W złotej erze dominacji Tadeja Pogacara i Jonasa Vingegaarda w Tour de France pojawił się cichy rywal, który nabiera rozpędu: Remco Evenepoel. Belgijski cudotwórca, znany ze swojej wybuchowej mocy i nieustępliwej jazdy, może być najbliższym kolarzem zdolnym do przełamania słoweńsko-duńskiej twierdzy. Jednak pokonanie tej przepaści to nie lada zadanie.
“Wszystko poszło dobrze. Przygotowania do takiego wyścigu oznaczają codzienne poprawianie i dostosowywanie rzeczy” – powiedział Klaas Lodewyck, dyrektor sportowy Soudal – Quick-Step, w rozmowie z Wieler Revue. “To nie jest tak, że tworzysz plan i sztywno się go trzymasz” Obóz zespołu w Tignes był pełen starannych kalibracji, wspólnych nawet dla kolarzy z konkurencyjnych drużyn – wspólny wysiłek, aby osiągnąć szczyt w odpowiednim momencie.
Oznaki gotowości pojawiły się na mistrzostwach Belgii, gdzie Evenepoel triumfował zarówno w jeździe na czas, jak i wyścigu szosowym. “Być może w niedzielę był nawet trochę za dobry”, zauważa z uśmiechem Lodewyck. “Ale lepsze to niż przedwczesne wycofanie się z powodu złych przeczuć”
Nawet z tymi wyróżnieniami, cień Pogacara jest widoczny. Pomimo niezaprzeczalnego talentu Evenepoela, często znajdował się on w tyle w bezpośrednich konfrontacjach. Ale jak zapewnia Lodewyck, “to samo dotyczy teraz Vingegaarda… to po prostu peleton pełen największych talentów” To środowisko napędza ambicję, a nie rezygnację. “Nie zawsze jest to przyjemne, ale motywujące. Pewnego dnia mamy nadzieję ich pokonać”

Na razie przeważa ostrożny optymizm. Pierwszy tydzień Tour’u jest notorycznie zmienny – awarie, usterki mechaniczne i zwykły chaos mogą zniweczyć nawet najlepiej zaplanowane strategie. “Jeśli jest szansa, nie pozwolimy jej zmarnować” – mówi Lodewyck. “Ale trudno powiedzieć z wyprzedzeniem: ‘Tak to zrobimy'”
Pośród tych taktycznych zagadek pojawia się jednak jeden pomysł: czy Evenepoel mógłby połączyć siły, choćby na krótko, ze swoim rywalem z klasycznego sezonu, Mathieu van der Poelem? Duet ten pokazał niezwykłą synergię podczas pierwszego dnia Critérium du Dauphiné, jadąc razem do przodu. ” Rozmawialiśmy o tym w tym tygodniu”, zdradził Lodewyck. “Dobrze się dogadują, ale Tour to Tour – każdy kolarz jedzie dla siebie. Może jednak pewnego dnia uda nam się to przekuć w przewagę”
W miarę odliczania do Grand Départ napięcie rośnie. “Te dni przed Tour są frustrujące” – przyznaje Lodewyck. “Zarówno dla kolarzy, jak i pracowników, to istny wir. Ale gdy flaga opada, każdy zna swoją rolę. Jesteśmy gotowi.”
Pionki przesuwają się na szachownicy. Niezależnie od tego, czy chodzi o błyskotliwość solo, ukryte sojusze, czy odrobinę szczęścia, Evenepoel będzie potrzebował każdej przewagi, aby zdetronizować elitę kolarstwa. Tour de France nie czeka na nikogo.