Awans Aston Villi: od walki do rywalizacji o tytuł
Fani Aston Villi wierzą. Zawodnicy Aston Villi wierzą. Unai Emery? Nigdy nie powie tego wprost.
Ale po dramatycznym zwycięstwie 2:1 nad Chelsea, przypieczętowanym późnym strzałem głową Ollie Watkinsa, jedna rzecz jest jasna: Villa musi być teraz traktowana poważnie jako pretendent do tytułu Premier League.
Emery, zawsze mistrz zarządzania oczekiwaniami, odparł nieuniknione pytanie z uśmiechem: “Nie bardzo. Rywalizujemy bardzo dobrze. Zajmujemy trzecie miejsce w lidze za Arsenalem i Manchesterem City. Wow.” Rzeczywiście.
Historyczna passa
Zwycięstwo Villi oznaczało ich 11. wygraną z rzędu, wyrównując rekord klubu ustanowiony w 1897 i 1914 roku. Po raz pierwszy od 1910 roku wygrali osiem kolejnych meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po fatalnym starcie, zajmując 18. miejsce po pięciu dniach meczowych, zmienili się w najbardziej nieustępliwą drużynę ligi.
Z 39 punktami po 18 meczach, Villa nigdy nie była w lepszej sytuacji na tym etapie sezonu Premier League. Statystyki nie kłamią.
Dotyk Midasa Emery’ego
Emery może unikać rozmów o tytule, ale jego wpływ jest niezaprzeczalny. Watkins, zwycięzca meczu, nazwał go “taktycznym geniuszem”, a liczby to potwierdzają. W zeszłym sezonie poprowadził Villę do Ligi Mistrzów. W tym sezonie mają tylko trzy punkty straty do czołówki.
Jego zmiany w meczu z Chelsea były decydujące. Przegrywając po golu Joao Pedro, Emery wprowadził Watkinsa, Amadou Onanę i Jadona Sancho. W ciągu kilku minut Watkins wyrównał. Następnie, sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry, zdobył zwycięskie trafienie.
“Zawodnicy nie lubią wchodzić z ławki, ale jego reakcja była znakomita” – powiedział Wayne Rooney. “Czasami trzeba zejść z boiska, aby odzyskać energię”
Test przed nami
Następne wyzwanie dla Villi? Wyjazd do Arsenalu 30 grudnia. Emery, który dobrze zna Emirates, ma w zwyczaju frustrować swój były klub. Jeśli Villa zda ten test, wyścig o tytuł może stać się jeszcze bardziej interesujący.
Alan Shearer, choć sceptyczny, przyznaje: “Czy uważam, że go wygrają? Nie, ale wynika to wyłącznie z głębi składu. Ale pod wodzą Unaia Emery’ego wszystko jest możliwe”
Na razie to wyniki Villi mówią same za siebie. A Emery? Pozwoli, by wyniki mówiły same za siebie.
Czytaj także: Tytułowe ambicje Aston Villi: Królowie czy królobójcy?
