Remco Evenepoel po raz kolejny udowodnił, że jest niekwestionowanym królem jazdy na czas w kolarstwie. Zaledwie kilka dni po podbiciu świata w Rwandzie, belgijski mistrz zdobył tytuł mistrza Europy w jeździe na czas w Ętoile-sur-Rhône, odnosząc swoje 23. zwycięstwo w zawodowym TT i szóste w tym sezonie.
Zakładając tęczową koszulkę, Evenepoel zaprezentował dominującą jazdę, zatrzymując zegar 43 sekundy przed Filippo Ganna i 1:08 przed Duńczykiem Niklasem Larsenem, który o jedną sekundę wyprzedził Brytyjczyka Ethana Haytera w walce o brąz. Od pierwszego międzyczasu, na którym miał już 13 sekund przewagi nad Ganną, nie było wątpliwości, kto wygra ten dzień.
Słowa mistrza
Radość Evenepoela na mecie była niewątpliwa. W rozmowie z Eurosport/CyclingPro.Net przyznał: Nigdy nie przyzwyczajam się do wygrywania, więc to samo dotyczy tej jazdy na czas i tych mistrzostw.
Zastanawiał się nad wątpliwościami, które pojawiły się po jego kontuzji we wcześniejszym sezonie: W tym roku, gdy wznowiłem starty po kontuzji, jednym z moich głównych celów była próba wygrania wszystkich mistrzostw w jeździe na czas. Ale oczywiście na początku było wiele wątpliwości, aby upewnić się, że ramię będzie w stanie być w tej samej pozycji, ale tak, myślę, że to już przeszłość.
Dominacja na drodze
Na drugim punkcie kontrolnym Evenepoel powiększył swoją przewagę do 25 sekund, zbliżając się już do byłego dwukrotnego mistrza Europy Stefana Künga, który wystartował minutę wcześniej. Siła, precyzja i tempo jego jazdy pokazały, dlaczego stał się on punktem odniesienia w kolarstwie.
Jedyna trudność pojawiła się na początku, gdy Evenepoel gestykulował z frustracji. Później wyjaśnił, że zawiodła komunikacja radiowa, przez co nie otrzymał wskazówek od swojego dyrektora sportowego. Jedyną informacją, jaką otrzymałem, było to, że mam 30 sekund na dole podjazdu, więc wtedy byłem nieco bardziej pewny zwycięstwa – powiedział. Ale oczywiście dałem z siebie wszystko na finiszu, bo nie byłem wystarczająco pewny. To była jedyna negatywna rzecz dzisiejszego dnia.
Regeneracja i odporność
To, co sprawiło, że zwycięstwo było jeszcze bardziej imponujące, to szybki powrót do formy z Mistrzostw Świata w Rwandzie, gdzie zaledwie trzy dni wcześniej zajął drugie miejsce w wyścigu szosowym. Podczas gdy wielu kolarzy miałoby trudności z regeneracją, Evenepoel przyznał, że jego profesjonalizm i dyscyplina pozwoliły mu przyjechać świeżym i gotowym.
Już w poniedziałek czułem się całkiem świeżo. Naprawdę starałem się skupić, ponieważ wiedziałem, że dzisiejszy dzień nadejdzie naprawdę szybko.
Położyłemsię wcześnie spać, odbyłem małą przejażdżkę regeneracyjną, a następnie zrelaksowałem się tak bardzo, jak to możliwe w hotelu –
wyjaśnił.
Patrząc w przyszłość, belgijska gwiazda wie, że na horyzoncie jest jeszcze jeden duży test: Niedzielne Mistrzostwa Europy w Wyścigach Szosowych. Został już tylko jeden duży tydzień ścigania, a po nim będzie wystarczająco dużo czasu, by odpuścić i zająć się innymi rzeczami. Myślę, że to był klucz do tego, by być gotowym tutaj i na następną niedzielę – dodał.
Wyniki UEC 2025 ITT
| Pozycja | Zawodnik | Drużyna | Czas |
|---|---|---|---|
| 1 | Remco Evenepoel | Belgia | 0:28:26 |
| 2 | Filippo Ganna | Włochy | + 00.43 |
| 3 | Niklas Larsen | Dania | + 01.08 |
| 4 | Ethan Hayter | Wielka Brytania | + 01.09 |
| 5 | Joshua Tarling | Wielka Brytania | + 01.10 |
Oświadczenie o wyższości
Dla Evenepoela było to coś więcej niż tylko kolejne zwycięstwo. Był to dowód na to, że po kontuzjach, wątpliwościach i wyczerpujących Mistrzostwach Świata pozostaje u szczytu swoich możliwości. Jego mistrzostwo we Francji nie tylko dodaje kolejny tytuł do jego wspaniałej palmarès, ale także przygotowuje grunt pod niezapomniany europejski wyścig szosowy, który zakończy jego niezwykły sezon.