczące nowych rozgrywek kontynentalnych, wspieranych przez FIBA. Podczas gdy nagłówki były głośne, Motiejunas uważa, że treść pozostaje cienka.
“Słyszeliśmy tylko plan lub fajerwerki o tym, jak niesamowite to będzie, jak wielki jest potencjał” – powiedział Motiejunas. “Ale mieć teorię to jedno, a wprowadzić ją w życie to drugie.“
“Jesteśmy tu od 26 lat. Wiemy, jak funkcjonuje Europa.“
Potęga Euroligi pozostaje nienaruszona
Dzięki elitarnym klubom, takim jak Real Madryt, Bayern Monachium i Fenerbahce, Euroliga pozostaje najsilniejszymi zawodowymi rozgrywkami koszykówki mężczyzn poza NBA. Obecna 20-zespołowa struktura obejmuje 13 długoterminowych klubów “udziałowców” chronionych przed spadkiem, podczas gdy pozostałe miejsca są zdobywane poprzez ligi krajowe lub zaproszenia.
Z kolei NBA podobno celuje w 16-zespołową ligę europejską, obejmującą 12 stałych członków, z potencjalnym startem już w październiku 2027 roku. Ateny, Stambuł, Paryż, Lyon, Monachium, Berlin, Rzym, Mediolan, Madryt, Barcelona, Londyn i Manchester zostały zidentyfikowane jako potencjalne miasta-gospodarze.
Uwaga skupiła się oczywiście na trzech klubach będących udziałowcami Euroligi – Realu Madryt, Fenerbahce i ASVEL – które nie odnowiły jeszcze swoich 10-letnich licencji. Właściciel ASVEL, Tony Parker, otwarcie poparł inicjatywę NBA, podsycając spekulacje.
Barcelona, kolejny ważny udziałowiec, niedawno zasygnalizowała, że przedłuży swoją licencję na kolejną dekadę.
“To oczywiście wielka sprawa. To ważna marka i cieszymy się, że się zaangażowali” – powiedział Motiejunas, dodając, że jest przekonany, że wszystkich 13 udziałowców pozostanie na miejscu
Obietnice NBA, wątpliwości Euroligi
Motiejunas zakwestionował zarówno jasność, jak i pilność propozycji NBA, sugerując, że cierpliwość właścicieli europejskich klubów może się wyczerpać.
“NBA ogłasza i ogłasza rzeczy od roku, ale wciąż nie jest to nic, co można by zrozumieć” – powiedział. “Jako biznesmeni, są to właściciele drużyn – zaczynają dostrzegać, że jest to trochę zepsuty rekord “ogłosimy później”. Start w 2027 roku jest już za rogiem.“
Podczas gdy raporty sugerują, że istnieje klauzula odejścia w wysokości 10 milionów euro dla klubów Euroligi, Motiejunas odmówił potwierdzenia liczb, zauważając jedynie, że kontrakty mogą zostać zerwane w drodze procesów prawnych – i że nie ma klauzuli rezygnacji NBA.
Napięcie prawne i odpowiedź Silvera
Pomimo niepewności, Euroliga podkreśla, że pozostaje otwarta na współpracę z NBA. Wysłała jednak oficjalne pismo ostrzegające przed podjęciem kroków prawnych w przypadku kontynuowania rozmów z klubami będącymi jej udziałowcami.
Komisarz NBA Adam Silver wydawał się niezrażony. Przemawiając w Berlinie przed zwycięstwem Orlando Magic nad Memphis Grizzlies – pierwszym meczem sezonu regularnego NBA w Niemczech – Silver zbagatelizował zagrożenie.
“Gdybym uważał, że pułapem jest istniejąca Euroliga i zainteresowanie fanów” – powiedział Silver – “nie poświęcalibyśmy temu projektowi tyle czasu i uwagi, ile poświęcamy.“
Doniesienia medialne sugerują, że NBA może zażądać opłat franczyzowych w wysokości co najmniej 500 milionów dolarów. Silver przyznał, że inwestorzy będą potrzebować cierpliwości, opisując projekt jako “trwający wiele dekad” i ostrzegając, że rentowność nie nadejdzie szybko.
Określił również rozmowy z klubami takimi jak Real Madryt jako raczej rozpoznawcze niż decydujące, nazywając je “bardziej w kategorii ustalania faktów”
Europejski rynek i rzeczywistość finansowa
Europejska koszykówka odzwierciedla strukturę piłki nożnej, z ligami krajowymi zasilającymi rozgrywki kontynentalne. W tym sensie Euroliga funkcjonuje podobnie jak Liga Mistrzów. Obok niej istnieje wiele międzynarodowych turniejów, w tym Basketball Champions League FIBA – potencjalne zaplecze dla przyszłych rozgrywek wspieranych przez NBA.
Silver uważa, że szansa leży w słabo rozwiniętym komercyjnym śladzie koszykówki.
“Koszykówka jest sportem nr 2 w Europie po piłce nożnej” – powiedział. “Ale komercyjnie stanowi prawdopodobnie około 1 procent rynku sportowego.“
Wpływ Bliskiego Wschodu i adaptacja
Niestabilność finansowa od dawna nęka europejskie kluby, z których wiele polega na bogatych właścicielach, którzy pokrywają roczne straty. W odpowiedzi EuroLiga wprowadziła kontrolę wydatków w celu poprawy stabilności.
Zbadała również nowe źródła przychodów. W ubiegłym sezonie Final Four po raz pierwszy odbył się w Abu Zabi – posunięcie to przyniosło zarówno korzyści komercyjne, jak i kontrowersje, które podkreślił właściciel Panathinaikosu Dimitris Giannakopoulos, otrzymując pięciomeczowy zakaz za grożenie sędziom.
Od tego czasu Euroliga przyznała długoterminową licencję nowej drużynie z Dubaju i rozszerzyła współpracę z globalną agencją marketingu sportowego IMG.
“Skupiamy się na sobie” – powiedział Motiejunas. “Będziemy w stanie się dostosować – nie ma co do tego wątpliwości – i będziemy nadal walczyć.“
Czytaj także: NBA odbudowuje połączenie z Chinami: Igrzyska w Makau oznaczają powrót na duży rynek