Po Giro d’Italia w lusterku wstecznym świat kolarstwa skupia się na najważniejszym widowisku: Tour de France. Rozpoczynająca się 5 lipca w Lille tegoroczna edycja zapowiada wybuchową rywalizację elitarnych tytanów Grand Tour – każdy z nich organizuje skomplikowane przygotowania na europejskich szczytach i dolinach.
Bezlitosny marsz Pogačara
Panujący mistrz Tadej Pogačar (UAE Team Emirates XRG) podjął szalone przygotowania. Po zdominowaniu wiosennych monumentów, a nawet flirtowaniu z brukami w Paryż-Roubaix, mistrz świata odzyskał równowagę w rozrzedzonym powietrzu Sierra Nevada. Tam, w towarzystwie zaufanych poruczników, takich jak João Almeida i Marc Soler, pokonał kluczowe kilometry na dużych wysokościach – kluczowe dla dostrojenia jego fizjologii.
Od tego czasu ponownie wziął udział w kluczowej jeździe na czas na 5. etapie w Normandii, podkreślając swoją dbałość o marginalne zyski. Powrót do ścigania w Critérium du Dauphiné oznacza jego ostatnie dostrojenie przed ostatnim, nieujawnionym blokiem treningowym – być może w Isola, gdzie wyrzeźbiono formę zeszłorocznego zwycięzcy Tour. Cel? Zostać pierwszym aktualnym mistrzem świata, który wygrał Tour od czasów Grega LeMonda w 1990 roku.

Wyrachowany powrót Vingegaarda
Dwukrotny zwycięzca wyścigu Jonas Vingegaard (Visma-Lease a Bike) obrał bardziej ostrożną, ale wyrachowaną drogę. Wstrząs mózgu i złamanie nadgarstka w Paryż-Nicea zmieniły jego kalendarz, odkładając Katalonię na rzecz testów laboratoryjnych w Danii i resetu na dużych wysokościach w Hiszpanii. Jego przejażdżki rekonesansowe w Annecy wskazywały na ukierunkowaną analizę decydujących podjazdów pod koniec lipcowej trasy.
Po Dauphiné Vingegaard uda się do znanej bazy Visma w Tignes, gdzie skrupulatny trening połączy się ze zgraniem drużyny. Wyciekły już rezerwacje hotelowe, które sugerują, że skład Tour będzie bardzo mocny: Van Aert, Kuss, Jorgenson i inni, wszyscy zbiegną się na ostatnie alpejskie spotkanie. Nic nie może być pozostawione przypadkowi.

Evenepoel’s Steady Ascent
Remco Evenepoel (Soudal-QuickStep) rozpoczął 2025 r. na tylnej nodze – całkiem dosłownie, odsunięty na bok przez niefortunne starcie z drzwiami samochodu. Belg odbił się jednak od hiszpańskich wyżyn i przez całą wiosnę konsekwentnie budował swoją wyścigową formę. Podczas majowego wyścigu w Sierra Nevada zmagał się z wysokością wraz ze swoimi oczekiwanymi sojusznikami z Tour, nawet gdy choroba na krótko przerwała jego reżim.
Teraz trenuje w Belgii, a jego złoty Specialized wrócił na lokalny asfalt. Dauphiné będzie dla niego papierkiem lakmusowym – zeszłoroczne zwycięstwo w TT i flirt z żółtą koszulką stanowią kuszący punkt odniesienia. Trener Koen Pelgrim potwierdza, że Evenepoel jest “o krok dalej” niż w 2024 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kolejny obóz Sierra Nevada pojawi się przed Grand Départ Tour.

Znak zapytania Rogliča
Primož Roglič (Red Bull-Bora-Hansgrohe) pozostaje zagadką wśród elity. Po raz kolejny przeklęty przez pecha, Słoweniec wypadł z Giro i teraz czeka go wyścig z czasem. Jego obóz potwierdził, że nie wystartuje przed lipcem, nie ma jasności co do planów wysokościowych i rytmu wyścigowego. Ostatnim razem, gdy próbował wystartować w Tour po Giro DNF, skończyło się to nagle. Czy scenariusz na 2025 rok będzie inny?

Rodríguez i odrodzenie firmy Ineos
Hiszpan Carlos Rodríguez (Ineos Grenadiers) może latać pod radarem, ale jest typowany na lidera nowego składu Ineos na Tour. Jego praca na wysokości – wykonywana z dala od oczu Stravy – sugeruje prywatną intensywność, wzmocnioną jazdą u boku Tobiasa Fossa i Magnusa Sheffielda. Występ w Dauphiné poprzedza prawdopodobny obóz przed Tourem, którego lokalizacja wciąż pozostaje tajemnicą.
Weteran Geraint Thomas, w swoim pożegnalnym Tour de Suisse, wybiera Tour de Suisse. Być może to odpowiedni wybór: ostatnia próba zdobycia tygodniowej korony GC przed zakończeniem kariery na największym etapie kolarstwa.

Cicha wspinaczka Almeidy
João Almeida (UAE Team Emirates XRG), choć sam nie jest pretendentem do tytułu GC, może okazać się kluczowy w kampanii Pogačara. Portugalski wspinacz po cichu wyostrzał swoją przewagę, uzyskując dobre wyniki w Romandii i miażdżąc KOM-y w Sierra Nevada. Omija Delfinat, by spróbować swoich sił w Tour de Suisse, gdzie jego rywalami są między innymi Własow, Gall i Thomas. Po wyścigu zaplanowano ostatnią próbę wysokościową, zanim dołączy do drużyny w północnej Francji.

Inni godni uwagi zawodnicy
Dauphiné pozostaje wybranym polem bitwy dla francuskich nadziei: Lenny Martinez, Guillaume Martin i Aurélien Paret-Peintre. Sepp Kuss, Mattias Skjelmose i Santiago Buitrago będą testować formę i finezję we francuskich Alpach.
Tour de Suisse zapowiada się z kolei bardziej północnie. Ben O’Connor, Felix Gall, Sasha Vlasov i Oscar Onley uzupełniają mocną stawkę, która przed lipcem będzie gonić za pewnością siebie i srebrnymi medalami.

A co z Richardem Carapazem? Po wyczerpującym Giro lider EF wybierze raczej odpoczynek niż ściganie. Dla kolarzy takich jak on – oraz Dani Martínez, Einer Rubio– przygotowania do Tour’u zależą teraz od regeneracji i ponownej kalibracji.
Rozpoczyna się odliczanie
Pozostało zaledwie kilka tygodni, a szachownica jest już prawie ustawiona. Obozy dobiegną końca, ostatnie jazdy rekonesansowe będą się zmniejszać, a rytuały dnia medialnego się rozpoczną. Ale nie popełnijcie błędu – walka o żółty kolor już trwa, rozgrywa się na wzniesieniach powyżej 2000 m i podczas godzin niewidocznych treningów. Gdy flaga opadnie w Lille, każdy z faworytów przywiezie ze sobą nie tylko formę, ale także filozofię wykutą na wysokości i ambicję.
Bądź z nami na bieżąco, śledząc każdy zwrot akcji w najbardziej oczekiwanym starciu tego lata.