Czy obrona Arsenalu może być motorem napędowym do zdobycia tytułu?
Arsenal rozpoczął sezon od stracenia zaledwie trzech bramek w ośmiu meczach, co pozwoliło mu znaleźć się na szczycie tabeli i wywołało nowe pytania: jeśli obrona jest tak dobra, to czy muszą znaleźć o wiele więcej bramek, aby zdobyć tytuł?
Po zakończeniu ubiegłego sezonu z najlepszą defensywą, ale strzelając o 17 bramek mniej niż mistrzowie Liverpool, oczywistym priorytetem wydawało się poprawienie ataku. Atak ten posunął się naprzód, ale z kreatywnymi postaciami, takimi jak Martin Ødegaard, Noni Madueke, Gabriel Jesus i Kai Havertz, którzy w różnych okresach byli odsunięci na bok, wskaźnik bramek Arsenalu jest nadal daleki od 2,4 na mecz, który uśredniali w latach 2023-24.
Jednak obrona wykroczyła poza “dobry” i wkroczyła na historyczne terytorium. Przy dotychczasowym współczynniku 0,38 bramki straconej na mecz, Arsenal jest na dobrej drodze, aby wpuścić tylko 14 bramek w całym 38-meczowym sezonie. To pobiłoby 15 straconych przez Chelsea w sezonie 2004-05, w którym Jose Mourinho zdobył tytuł.
- Obecny wskaźnik bramek: 1. 88 bramek na mecz – prognozowane ~71 w całym sezonie.
- Chelsea 2004-05: 72 bramki strzelone, 15 straconych.
- Średnia zwycięstw w Premier League: 84 bramki strzelone, 32 stracone w sezonie.
Implikacja: jeśli Arsenal utrzyma te liczby w defensywie, będzie raczej zwartym, trudnym do złamania mistrzem niż stroną, która zdobywa wszystkie bramki. Ten model działał już wcześniej – Liverpool w sezonie 2019-20 zdobył tytuł, mimo że strzelił o 17 bramek mniej niż Manchester City – ale pozostaje stosunkowo rzadki. Tylko sześciu z 33 zwycięzców Premier League zdobyło tytuł, tracąc najmniej bramek i nie strzelając jednocześnie najwięcej.
Fragmenty historii podkreślają skalę zadania. Aby dorównać defensywie Chelsea w sezonie 2004-05, Arsenal musi zachować czyste konto w trzech następnych meczach – z Crystal Palace, Burnley i Sunderlandem – aby zrównać się z Chelsea pod względem trzech straconych bramek po 11 meczach.
Drużyna Mourinho w sezonie 2004-05 przeszła również niezwykłą passę w połowie sezonu: po remisie 2-2 z Arsenalem 12 grudnia 2004 roku, Chelsea nie straciła ligowego gola aż do 5 marca 2005 roku. W 27 meczach przegrali zaledwie osiem razy i zanotowali 10 kolejnych ligowych czystych kont – wynik ten został później pobity przez Manchester United w sezonie 2008-09.
Arsenal sam ma przykłady, z których może czerpać. W okresie od 31 stycznia do 31 marca 1998 roku zanotowali osiem meczów ligowych z rzędu bez straty gola w drodze po tytuł pod wodzą Arsène’a Wengera.
Drużyna Artety może jeszcze wzmocnić swój atak, gdy powrócą kontuzjowani rozgrywający. Jeśli tak się stanie, sprawa tytułu stanie się oczywista. Jeśli tak się nie stanie, sezon prawdopodobnie sprowadzi się do tego, czy ta obrona będzie w stanie dorównać lub poprawić historyczne serie czystych kont. Tak czy inaczej, schemat jest jasny: aby Arsenal podniósł ligę w maju, tylna linia musi nadal dostarczać.


