Nowy menedżer Tottenhamu Hotspur, Thomas Frank, ogłosił nadchodzące przedsezonowe starcie z Arsenalem w Hongkongu jako “coś więcej niż mecz towarzyski”, nazywając je swoim pierwszym “wielkim wyzwaniem” od czasu objęcia sterów w klubie.
Derby północnego Londynu, które odbędą się w czwartek na wyprzedanym stadionie Kai Tak o pojemności 50 000 miejsc, będą pierwszym spotkaniem pomiędzy dwoma zaciekłymi rywalami poza brytyjską ziemią – wydarzeniem pełnym zarówno prestiżu, jak i intensywności.
“To wielkie wyzwanie” – powiedział Frank podczas briefingu prasowego na stadionie. “Poza tym, że to nasi wielcy rywale i pierwsze derby północnego Londynu poza Wielką Brytanią, Arsenal jest obecnie – niestety – jedną z najlepszych drużyn na świecie” – dodał z uśmiechem. “Mecz z Arsenalem nigdy nie jest zwykłym spotkaniem towarzyskim. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać”
Nowa era w toku
Frank, który zastąpił Ange Postecoglou w zeszłym miesiącu po niespodziewanym zwolnieniu Australijczyka pomimo zdobycia tytułu Ligi Europy, już odcisnął swoje piętno. Klub niedawno sfinalizował wart 55 milionów funtów transfer Mohammeda Kudusa z West Hamu. Jednak ich pogoń za Morganem Gibbsem-White’em z Nottingham Forest nie przyniosła jeszcze owoców.
“Ciągle dyskutujemy o transferach, ale są to prywatne rozmowy” – skomentował Frank. “Ogólnie jestem zadowolony ze składu, choć dostrzegamy obszary, w których przydałoby się wzmocnienie. Mohammed już pokazał swoją klasę i tak, wciąż szukamy”
Koncentracja na kondycji
Niesatysfakcjonujące 17. miejsce Tottenhamu w zeszłym sezonie było naznaczone ciągłymi kontuzjami, a holenderski obrońca Micky van de Ven był jednym z długoterminowych nieobecnych. 24-latek wkracza jednak w swój pierwszy nieprzerwany pre-sezon ze Spurs z nowym optymizmem.
“Nie miałem wcześniej pełnego pre-sezonu w Tottenhamie” – powiedział Van de Ven w wywiadzie dla AFP. “Teraz mogę odpowiednio przygotować swoje ciało do Premier League, Ligi Mistrzów i wszystkiego innego, co nadejdzie”
Frank powtórzył, jak ważne jest posiadanie sprawnego składu, szczególnie przy rosnącej intensywności nowoczesnego futbolu.
“Dyspozycyjność jest kluczowa – bez niej nawet najlepsza taktyka się rozpada” – zauważył Frank. “Wydłużony okres przedsezonowy daje nam szansę na dopracowanie naszego podejścia. Wprowadziliśmy kilka poprawek podczas treningów i mam nadzieję, że zmiany te przełożą się na lepsze wyniki”
Kibice Tottenhamu będą bacznie obserwować czwartkowy mecz, nie tylko ze względu na prawo do chwalenia się, ale także po to, by zobaczyć, jak może wyglądać nowa era pod wodzą Thomasa Franka. Jedno jest pewne: te derby na Dalekim Wschodzie to nic innego jak rozgrzewka.