| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
Plotki transferowe nigdy nie milkną, a w tym tygodniu pojawiło się nazwisko, które do tej pory nie było w centrum spekulacji. Sam Amick z serwisu „The Athletic” wykorzystał podcast „NBA Daily”, by omówić typowe nazwiska pojawiające się w plotkach transferowych, przechodząc od Anthony’ego Davisa, Kyrie Irvinga, Domantasa Sabonisa, składu Pelicans, a nawet Devina Bookera, by w końcu zatrzymać się na nowym nazwisku: Paolo Banchero z Orlando Magic.
Banchero pasuje do profilu gracza, którego warto obserwować. Magic znaleźli się w trudnej sytuacji, częściowo z powodu złego wyczucia czasu. W dwóch kolejnych draftach z loterią wybrali Banchero i Franza Wagnera, a następnie zapłacili obu maksymalne kontrakty – co jest standardowym posunięciem dla klubu, który pozyskał dwóch wyraźnych filarów drużyny.
Problem leży w wyborze momentu. Orlando zdecydowało się na te umowy właśnie wtedy, gdy liga odeszła od automatycznego przyznawania maksymalnych wynagrodzeń graczom, którzy są dobrzy, ale nie wybitni. Drugi pułap wynagrodzeń, mający charakter karny, obecnie właśnie tego rodzaju decyzje surowo sankcjonuje. Magic stoją w obliczu sytuacji, w której sami Banchero i Wagner pochłaniają ponad połowę pułapu wynagrodzeń, a kontrakt Desmonda Bane’a podnosi tę liczbę do 75%.
Czy ktoś jest zainteresowany gwiazdami Magic?
Jalen Suggs ma zapewniony kontrakt na kolejne cztery lata i 115 milionów dolarów, Anthony Black wkrótce będzie potrzebował przedłużenia umowy, a Orlando ma przed sobą kosztowny skład, który wygrywa 45 meczów w sezonie, ale nie wygrał serii play-off od 2010 roku. Coś musi się zmienić.
Suggs od dawna jest postrzegany jako gracz Magic, którego najprawdopodobniej wystawią na transfer, ale jego kontrakt jest praktycznie nie do ruszenia, chyba że odzyska formę w rzutach z dystansu. W całej lidze eksperci woleliby Wagnera od Banchero, gdyby nie kwestie zdrowotne, ale Wagner opuścił 70 meczów w ciągu ostatnich dwóch sezonów.
Panuje prawdziwy sceptycyzm co do budowania ofensywy wokół Banchero, który w całej karierze trafia 44,9% rzutów z gry, a zza linii trzech punktów tylko 31,7%. Jeśli Orlando będzie miało trudności w tym sezonie i zdecyduje się na sprzedaż, rynek na poszczególnych graczy nie będzie zbyt bogaty bez szerszej poprawy składu. Banchero, pomimo obaw dotyczących skuteczności, prawdopodobnie nadal zapewniłby najwyższy zwrot spośród całej grupy.
Celtics zamykają sprawę rozmów dotyczących transferu Derricka White’a
Po transferze Jaylena Browna do Bostonu napłynęła fala zapytań dotyczących Derricka White’a. Celtics, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, wysłuchali propozycji, ale na każdą ofertę odpowiedzieli stanowczym „nie”.
Jeden z dyrektorów z Konferencji Zachodniej tak opisał tę sytuację:
„Otrzymywali telefony – trzeba było zadzwonić, żeby sprawdzić, czy da się coś zrobić z którymś z ich graczy. Po prostu nie wiadomo było, czy będzie to wielka wyprzedaż, ale dość szybko dali do zrozumienia, że tak nie jest. Graczem, o którego wszyscy się starali i na którego wszyscy mieli oko, był Derrick White ze względu na kontrakt i słabszy sezon – myśleli, że może uda się nieco zbić cenę
.”
„Jednak Celtics nie rozważali niczego takiego. Nie chodzi tylko o odłożenie słuchawki – wszyscy słuchają. Po prostu nie byli na to gotowi. Jest bardzo popularny w tej drużynie, a kierownictwo nie zamierzało go oddać.”
Czy Bulls mogą naprawić swój błąd z dnia draftu?
Wiele decyzji wyjaśnia, dlaczego kariera Arturasa Karnisovasa w Chicago zakończyła się niepowodzeniem, mimo że przybył do miasta z doskonałą reputacją jako oceniający talenty. Nic nie podsumowuje tego lepiej niż wybranie Patricka Williamsa z czwartym numerem w drafcie 2020 roku, wbrew spekulacjom, że Bulls zamierzali wybrać Tyrese’a Haliburtona.
Karnisovas uparcie twierdził, że Williams wkrótce osiągnie status gwiazdy, i nawet w tym krótkim okresie, kiedy Williams miał realną wartość transferową, Chicago nie ustąpiło. Sześć sezonów później Williams zdobywa średnio 9,0 punktów przy skuteczności rzutów na poziomie 43,8%, a do końca jego kontraktu pozostały jeszcze trzy lata i 54 miliony dolarów. Jeśli nowy wiceprezes Bryson Graham chce szybko zaznaczyć swoją obecność, znalezienie chętnego na ten kontrakt byłoby dobrym sposobem na osiągnięcie tego celu.
Powodzenia. Oto reszta tabeli.
Rozgrywający na rynku transferowym
- Darius Garland, Clippers (dwa lata, pozostało 87 milionów dolarów). Konsekwencje sporu między Aspiration a Kawhi Leonardem mogą skłonić Clippers do gromadzenia praw do wyboru w drafcie, co czyni Garlanda logicznym atutem w negocjacjach. Pytanie brzmi, czy jakakolwiek drużyna odda za niego dwa wybory w pierwszej rundzie.
- Kyrie Irving, Mavericks (dwa lata, 82 miliony dolarów, opcja gracza w drugim roku). Marc Stein wspomniał o nim, więc znalazł się na tej liście, choć na razie nic nie wskazuje na to, by transfer był bliski. Podobnie jak w przypadku większości weteranów w jego sytuacji, plan prawdopodobnie zakłada, że będzie grał do stycznia, aby podnieść swoją wartość, a następnie ponownie rozważyć transfer tuż przed terminem zamknięcia okienka transferowego.
- Dejounte Murray, Pelicans (dwa lata, 63 miliony dolarów, opcja gracza). Drużyny chcą najpierw zobaczyć, jak w pełni wraca do zdrowia po kontuzji ścięgna Achillesa, ale spodziewają się, że wraz ze zbliżaniem się terminu transferowego pojawi się on jako kandydat do wymiany.
- Jamal Murray, Nuggets (trzy lata, 161 mln dolarów). Na razie jest to mało prawdopodobne, ale sytuacja finansowa Denver jest na tyle napięta, że scenariusz w stylu Jaylena Browna nie jest nie do pomyślenia.
- Mikal Bridges, Knicks (cztery lata, 150 milionów dolarów). Wymiana tego zawodnika dałaby Nowemu Jorkowi elastyczność, ale kierownictwo wydaje się na razie zdecydowane przetrwać drugi próg wynagrodzeń. Takie podejście ma jednak swój punkt krytyczny.
- Shaedon Sharpe, Trail Blazers (cztery lata, 90 milionów dolarów). Zerwana łąkotka prawdopodobnie wyklucza go z rozmów transferowych w tym sezonie. W zeszłym roku nadal osiągał średnio 20,8 punktu, a Portland ma przepełnioną strefę obrony.
- Ty Jerome, Grizzlies (dwa lata, 19 mln dolarów, w tym opcja gracza). Jerome wykorzystał chaos panujący w Memphis w zeszłym sezonie, zdobywając średnio 19,7 punktu przy skuteczności rzutów za trzy na poziomie 42,0%. W wieku 29 lat nie pasuje on do planów Grizzlies, a Memphis musi przerzedzić swój skład. Stanowiłby solidną wartość w transakcji w zamian za przyszłe aktywa, choć drużyna ma niewielką rezerwę na tej pozycji za nim.
- Dalton Knecht, Lakers (dwa lata, 10 milionów dolarów, w tym dwie opcje klubowe). Knecht zapowiadał się obiecująco jako debiutant, po czym w drugim sezonie odnotował regres, a obecnie wydaje się być jedynie elementem wypełniającym w większych transakcjach. Zaskakujące jest, że żadna drużyna nie postawiła na jego potencjał, mimo że ma zaledwie 25 lat.
- Jaden Hardy, Lakers (jeden rok, 6 milionów dolarów). Los Angeles musi zwolnić miejsce w składzie, a Hardy jest kandydatem do odejścia, jeśli znajdzie się chętny. Włączenie go do transakcji dotyczącej Jonathana Kumingi było preferowanym rozwiązaniem, ale teraz celem jest po prostu pójście dalej.
Skrzydłowi i napastnicy na rynku transferowym
- Brandon Ingram, Raptors/Clippers(dwa lata, 82 miliony dolarów, opcja gracza). Dążenie Clippersów do zgromadzenia wyborów w drafcie może oznaczać rozstanie się z Ingramem w następnym okresie międzysezonowym w zamian za odpowiedni zwrot.
- Moses Moody, Warriors (dwa lata, 26 milionów dolarów). Moody może być gotowy na otwarcie sezonu i podobno pozostaje w drużynie, ale oczekuje się, że jego nazwisko pojawi się w spekulacjach dotyczących każdej wymiany, jaką Golden State przeprowadzi tego lata.
- Trey Murphy, Pelicans (trzy lata, 88 milionów dolarów). Krążą plotki, że New Orleans zarówno próbuje go sprzedać, jak i stanowczo go zatrzymuje. Murphy pozostaje stałym elementem spekulacji transferowych, ale Pelicans nie spieszą się z podjęciem jakichkolwiek działań.
- Saddiq Bey, Pelicans (jeden rok, 6,5 mln dolarów). Bey mocno powrócił do gry po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego, osiągając średnio 17,7 punktu przy skuteczności 45,1% z gry i 36,7% zza linii trzech punktów. Wyniki te osiągnął w słabej drużynie, ale pokazują, że nadal może być przydatnym skrzydłowym z ławki rezerwowych.
- Patrick Williams, Bulls (trzy lata, 54 mln dolarów). Wymiana tego zawodnika miałaby symboliczne znaczenie dla kibiców w związku z przejęciem sterów przez nowy zarząd i sztab trenerski, ale jego kontrakt nadal trudno będzie sprzedać.
- Michael Porter Jr., Nets (jeden rok, 40 mln dolarów, częściowa gwarancja). Porter staje się kandydatem do wymiany, jeśli negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu utkną w martwym punkcie, a wygląda na to, że tak właśnie się dzieje. Należy spodziewać się, że jego nazwisko będzie krążyć w mediach w nadchodzących miesiącach.
- Derrick Jones Jr., Clippers (jeden rok, 10 milionów dolarów). Jones pozostaje silnym obrońcą, a jego wygasający kontrakt daje Clippersom pole manewru, by go wymienić, choć sytuacja związana z programem Aspiration na razie wstrzymuje te działania.
- Kyle Kuzma, Bucks (jeden rok, 20 mln dolarów). Jego wygasający kontrakt jest atrakcyjny i może zostać wciągnięty w transakcję typu „sign-and-trade”, jeśli Milwaukee będzie starało się pozyskać Peytona Watsona, Bennedict Mathurina lub Jonathana Kumingę.
- DeAndre Hunter, Kings (roczny kontrakt, 25 mln dolarów). Sacramento chce zatrzymać go jako gracza z wygasającym kontraktem, którego można łatwo wymienić, ale wzbudził on zainteresowanie jako potencjalny cel transferowy. Transfer przed zamknięciem okienka transferowego jest możliwy, jeśli Kings zdołają pozyskać wartościowego gracza bez przejmowania długoterminowych zobowiązań finansowych.
- Royce O’Neale, Hornets (dwa lata, 21 mln dolarów). Charlotte wciąż musi uporządkować skład. O’Neale nie wchodzi w skład długoterminowych planów, ale ma swoją wartość i może zostać sprzedany przed zamknięciem okienka transferowego, gdy tylko drużyna oceni jego przydatność.
- Jake LaRavia, Lakers (jeden rok, 6 mln dolarów). Niezawodny i wytrzymały, choć niekonsekwentny. Jego kontrakt czyni go atrakcyjnym atutem w momencie, gdy Los Angeles porządkuje skład.
- Herb Jones, Pelicans (cztery lata, 82 mln dolarów, w tym opcja gracza). Jones budzi duże zainteresowanie, ale według doniesień Nowy Orlean chce w zamian dwóch wyborów w pierwszej rundzie draftu. Biorąc pod uwagę jego historię kontuzji i problemy z rzutami w ostatnich dwóch sezonach, cena ta wydaje się wysoka, a jego kontrakt stanowi dodatkowy czynnik zniechęcający potencjalnych nabywców.
- Cam Johnson, Nuggets (roczny kontrakt, 23 miliony dolarów). Transfer Peytona Watsona prawdopodobnie na razie zatrzyma Johnsona w Denver, ale przed terminem zamknięcia okienka transferowego będzie on bardzo poszukiwanym graczem. Miał trudności w swoim jedynym sezonie z Nuggets i od lat pojawia się w plotkach transferowych. Drużyny chciały, aby Denver dołączyło do umowy wybory w drafcie, na co Nuggets nie zgodzą się. Jego wygasający kontrakt ma wartość sam w sobie, ponieważ Denver będzie potrzebowało tej przestrzeni w limicie wynagrodzeń dla Nikoli Jokicia przyszłego lata.
- PJ Washington, Mavericks (cztery lata, 90 milionów dolarów). Podobnie jak Daniel Gafford, Washington nie wpisuje się w plany Dallas, ponieważ tego lata kończy 28 lat. Gra solidnie w obronie i rozciąga pole gry, ale w zeszłym sezonie trafił zza linii trzech punktów zaledwie 32,5%. Dallas oczekuje w zamian wyboru w pierwszej rundzie draftu, ale biorąc pod uwagę warunki kontraktu i wyniki zawodnika, jest to mało prawdopodobne.
Wysocy gracze budzący zainteresowanie
- Paolo Banchero, Magic (pięć lat, 245 milionów dolarów, opcja gracza). Powodzenia w znalezieniu chętnego na taką kwotę.
- Jalen Smith, Bulls (jeden rok, 9 milionów dolarów). Kilka drużyn potrzebuje rezerwowego środkowego, a Smith dobrze pasuje do wielu sytuacji. Chicago mogłoby go teraz wymienić na młodszych graczy lub zatrzymać i sprzedać w trakcie sezonu.
- Nikola Jovic, Heat (cztery lata, 62 mln dolarów). Jovic, który ma zaledwie 23 lata, jest dostępny, ale drużyny nadal obawiają się przejęcia pozostałej części jego kontraktu.
- Grant Williams, Hornets (jeden rok, 15 mln dolarów). Charlotte nie zakończyło jeszcze przebudowy składu, a wygasająca umowa Williamsa ma pewną wartość jako solidny środkowy z ławki rezerwowych.
- Zeke Nnaji, Nuggets (cztery lata, 32 mln dolarów). Denver próbowało sprzedać Nnajiego latem, ale nie znalazło chętnego. Jego kontrakt nie jest zbyt obciążający, ale cztery lata to długi okres dla gracza pełniącego taką rolę.
- Jarred Vanderbilt, Lakers (dwa lata, 26 milionów dolarów). Los Angeles bezskutecznie próbowało pozbyć się kontraktu Vanderbilta. Na razie może on pozostać w rotacji, podczas gdy drużyna będzie nadal próbowała go sprzedać w trakcie sezonu.
- Aaron Gordon, Nuggets (trzy lata, 110 mln dolarów). Biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową drużyny, ktoś z graczy podkoszowych Denver może być zmuszony do odejścia. Jeśli nie będzie to Jamal Murray, tym graczem może okazać się Gordon, choć jego historia kontuzji komplikuje zawarcie jakiejkolwiek transakcji.
- Daniel Gafford, Mavericks (trzy lata, 54 mln dolarów). Gafford w październiku skończy 28 lat, a ponieważ Dallas stawia na młodość, jego transfer stał się oficjalnym celem.
Przeczytaj także: Ojciec chrzestny Bena Simmonsa wysuwa śmiałe twierdzenie dotyczące jego powrotu do Kings
Sytuacja na rynku transferowym nieustannie się zmienia, w miarę jak drużyny zbliżają się do terminu zamknięcia okienka transferowego, a nazwiska takie jak Banchero, White i Williams to dopiero początek tego, co nas czeka. Śledźcie TipsGG, aby być na bieżąco z informacjami o tym, jak potoczą się te transfery.