Skalista ścieżka Newcastle w wymagającym sezonie
Piłkarze Newcastle United stali w tunelu na Etihad, niespokojni. Trzy minuty do rozpoczęcia meczu, a Manchesteru City ani śladu. Kieran Trippier rozejrzał się dookoła, zdziwiony. Zdobywcy Pucharu Carabao byli gotowi, ale ich przeciwnicy nie spieszyli się i w drugim meczu półfinałowym ograli Newcastle 3:0.
Prezes David Hopkinson właśnie potwierdził ambicje klubu: rywalizacja o największe nagrody do 2030 roku. Tego popołudnia Newcastle wyglądało na dalekie od tej wizji. Eddie Howe nie przebierał w słowach w połowie meczu, dokonując trzech zmian w szatni, w której frustracja wisiała na włosku. “Byłem naprawdę zirytowany” – przyznał.
Późna bramka rezerwowego Anthony’ego Elangi dała odrobinę nadziei, ale łączna porażka 5-1 była surowym sprawdzianem rzeczywistości. Mimo to, 5,400 podróżujących fanów zachowało wiarę, skandując “Czarno-biała armia Eddiego Howe’a”, co było ukłonem w stronę menedżera, który zakończył 68-letnią suszę trofeów w tych właśnie rozgrywkach.
Sezon niespełnionego potencjału
Po sześciu miesiącach kampanii zmagania Newcastle nie ustają. Dotarli do trzeciego półfinału EFL Cup w ciągu czterech lat, pozostają faworytami do wyprzedzenia Qarabagu w Lidze Mistrzów i nadal mogą wrócić na Wembley poprzez Puchar Anglii, choć zapowiada się trudny remis w czwartej rundzie z Aston Villą. Ale w Premier League? Jedenaste miejsce.
Zawodnicy mówili o przejściu do historii jako pierwsza drużyna Newcastle, która zakwalifikowała się do Ligi Mistrzów w dwóch kolejnych sezonach. Zamiast tego w całym sezonie wygrali tylko dwa mecze wyjazdowe w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tylko 11 punktów z możliwych 36 przeciwko drużynom wyżej notowanym. Szesnaście punktów straconych na zwycięskich pozycjach.
Howe przyznał, że nastąpiła zmiana. “Klub zdecydowanie przechodzi transformację” – powiedział. “Zmiana nie musi być negatywna, może być pozytywna. Staramy się znaleźć ten rytm, którego szukaliśmy przez cały sezon”
Letnie nabytki wciąż się adaptują
Były przebłyski błyskotliwości – dominująca pierwsza połowa przeciwko Chelsea, pełna werwy godzina w Paryżu przeciwko PSG, mocne otwarcie na Anfield. Ale konsekwencja im umyka.
Frustracja sztabu trenerskiego? Brak czasu na treningi. Nieubłagany harmonogram meczów wymusił poleganie na spotkaniach, sesjach analitycznych i spacerach zamiast doskonalenia na boisku. Rywalizacja w czterech rozgrywkach to nowe terytorium dla Newcastle, a żniwo jest widoczne.
Bruno Guimarães, Joelinton, Tino Livramento i Fabian Schär są odsunięci na boczny tor. Anthony Gordon zszedł z boiska z urazem ścięgna podkolanowego. Pozyskani latem Jacob Ramsey, Nick Woltemade i Yoane Wissa wciąż się zadomawiają, a jedynie Malick Thiaw wywarł na nich natychmiastowy wpływ.
Pomimo wydania 179 milionów funtów na napastników, Newcastle wciąż szuka stabilnej kombinacji w ataku. Woltemade został zmieniony w połowie meczu, ponieważ nie strzelił gola od grudnia. Wissa, zardzewiały, nie wykorzystał kluczowych szans w obu meczach. Tylko Elanga pokazał prawdziwą iskrę w swoim występie.
Przed nami ciężka przeprawa
Howe zdaje sobie sprawę ze stawki. “Co to oznacza dla naszego sezonu? Wciąż walczymy na kilku frontach” – powiedział. “Mecze nadchodzą szybko i gęsto. Nie ma chwili wytchnienia. Musimy wrócić do wygrywania, bo tylko to daje nową energię”
Dla Newcastle odpowiedzi pozostają nieuchwytne. Ale wiara? Ta nie słabnie.
Czytaj także: Newcastle United odrzuca ofertę Fulham za Joe Willocka wartą 20 milionów funtów