500%Bonus
Bonus
500%
Bonus powitalny 500% na pierwsze 4 depozyty
Zarejestruj się i aktywuj kod
Nie, dziękuję

Twórca w centrum uwagi: CDK

05.07.2022, 04:59

Poprzednio w sekcji “Twórca w centrum uwagi”, objęliśmy nią uznane już nazwiska w społeczności miłośników LoL-a: CoachCurtis, LoLDobby i inni. Tym razem będziemy mieli coś znacznie ciekawszego – historię nadchodzącego gracza elitarnej rangi na trenerskiej odysei!

W czerwcu tego roku CDK wyruszył na niesamowitą wyprawę: 100 sesji coachingowych całkowicie za darmo! Podwójna misja, ponieważ gracz w highlightach zbliża się do rangi Grand Master w swoim “wyzwanie 100 dni do GM”.

Udało mi się być jednym z niewielu szczęśliwców, którzy otrzymali kilka cennych rad od CDK. Był on również na tyle uprzejmy, by przekazać nam kilka spostrzeżeń na temat tego, co trzeba zrobić, by zostać trenerem League of Legends.

Pochodzący z Francji Tryndamere, CDK jest graczem poziomu Masters i początkującym twórcą treści. To, co odróżnia go od wielu innych, to metoda, którą wybrał, aby jego nazwisko stało się znane: aż sto darmowych sesji coachingowych na żywo. Darmowe sesje nie oznaczają, że są one nieprofesjonalne – wręcz przeciwnie. Mogę Cię o tym osobiście zapewnić! Jego Twitcha znajdziesz tutaj.

To jest zapis mojego dialogu z CDK. Trochę informacji o tle, trochę rozgrywki, a przed nami porady mentalne, więc trzymaj się mocno:

Byłeś moim piętnastym uczniem, a teraz [22 czerwca, -Ed.] jestem na mojej 28 sesji.

Wow! A ile to już czasu minęło?

Może tydzień?

Wkładasz w to trochę pracy, na pewno! Jako osoba leniwa, nie mogę pojąć, że kiedykolwiek zrobię coś takiego.

:śmiech: Ale jestem wariatem. Kiedy kiedyś grałem tylko w League of Legends, regularnie chodziłem na 40-godzinne sesje Solo Queue.

Chciałem Cię zapytać o inne gry, w które grasz. Czy pasjonujesz się nimi tak samo jak League, czy może League jest jedyną grą, w którą tak bardzo się zaangażowałeś?

Zawsze byłem graczem. Mój ojciec chrzestny podarował mi Nintendo Gamecube w wieku sześciu lat, a mój ojciec go za to znienawidził! :śmiech: Jestem prawie pewien, że ten Gamecube, który dostałyśmy z siostrą, gdy miałyśmy sześć lat, jest jedynym powodem, dla którego próbuję zarabiać na życie z gier wideo. Od Gamecube’a do Playstation 2, grałem na konsolach bardzo dużo. Bardzo podobała mi się FIFA – ta franczyza jest we Francji ogromna.

Już wtedy miałem bzika na punkcie gier: moi rodzice rzadko wychodzili z domu bez opieki, a kiedy już to robili, przynosiłem swoją konsolę do dużego telewizora w ich sypialni, grałem całą noc i szedłem do szkoły, w ogóle nie śpiąc!

Ale kiedy odkryłem League, moja kariera w grach stała się wyłącznie ligowa. Największym powodem jest to, że miałem dość kiepski komputer, więc mógł on uruchomić tylko League. Gdy dostałem nowy komputer, zacząłem grać w wiele różnych gier. Jednak nic nie ma takiego smaku jak League of Legends! Wszystkie inne gry, w które gram, są po to, by odpocząć od League.

Tryndamere League of Legends

Jeden z najstarszych mistrzów w League of Legends, Tryndamere wciąż ma wierny fanbase.

Dlaczego zostałeś Tryndamere one-trick? Czy za tym wyborem stoi jakaś szczególna historia, czy po prostu lubisz tego mistrza?

Kiedy zostałem wprowadzony do League, była ona w powijakach w 2010 roku. Nie mogłem się w nią zagłębić – jeśli pamiętacie te stare grafiki i w ogóle. W końcu jednak moi przyjaciele przedstawili mi League ponownie w 2017 roku, tak myślę. Natychmiast zakochałem się w zaktualizowanej grze, ale miałem gówniany komputer, który tankował FPS do 20 za każdym razem, gdy na ekranie byłoby więcej niż cztery osoby jednocześnie.

Musiałem więc wybrać bohaterów, którzy będą się doskonale sprawdzać w split push. Na początku próbowałem Nasusa, ale potem przeskoczyłem na Tryndamere, z którą często się spotykałem, i spójrzcie na mnie teraz: 5 milionów punktów mistrzostwa, 4000+ gier na Tryndzie. Do diabła, w pewnym momencie chciałem nawet umięśnić moje prawe ramię bardziej niż lewe!

Mówiłeś o tym, że wybrałeś Tryndamere jako swojego bohatera – i nawet próbowałeś stać się bardziej podobny do Tryndamere IRL. Czy czujesz, że ten czempion jest teraz twoim znakiem rozpoznawczym, czy też wolisz rozwijać dużą pulę czempionów i pilotować wielu na tym samym poziomie?

W końcu dojdę do punktu, w którym będę musiał. Będę grał Tryndamere aż do osiągnięcia Challengera, to pewne. To jest mój cel i to jest mój priorytet. Nawet kiedy gram w ARAM, będę grał w Tryndamere, kiedy tylko będę mógł, aby uzyskać więcej tego treningu i pamięci mięśniowej – nigdy nie ma dość!

W pewnym momencie jednak pewnie zrobię wyzwanie polegające na dojściu do Mastersa jakimś innym pickiem. Ale na razie… Gram Tryndamerem nie tylko dlatego, że jest to champion, w którym jestem najlepszy – gram Tryndamerem, bo League jest najprzyjemniejsza, gdy mam go na ręce. Nawet jeśli jestem 0-5-0, to wciąż mogę mieć uśmiech na twarzy, gdy gram Tryndamere. Po prostu kocham tego championa, kocham jego design.

Osiągnąłeś Masters, klub 0,1% w League of Legends. Wielu ludzi osiąga rangi takie jak Gold czy Diamond, są zadowoleni z grindu i kończą sezon – ale ty nadal jesteś bardzo zmotywowany, by dążyć do Grand Master – a może nawet dalej. Co cię trzyma?

W pewnym momencie naturalnie stałem się lepszy w League i cieszyłem się z tego. Liga stała się dla mnie okazją do rywalizacji w czymś – podczas gdy w sportach fizycznych brakowało mi tego pociągu. Ale w League – właśnie wczoraj grałem przeciwko Cabochard, toplanerowi Karmine Corp! I skopałem mu tyłek! League to pierwszy raz w moim życiu, kiedy mogę rywalizować z najlepszymi na świecie – w czymś, co ma naprawdę ogromną popularność.

League ranks 2022.

Master-tier to jeden z trzech najbardziej ekskluzywnych tierów w systemie rankingowym League of Legends. Może go osiągnąć tylko 0,12% graczy.

Jeśli dojdę do momentu, w którym osiągnę Challengera, mogę być pewien, że będę w stanie osiągnąć Challengera w czymś innym. Powiedzmy, że wyjdzie kolejna gra, a ja już rozgryzłem schematy wysokiej wydajności. Aby zdobyć Challengera, musisz zawsze myśleć o własnej wydajności i stawiać własne błędy przed patrzeniem na kolegów z drużyny. I zgadnijcie co? To samo dotyczy piłki nożnej, rugby, każdego innego sportu, a nawet jakiegoś innego tematu, który jeszcze nie istnieje. Nawet życia!

Niektórzy gracze uważają, że toplane jest najsłabszą, najmniej wpływową rolą w obecnej meta grze. Nawet kiedy Tyler1 [słynna północnoamerykańska persona League of Legends – przyp. red.] robił swoje wyzwanie 5 roles to Challenger, toplane zgarnął zdecydowanie najwięcej gier. Wydaje się, że uwielbiasz toplane – dlaczego?

Zasadniczo widzę League of Legends jako rozgrywkę 5 na 5, więc możesz myśleć o swojej drużynie jak o pięciu palcach. Kiedy patrzysz na minimapę, widzisz, że te palce się poruszają – łatwo to sobie wyobrazić w ten sposób.

W pewnym momencie zadałem sobie to samo pytanie – dlaczego tak bardzo kocham Tryndamere? Dlaczego podoba mi się toplane? Właśnie dlatego, że jesteście tacy niezależni! Ja, na przykład, nigdy nie byłabym w stanie grać w botlane.

Wracając jednak do analogii z palcami: niektórzy powiedzieliby “toplane jest słaby, więc jest jak pinky”, ale tak naprawdę to kciuk. Cała gra jest jak runda walki kciukiem. Sprawdźcie sami: spróbujcie poruszyć jakimkolwiek palcem oprócz kciuka – nie da się tego zrobić bez poruszania nimi wszystkimi naraz, tak samo jak jungle i mid zależą od siebie, i tak dalej.

Nawet jeśli twoja drużyna przegrywa swoje wczesne potyczki, to jeśli wygrasz matchup w toplane, presja, którą wywierasz, może dorównać presji całej drużyny przeciwnika. Teraz poruszaj kciukiem – porusza się on sam, nie potrzebuje nikogo innego! Bez kciuka twoja ręka jest niczym. Tak samo jak twoja drużyna bez toplane’a.

Gdyby istniał jeden bohater, którego mógłbyś usunąć z League, kto by to był?

Pozwól, że szybko wyciągnę listę mistrzów – będę wiedział, jak tylko zobaczę tę twarz.

To Akshan. Naprawdę nie rozumiem jego pasywności i tego, jak to możliwe, że jest ona zbalansowana w grze. Chciałem też porozmawiać o Karthus – bo zawsze, gdy w grze jest Karthus, jego drużyna ma go jako warunek zwycięstwa i jest to po prostu bardzo irytujące.

Akshan League of Legends.

Jeden z najbardziej polaryzujących projektów, jakie widzieliśmy w 2021 roku, Akshan ma lojalną społeczność fanów – i równie zagorzałych przeciwników.

Ale jeśli miałbym wybierać między Akszanem a Karthusem… Wiecie co? Usuńmy Akshana.

Czy śledzisz League esports?

Nie bardzo. Z mojego czasu oglądania League 95% to streamerzy z Solo Queue, a 5% to konkurencyjna scena pro. Zazwyczaj oglądam tylko najlepszych graczy Tryndamere – Rangerzx i Ullehzx – jako zadanie domowe.

Więc kiedy oglądasz pro eventy, to są to tylko duże międzynarodowe wydarzenia?

Cóż, oglądam trochę LFL – ligi francuskiej. To jest super hype! Ale nigdy nie obejrzałbym całych Mistrzostw Worlds. Nawet Wielki Finał, obejrzałbym tylko jeden mecz.

Lato 2022Francja, Boulogne-Billancourt, Paris, La Seine Musicale, ESpot
10Drużyny
MinorTier
LDLC OL
Zwycięsca
BDS Academy
2 miejsce
Vitality.Bee
3 miejsce

Czy widziałbyś się kiedyś na scenie esportowej? Jako gracz, analityk, trener?

To nie jest mój cel! Widzę siebie tylko w Solo Queue, pomagając innym graczom Solo Queue.

Jak już wspomniałeś, ranked grind to nie sprint, a maraton. Kładzie to więc naprawdę ogromny nacisk na twoją psychikę. Jak sobie z tym radzisz? Jak radzisz sobie z tiltem?

Na pewno mam wiele różnych praktyk, które stosuję. Uczyłem wielu zawodników, jak je stosować i postaram się je wyjaśnić tak jasno, jak tylko potrafię. Oglądałem dużo Trenera Curtisa i widziałem co działa na niego i jego uczniów.

Co działa dla mnie:

  1. Uwielbiam filozofię stoicyzmu. To nie jest tylko dla Ligi, to dla twojego życia: zawsze, gdy pojawia się coś negatywnego, zadaj sobie pytanie – czy było to w mojej kontroli? Jeśli nie, to dlaczego mam się tym przejmować? Oczywiście, nie jest to tak łatwe do zrobienia, jak się mówi, a czytanie “Medytacji” Marka Aureliusza tylko dla League Solo Queue może być dla większości ludzi zbyt dużym obciążeniem!
  2. Wściekasz się, bo zależy ci na wygranej: inting kolegi z drużyny oddala cię od wygranej i to cię wkurza. Istnieje błędne przekonanie, że wspinasz się wygrywając – ale w rzeczywistości wspinasz się ucząc. Wygrana LP przychodzi później. Jeśli wchodzisz do gry z celem poprawy i nauczenia się czegoś nowego, każda gra będzie wygraną.
  3. “/mute all”. To wszystko. Nie wyłączaj jednak czatu – wyłączenie czatu jest naprawdę złe, nie można w ten sposób przekazywać informacji. Liga to skomplikowana gra i nie możesz mieć kolegów z drużyny rozpraszających Twoją moc obliczeniową mózgu na nic nieistotnego. Czasami /mute all nawet na początku gry, zanim ktokolwiek coś powie.
  4. Zmień swój sposób myślenia i weź pod uwagę, że grasz z botami. Opcja wyłączenia nazw przywoływaczy nad głowami bohaterów bardzo w tym pomaga. Pomyślcie o tym w ten sposób: czy palilibyście boty? Jeśli przegrywasz grę kooperacyjną vs AI, czy wszyscy czatowalibyście? Czy oczekiwałbyś czegoś od botów? Robienie tych wszystkich rzeczy w meczach PvP jest tak samo głupie.

Inna rzecz, którą zauważyłem, a która przyczynia się do tilt: każdy, kogo trenowałem do tej pory, ma te aplikacje do śledzenia statystyk w grze, takie jak Porofessor, U.GG, czy cokolwiek innego, co daje im bezużyteczne informacje. To jest naprawdę złe! Moje przesłanie do świata jest takie – odinstaluj to gówno już teraz! Jedyną dobrą częścią tych programów są jungle timery – wszystko inne to czyste śmieci.

Sam się z tym zmagałem! Gdyby taka aplikacja pokazywała, że mam przed sobą 80% WR Katariny one-trick, to na pewno grałbym gorzej ze strachu, że zostanę zdominowany przez jakiegoś Challengerowego smerfa. Ale po tym jak wyłączyłem nazwy przywoływaczy i przestałem patrzeć na statystyki przeciwnika, równie dobrze mógłbym wziąć Faker na siebie i dać z siebie wszystko – bo po prostu nie wiedziałbym, że to Faker i nie mógłbym się przestraszyć.

Pamiętajcie, że to nie Faker, tylko mistrz, którym gra – nawet Faker nie może zrobić więcej niż potrafi jego mistrz. A jeśli Faker jakimś cudem trafi do twojej gry, powinieneś być podekscytowany – w końcu będzie mógł pokazać, do czego naprawdę zdolny jest jego champion. To świetne doświadczenie edukacyjne!

Kiedy pierwszy raz spotkałem Potenta [najwyżej notowanego Fiora OTP na świecie, – red.], na początku byłem przerażony na śmierć. Ale po tym, jak zrozumiałem, że nie powinienem przejmować się przegraną, tylko nauką, byłem podekscytowany tą sesją coachingu improv, którą mi zafundował. I zgadnijcie co? Następne 10 matchupów Fiora, w których skończyłem, wygrałem 8 z nich. Po prostu rób swoje, graj w grę i nie daj się zastraszyć!

Uznany przez większość graczy na drabince za najlepszego Fiora na świecie, Potent jest znanym głównym Fiora – i niesamowitym twórcą treści edukacyjnych, jeśli jesteś zainteresowany nauką tego championa. Obecnie robi wspinaczkę Challenger w wyzwaniu w Korei, więc nie przegapcie jego streamu!

Porozmawiajmy teraz trochę o twojej trenerskiej misji. Trenowałeś już graczy niemal wszystkich rang, dochodząc aż do Diamond 1. Czy wszystkie sesje były dla Ciebie przyjemne?

Na pewno! Moim celem jest pomóc graczom League of Legends osiągnąć ich cele. Samo to, niezależnie od ich rangi, mistrza czy mentalności, sprawia, że wszystko jest tego warte. Jeden z graczy poprosił mnie o wskazówki, ponieważ jest początkującym graczem, który nie chce być zawsze ciężarem dla swoich przyjaciół w grze. Pomaganie mu w osiągnięciu jego celów dało mi takie samo poczucie nagrody i spełnienia, jak pomaganie graczowi D1 w osiągnięciu Master.

Nie tworzę hierarchii na podstawie rang. Tak, jestem mistrzem w League of Legends, ale jest tyle rzeczy, w których jestem fatalny – jak na przykład związki, które poświęcam, by grać w League :śmiech:

Wspomniałeś, że trenowanie przychodzi Ci naturalnie, ponieważ robisz tego typu rzeczy przez całą swoją profesjonalną karierę. Czy były jakieś wyzwania specyficzne dla trenowania w League?

Największym wyzwaniem był sam proces. Nie spodziewałem się tak dużego zapotrzebowania! Jak to wszystko zorganizować… Nigdy wcześniej nie używałam nawet Google Agenda! Zawsze uwielbiałam być wolna od jakichkolwiek planów. Ale teraz głównym wyzwaniem jest to, że nie jestem już wolna. Nawet jeśli jest to wolne, staram się traktować to jak karierę zawodową.

Kiedy mnie trenowałeś, widziałem rezultaty dość natychmiast. Czy obserwowanie innych graczy – nawet tych, którzy są daleko poniżej ciebie na drabinie – pomogło ci stać się lepszym w grze?

Człowieku, to jest zepsute. Jestem pewien, że gdybyś miał trenować kogoś poniżej swojej rangi, od razu stałbyś się lepszy w grze. Odejście od gry pomaga w zapobieganiu tworzenia się złych nawyków. Kiedykolwiek jestem teraz w grze, praktycznie mam swój własny głos, który uczy mnie wszystkich rzeczy, o których rozmawiałem z moimi studentami.

Teraz, ilekroć jest zagrywka na moich rękach, jestem jak “gdybym patrzył, jak mój uczeń robi to samo, myślałbym o tym, o tym i o tym”. Jeśli mam być dobrym trenerem, muszę grać tak, jak głoszę. Jestem winien moim uczniom, że stosuję się do własnych rad. W zasadzie sam się uczę, kiedy uczę innych.

Kolejne pytanie wiąże się z poprzednim. Jak często przeglądasz swoje własne gry?

To zależy od mojego nastawienia. Zwykle wchodzę do gry z nastawieniem na jedną konkretną rzecz: czy to zarządzanie falą, walka drużynowa, czy nawet takie rzeczy jak użycie R Tryndamere’a w ostatnim możliwym momencie. Często oglądam swoje powtórki, szukając tych konkretnych aspektów gry.

Jeśli chcesz się zająć recenzowaniem powtórek, nie rzucaj się na głęboką wodę samemu. Poszukaj najpierw trenera lub porady, a następnie zastosuj nowo zdobytą wiedzę podczas przeglądania swoich gier. Samo patrzenie na swoje VOD bez szukania czegokolwiek w szczególności nie jest cudownym rozwiązaniem.

Strona używa pliki cookie (t. zw. ciasteczka) w celu zapewnenia personalizacji treści i nadaina użytkownikom funkcji dodatkowych, oraz w celu analizy ruchu na stronie. Korzystając z serwisu tips.gg, zgadzasz się na politykę używania plików cookie. Zgoda