Przyszłość Thomasa Franka wisi na włosku
Rozmawiając z kibicami Tottenhamu przed wtorkowym starciem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund, było jasne, że poparcie dla Thomasa Fran ka prawie zniknęło. Czwarta porażka z rzędu wydawała się nieunikniona, a wraz z nią koniec jego kadencji na stanowisku menedżera. Ale piłka nożna, jak zawsze, miała inne plany.
Zwycięstwo 2:0, dzięki bramkom Christiana Romero i Dominica Solanke w pierwszej połowie, dało Frankowi koło ratunkowe. Występ, choć daleki od doskonałości, dał przebłyski tego, co może być drużyną walczącą o swojego menedżera, szatnią wciąż zjednoczoną.
Fani pozostają sceptyczni
Buczenie, które odbiło się echem na stadionie Tottenhamu Hotspur po późnej porażce z West Hamem, wciąż było świeże w pamięci. Przed rozpoczęciem meczu z Dortmundem imię Franka spotkało się z okrzykami. Jednak przed upływem regulaminowego czasu gry nastroje zmieniły się, a wiwaty zastąpiły wcześniejszą pogardę, gdy Spurs zapewnili sobie ważne zwycięstwo, stawiając ich na krawędzi automatycznej kwalifikacji do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
Ale czy był to punkt zwrotny, czy tylko chwilowa ulga?
Sarah Sturgeon-Scraggs, wieloletnia fanka Spurs, była dosadna w swojej ocenie: “Naprawdę uważam, że 99% tego stadionu to Frank out” Jej ojciec, Ronnie, powtórzył to zdanie, podkreślając, że bez natychmiastowego cudu w wydajności i wynikach, pozycja Franka jest nie do utrzymania.
Nawet po zwycięstwie ich stanowisko nie uległo zmianie. “Pierwsza połowa była naprawdę przyjemna” – przyznała Sarah – “ale druga połowa pokazała, dlaczego Frank nie jest odpowiednią osobą dla tego zespołu” Zmiana ustawienia na bardziej defensywne w drugiej połowie sfrustrowała wielu, pozbawiając występ energii.
Ali Speechly, kolejny długoletni kibic, podzielił tę frustrację: “Gdybyśmy widzieli oznaki tego, co on próbuje osiągnąć, moglibyśmy mieć więcej cierpliwości. Wygląda na to, że grupa graczy robi to, co chce” Niespójność dobrych pierwszych połówek, po których następowały słabe drugie okresy, stała się znakiem rozpoznawczym kadencji Franka.
Promyk nadziei?
Nie wszyscy fani byli lekceważący. Alfie, który wcześniej krytykował występy drużyny “na poziomie Championship”, znalazł powód do optymizmu: “Pierwsza połowa była genialna. Druga połowa nie była świetna, ale nie straciliśmy bramki. Myślę, że Frank może mieć w rękawie znacznie więcej, niż nam się wydaje”
Były bramkarz Tottenhamu Paul Robinson zauważył zaangażowanie zawodników: “To, co widziałem dzisiejszego wieczoru, to nie był występ, w którym menedżer stracił szatnię. To była grupa zawodników, którzy grali dla swojego menedżera” Sam Frank podkreślił tę jedność na pomeczowej konferencji prasowej: “Zawodnicy dają z siebie wszystko. To bardzo dobry znak, jeśli chodzi o kulturę”
Dwa oblicza Tottenhamu
Ten sezon to opowieść o dwóch Tottenhamach. W Premier League zajmują 14. miejsce, walcząc o formę i tożsamość. Jednak w Europie przegrali tylko raz w siedmiu meczach, rozwijając się w jasnych światłach Ligi Mistrzów.
Ally McCoist podsumował to na antenie TNT Sports: “W tym sezonie po boisku biegały dwa Tottenhamy. Na szczęście to ten, który dobrze radzi sobie w Lidze Mistrzów, pojawił się dziś wieczorem”
Robinson dodał: “Kiedy jesteś pod ścianą, kopiesz i osiągasz wynik. Rzeczą, która będzie frustrować Thomasa Franka i fanów Tottenhamu, jest to, gdzie to było w Premier League?”
Droga przed nami
Nie ma zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie zwycięstwa w Dortmundzie. Presja wznawia się w ten weekend, kiedy Spurs zmierzą się z walczącym Burnley w Premier League. Kolejny dobry występ może zmienić narrację. Przegrana jednak ponownie wywołałaby apele o zwolnienie Franka.
Frank nie ma złudzeń: “Najważniejsze jest, aby wykorzystać to i wygrać z Burnley w sobotę. To wielka sztuka grać co tydzień w Premier League i Lidze Mistrzów. Musimy po prostu robić to samo, wierzyć, a wszystko się zmieni”
Po burzliwym tygodniu reakcji fanów, kontroli mediów i doniesieniach o tym, że klubowa hierarchia rozważa jego przyszłość, Frank pozwolił sobie na chwilę ulgi: “Dwa duże kieliszki czerwonego będą konieczne. Będę się nimi cieszył”
Czytaj także: Odpadnięcie Spurs z Pucharu Anglii wywiera presję na Franku w obliczu niezadowolenia kibiców