Po trudnym początku sezonu 2025-26, Charlotte Hornets zmienili swoją trajektorię na przełomie roku. Hornets mieli na początku rekord 4-14 i weszli w styczeń z wynikiem 11-22. Dominujący okres w pierwszym miesiącu 2026 roku sprawił, że Buzz City powróciło do rywalizacji o udział w turnieju SoFi NBA Play-In Tournament, do którego nie dotarli od kampanii 2021-22.
Obecnie Charlotte ma 27-31 po zwycięstwie nad Waszyngtonem 22 lutego i jest o jedną wygraną od przekroczenia swojej najlepszej sumy zwycięstw od 2022-23 roku. We wtorek zmierzą się z Chicago Bulls z szansą na przekroczenie tego poziomu, wracając do miejsca, w którym ich odrodzenie rozpoczęło się 3 stycznia.
1. Elitarna efektywność ofensywna
Hornets borykali się z trudnościami przez pierwsze dwa miesiące, notując 115,1 oceny ofensywnej i -3,0 oceny netto. Od 1 stycznia liczby te uległy dramatycznej zmianie. Charlotte zajmuje teraz pierwsze miejsce w rankingu ofensywnym na poziomie 119,8 i trzecie w rankingu netto na poziomie 8,8. Efektywność ta jest wspierana przez 59,5 procent skuteczności rzutów z gry, co zajmuje piąte miejsce w lidze. Ich rekord 16-9 w tym okresie jest piątym najlepszym w NBA, ustępując tylko najlepszym rywalom, takim jak Boston i Cleveland. Dziewięciomeczowa passa zwycięstw od 22 stycznia do 7 lutego była centralnym punktem tej ofensywnej kliniki, wyznaczając najdłuższą passę dla franczyzy od 1999 roku.
2. Dominacja na wyjazdach
Na początku sezonu Hornets przegrywali 4-12 poza domem przed 31 grudnia. Nowy rok przyniósł całkowite odwrócenie sytuacji. Charlotte zakończyło styczeń z bilansem 8-3, wygrywając dwucyfrowo z Oklahoma City Thunder, Denver Nuggets i Los Angeles Lakers. W tym miesiącu zanotowali historyczną różnicę punktów +151. Obecnie Hornets wygrali siedem kolejnych meczów na wyjeździe, co jest ich najdłuższą taką passą od 1998 roku.
3. Kontrola nad szkłem
Rebounding stał się podstawową przewagą taktyczną. Od 1 stycznia Charlotte prowadzi w NBA pod względem procentu zbiórek defensywnych ( 73,7 ) i procentu zbiórek ogółem ( 55,8). Charlotte skutecznie karze przeciwników również na ofensywnym szkle, zajmując drugie miejsce w punktach drugiej szansy z 18,9 na mecz, ograniczając przeciwników do zaledwie 12,5.
4. Wpływ młodego składu
Powrót Brandona Millera okazał się kluczowy. Po opuszczeniu 16 z pierwszych 22 meczów, 23-latek jest ostoją składu od 5 grudnia. Podstawowa pięcioosobowa jednostka składająca się z LaMelo Balla, Milesa Bridgesa, Moussy Diabaté, Kona Knueppela i Millera dominuje statystycznie. W ciągu 195 minut spędzonych razem od stycznia, grupa ta osiągnęła astronomiczny wskaźnik ofensywny 136,4 i wskaźnik netto 25,8.
5. Historyczna produkcja Kon Knueppel
Rookie Kon K nueppel przekroczył oczekiwania, odkąd został wybrany na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Notując średnio 19,2 punktu, 5,5 zbiórki i 3,5 asysty, ustępuje tylko Cooperowi Flaggowi w punktacji debiutantów. Knueppel jest wyjątkowo skuteczny ze skutecznością 48,7 / 43,5 / 89,1.
Knueppel jest liderem NBA pod względem liczby oddanych rzutów za 3 punkty (198). Zanotował 17 meczów z co najmniej pięcioma rzutami za 3 punkty, ustanawiając nowy rekord ligi dla debiutantów. Brakuje mu tylko dziewięciu trafień do pobicia rekordu wszech czasów debiutantów, który wynosi 206.
Na 24 mecze przed końcem sezonu, Knueppel pozostaje głównym kandydatem do tytułu Debiutanta Roku, ponieważ wyrównuje rekordy weteranów pod względem ilości rzutów z obwodu i skuteczności punktowania. Śledź TipsGG, aby kontynuować relację z Charlotte w drodze do postseason.
Czytaj także: Kon Knueppel wyprzedza Coopera Flagga w najnowszym rankingu debiutantów NBA
