Oprócz wielkiej czwórki faworytów istnieje grupa drużyn z kursem 17,0 i wyższym, które mają potencjał, by całkowicie zmienić układ sił w paryskiej drabince.
Każda rozmowa o Mistrzostwach Świata w e-sporcie League of Legends 2026 zaczyna się od tych samych czterech nazw – Gen.G, Hanwha Life Esports, Bilibili Gaming i T1. Jednak piękno rozgrywek z udziałem 16 drużyn i fazą grupową rozgrywaną w systemie „best-of-one” polega na chaosie, a kilku outsiderów dysponuje siłą rażenia wystarczającą, by ukarać każdego faworyta, który popełni błąd. Oto czarni konie LoL EWC 2026, na które warto zwrócić uwagę, uszeregowani według stopnia zagrożenia, jakie stanowią, oraz wartości, jaką oferują na tablicy kursów.
Gdzie plasują się czarni konie: kursy BC.Game
Rynek zwycięzców BC.Game wyznacza wyraźną granicę po pierwszej czwórce. Wszystko od kursu 17,0 w dół to terytorium czarnych koni — i właśnie tam kryje się największa wartość.
| Drużyna | Kursy BC.Game na zwycięzcę |
|---|---|
| Gen.G | 3,1 |
| Hanwha Life Esports | 3,5 |
| Bilibili Gaming | 3,8 |
| T1 | 4,4 |
| JD Gaming | 17,0 |
| AG.AL | 17,0 |
| G2 Esports | 17,0 |
| Karmine Corp | 20,0 |
| Dplus KIA | 20,0 |
| LYON | 20,0 |
| Movistar KOI | 30,0 |
| Team Secret | 35,0 |
| Sentinels | 94,0 |
| FURIA Esports | 98,0 |
| MIBR.LOS | 100,0 |
| GAM Esports | 100,0 |
G2 Esports: pogromca gigantów z kursem 17,0
Jeśli jakikolwiek czarny koń już udowodnił, że potrafi pokonać elitę, to jest to G2 Esports. Niekwestionowany lider Europy zachował swój skład w niezmienionym składzie na rok 2026 i zebrał tego owoce — najpierw w LEC Versus, kwalifikacjach do EWC, a następnie w dominującym sezonie wiosennym LEC.
To właśnie w ich międzynarodowym dorobku widać prawdziwe zagrożenie. Podczas MSI 2026 G2 wyeliminowało T1 wynikiem 3:1, po czym ich droga zakończyła się szokującą porażką 0:3 z LYON w półfinale dolnej drabinki. Wcześniej w tym roku doprowadzili do finału First Stand, pokonując BLG 3:1, a następnie zmietli Gen.G 0:3 w First Stand po poprawieniu swojej gry makro w trakcie turnieju. Ich potencjał jest ogromny; jedyną wadą jest brak stałej formy. Kiedy G2 jest w formie, nikt spoza czołówki nie chce trafić na nich w losowaniu.
- Przeczytaj także: Jak oglądać League of Legends podczas Esports World Cup 2026
LYON: Drużyna, której nikt się nie spodziewał
Jeszcze miesiąc temu nikt nie zwróciłby uwagi na LYON. Potem jednak stworzyli historię MSI 2026. Ta drużyna z LCS, przebudowana wokół Dhokli, Inspireda, Berserkera i Islesa, zdominowała oba krajowe splity, po czym rozbłysła na arenie międzynarodowej — pokonując G2 Esports 3:0 i przegrywając minimalnie 2:3 z Hanwha Life w drabince decydującej o awansie do wielkiego finału.
Z kursem 20,0 LYON jest jednym z najbardziej kuszących outsiderów na liście. Gra zespołu wyraźnie ewoluowała w trakcie turnieju, dzięki czemu ich zwycięstwa były w pełni zasłużone. Jedynym zastrzeżeniem jest motywacja: biorąc pod uwagę, że sezonowe turnieje organizowane przez Riot mają już za sobą, pytanie, czy LYON wniesie tę samą intensywność z MSI do turnieju festiwalowego, sprawia, że nie plasują się oni wśród faworytów.
AG.AL: Śpiący gigant LPL
Znany lepiej jako Anyone’s Legend, AG.AL to typowy czarny koń o kursie 17,0. To skład, który w zeszłym roku budził strach na całym świecie – trzecie miejsce na MSI 2025 i bolesna porażka 2:3 w finale EWC 2025 z Gen.G.
W sezonie 2026 drużyna była nieco mniej widoczna, zajmując czwarte miejsce w dwóch kolejnych splitach LPL, po czym zajęła pierwsze miejsce w chińskich kwalifikacjach. Ich problemem jest tempo gry: wahają się między lekkomyślną nadmierną agresją a pasywnymi fragmentami, kiedy tempo jest najbardziej potrzebne. Jednak dzięki Flandre’owi, Tarzanowi i Shanksowi, którzy są w stanie przejąć kontrolę nad każdą serią, międzynarodowe turnieje LAN mają zwyczaj wydobywać z tej drużyny zupełnie inną stronę. Nikt nie powinien czuć się komfortowo, trafiając na nich w losowaniu.
JD Gaming: duży potencjał, krucha podstawa
Trzeci przedstawiciel LPL, JD Gaming, plasuje się na równi z G2 i AG.AL z wynikiem 17,0 po radykalnej przebudowie składu — przede wszystkim dzięki sprowadzeniu wschodzących gwiazd LCP, JunJia i HongQ, co jest niemal niespotykanym kierunkiem transferowym dla chińskiej potęgi.
Ta przebudowa zaowocowała charakterystycznym stylem gry i unikalnymi składami, co potwierdziło 2. miejsce w 1. rundzie LPL oraz wicemistrzostwo w chińskich kwalifikacjach. Jednak problemy z komunikacją i zmęczenie pod koniec splitu sprawiły, że w LPL Split 2 zajęli skromne 5. lub 6. miejsce. Potencjał poszczególnych graczy jest na tyle duży, że w dobry dzień mogą pokonać każdego – problemem jest jednak utrzymanie tej formy przez dłuższy czas.
Europejskie drużyny z dzikiej karty: Karmine Corp i Movistar KOI
Europa wysyła jeszcze dwóch outsiderów, z których obaj mają tę samą wadę: makro, które pozostaje w tyle za ich mechaniką.
Karmine Corp (20,0) na papierze wygląda groźnie po dołączeniu kyeahoo i Busio, ale nawyk polegania na grze indywidualnej zamiast na strukturze kosztował ich dwie porażki w finałach LEC z G2 oraz fatalne 10. miejsce na MSI 2026, zwieńczone szokującą porażką 0:3 z Team Liquid.
Movistar KOI (30,0) nie potrafi wyrwać się z pułapki trzeciego miejsca, wielokrotnie odpadając z rąk Karmine Corp przy coraz większej różnicy w wynikach. Ich powolne, nastawione na skalowanie składy są słabym punktem w starciu z drużynami grającymi w szybkim tempie – a w formacie best-of-one to niebezpieczny profil na wyjazd do Paryża.
Najmniej faworyzowani: Team Secret i regiony mniejsze
Z wynikiem 35,0 Team Secret — startujący jako Secret Whales — to czarny koń LCP, który zapisał się w historii podczas MSI 2026, stając się pierwszą w historii drużyną z LCP, która wygrała serię Bo5 z chińskim zespołem, pokonując Top Esports 3:1. Ten pojedynczy wynik zmienił sposób, w jaki region ten jest postrzegany na arenie międzynarodowej.
Nieco dalej w rankingu znajdują się Sentinels (94,0), FURIA (98,0), MIBR.LOS (100,0) i GAM Esports (100,0), które borykają się z ogromną luką makro w porównaniu z drużynami z głównych regionów. Jednak faza grupowa rozgrywana w systemie „best-of-one” jest świetnym wyrównaniem szans — jak udowodnił MIBR.LOS, wczesna agresja i nieoczekiwane wybory bohaterów mogą zamienić pojedynczy mecz w chaos, dając nawet outsiderowi z wynikiem 100,0 szansę na jedno sensacyjne zwycięstwo.
- Przeczytaj także: Faworyci LoL Esports World Cup 2026: Hanwha Life i Gen.G na czele stawki
Wartościowy typ: Gen.G awansuje do finału
Jeśli szukasz bardziej przemyślanej strategii niż obstawianie drużyny o bardzo małych szansach, rozważ faworyta, który zachowuje się jak czarny koń. Gen.G nie osiągnęło jeszcze szczytu formy według własnych standardów – zdobyło tytuł LCK Cup, ale w turnieju First Stand dotarło tylko do półfinału, a w Road to MSI zajęło trzecie miejsce po przegranej w pięciomeczowej serii z T1. Właśnie ta rozczarowująca passa sprawia, że drużyna ta stanowi atrakcyjną opcję na rynku zakładów „awans do finału”. Gen.G, powszechnie uznawany za jedną z pięciu najlepszych drużyn na świecie, dysponuje wszystkimi atutami, by zajść daleko w turnieju, a EWC może posłużyć im do odzyskania impetu. BC.Game oferuje pełen zakres rynków dla tych, którzy zastanawiają się, gdzie leży prawdziwa wartość.
LoL EWC 2026 – często zadawane pytania dotyczące czarnych koni
Kto jest największym czarnym koniem LoL Esports World Cup 2026? G2 Esports z kursem 17,0 – w tym sezonie pokonali już T1 i sprawili trudności BLG.
Która drużyna z mniejszymi szansami ma największy potencjał? LYON, którego zwycięstwo 3:0 nad G2 na MSI udowodniło, że potrafi pokonać każdego.
Czy drużyna z mniejszego regionu może sprawić niespodziankę? Faza grupowa rozgrywana w systemie „best-of-one” sprawia, że sensacyjne wyniki w pojedynczych meczach są realne, zwłaszcza w przypadku agresywnych drużyn, takich jak MIBR.LOS.
Jakie są najwyższe kursy wśród uczestników? MIBR.LOS i GAM Esports mają kurs 100,0 na BC.Game.
Chaos jest kluczem
Faworyci wygrywają większość turniejów, ale LoL Esports World Cup 2026 jest stworzony z myślą o niespodziankach – 16 drużyn, brutalna faza grupowa rozgrywana w systemie „best-of-one” oraz grupa czarnych koni z prawdziwym doświadczeniem w pokonywaniu gigantów. G2 i LYON już tego dokonały w tym sezonie; AG.AL i JD Gaming mają talent, by pójść w ich ślady. Kiedy 15 lipca zostanie ustalona drabinka turniejowa, faworyci będą obserwować kurs 17,0 równie nerwowo jak wszyscy inni.