| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
Ponieważ New York Knicks zdołali zatrzymać większość kluczowych wolnych agentów z mistrzowskiego składu z poprzedniego sezonu, kolejnym pilnym zadaniem jest przedłużenie kontraktów z gwiazdami, które wciąż są związane z klubem. Na czele tej listy znajdują się Jalen Brunson, Karl-Anthony Towns i Josh Hart, przy czym Brunson i Towns mają najwyższe wymagania finansowe.
Stwarza to prawdziwy dylemat dla Knicksów, których właściciel James Dolan publicznie oświadczył na początku tego okresu międzysezonowego, że pod żadnym pozorem nie przekroczy drugiego progu, nawet jeśli kosztowałoby to drużynę utratę kluczowych graczy. Czy to stanowisko utrzyma się, gdy ryzyko odejścia dotyczy filarów drużyny, pozostaje kwestią otwartą, ale nie można tego lekceważyć.
Trend korzystny dla drużyny już się rozpoczął
W składzie Knicksów po cichu wyłoniła się pewna tendencja: gracze godzą się na kontrakty poniżej rynkowej wartości, aby pozostać w Nowym Jorku. Zarówno Landry Shamet, jak i Jose Alvarado podpisali w okresie wolnych transferów kontrakty korzystne dla drużyny, mimo że prawdopodobnie mogliby zarobić więcej gdzie indziej. Ta kultura zbiorowego poświęcenia może rozszerzyć się na przedłużenia kontraktów gwiazd.
Brunson to jednak inny przypadek. Już raz zgodził się na obniżkę wynagrodzenia, a ta decyzja bezpośrednio umożliwiła Knicksom zbudowanie składu zdolnego do zdobycia mistrzostwa. Po zdobyciu tytułu MVP finałów i ugruntowaniu swojej pozycji jako prawdopodobnie najbardziej lubianego obecnie sportowca w Nowym Jorku, prośba, by zrobił to ponownie, nie jest realistyczna.
Debata na temat przedłużenia kontraktu z Townsem
To przenosi ciężar finansowy związany z elastycznością budżetową w całości na Towns. Rozmowy na temat przedłużenia jego kontraktu toczą się od okresu międzysezonowego 2025 roku. Towns kwalifikuje się do kontraktu typu „supermax” o wartości około 220 milionów dolarów – kwota ta odzwierciedla jego wartość jako drugiego najlepszego gracza Knicksów, ale spowodowałaby poważne obciążenie pułapu wynagrodzeń.
Stefan Bondy z „New York Post” zaproponował alternatywne rozwiązanie: czteroletnie przedłużenie kontraktu o wartości 180 milionów dolarów. Taka struktura wymagałaby od Townsa zaakceptowania obniżki wynagrodzenia poniżej obecnego poziomu rocznego, ale pozwoliłaby mu pozostać w Nowym Jorku aż do późniejszych lat kariery, dając jednocześnie klubowi swobodę działania w zakresie zatrzymania jego kolegów z drużyny.
Dlaczego Towns mógłby faktycznie się zgodzić
Poproszenie gwiazdy o rezygnację z 40 milionów dolarów to poważna prośba. San Antonio Spurs właśnie byli świadkami, jak Towns poprowadził Knicks do zwycięstwa nad nimi w finałach NBA 2026 roku – moment ten ugruntował jego pozycję w historii Nowego Jorku. Towns od dawna, jeszcze przed zdobyciem mistrzostwa, wykazywał niezmienny entuzjazm związany z byciem graczem Knicks. Jego koledzy z drużyny uczestniczyli w jego ślubie. Spójność w tym składzie jest udokumentowanym czynnikiem przyczyniającym się do ich sukcesów.
Chęć zachowania tych relacji i rywalizacji na tym poziomie może przeważyć nad dążeniem do maksymalizacji zarobków. Przedłużenie kontraktu na korzystniejszych warunkach pozwala zachować spójność zespołu i stawia Knicks w sytuacji, w której mogą zatrzymać Harta i innych graczy, nie przekraczając drugiego progu wynagrodzeń. Taki wynik jest korzystny dla Townsa w takim samym stopniu, jak dla każdego innego członka drużyny.
Przeczytaj także: Dywizja Południowo-Zachodnia NBA 2026-27: ruchy w okresie międzysezonowym i prognozy na sezon dla każdej drużyny
Śledź TipsGG, aby być na bieżąco z ruchami Knicksów w okresie międzysezonowym i zmianami w kontraktach.