Barcelona została koronowana na mistrza Superpucharu Hiszpanii po zapierającym dech w piersiach finale El Clásico w Jeddah, pokonując Real Madryt 3:2 w rywalizacji, która od pierwszego gwizdka do ostatnich zmian gwałtownie zmieniała się między kontrolą a chaosem.
Początkowe etapy były napięte i taktyczne, a obie strony ostrożnie sondowały w saudyjskim upale. Lamine Yamal szybko stał się głównym celem Barcelony, wielokrotnie angażując Álvaro Carrerasa na prawej flance. Ich pojedynek nadał ton fizycznej bitwie, która wkrótce wywołała kontrowersje, gdy Carreras nadepnął na stopę Yamala bez otrzymania karnego, co rozwścieczyło ławkę Blaugrany.
Barcelona stopniowo narzucała się dzięki cierpliwemu obiegowi i precyzyjnym ruchom między liniami. Pedri i Frenkie de Jong dyktowali tempo, a inteligentne zagrania Roberta Lewandowskiego rozciągały linię obrony madrytczyków. Po tym, jak chwilę wcześniej Raphinha zmarnował klarowną okazję, w połowie połowy poprawił się w imponujący sposób, wjeżdżając w pole karne i strzelając nisko, pokonując Thibaut Courtois.
Gdy Barcelona wydawała się w pełni kontrolować sytuację, Real Madryt przypomniał wszystkim o swojej zabójczej przewadze. Vinícius Júnior pokazał moment indywidualnej błyskotliwości pod koniec połowy, oszukując swojego markera i kończąc klinicznie, mimo że znajdował się daleko od bramki. Odpowiedź była natychmiastowa. Pedri wykonał wysublimowane podanie za linię obrony, a Lewandowski delikatnie przeniósł piłkę nad Courtois, przywracając prowadzenie w oszałamiającym stylu.
Dramat był jednak daleki od zakończenia. W doliczonym czasie gry Madryt uderzył ponownie z rzutu rożnego. Wśród chaosu w polu sześciu jardów, Gonzalo García zareagował najszybciej po początkowym usunięciu piłki z linii, podnosząc piłkę do siatki z ziemi, aby wyrównać wynik w przerwie. Wyglądało na to, że obrona była opcjonalna
Druga połowa rozpoczęła się w szalonym tempie. Vinícius nadal groził z kontry, zmuszając Joana Garcíę do ostrej obrony, podczas gdy Barcelona nieustannie naciskała za sprawą Yamala i Raphinhy. Notatnik sędziego szybko się zapełniał, a temperamenty rosły, a protesty z obu stron stawały się coraz głośniejsze.
Decydujący moment nadszedł w 73. minucie. Raphinha, który stracił równowagę i wydawał się nie panować nad sytuacją, uderzył ze skraju pola karnego. Jego strzał odbił się od Raúla Asencio, bezradnie przelatując nad Courtois i wpadając do siatki. To było niechlujne, szczęśliwe i całkowicie decydujące.
Real Madryt zareagował natychmiast, wykorzystując późniejszą przerwę na wodę do przetasowań. Xabi Alonso wprowadził Kyliana Mbappé i Davida Alabę w odważnej podwójnej zmianie, szukając późnego zwrotu akcji. Sprawność fizyczna Mbappé od razu stała się tematem rozmów, ale struktura Barcelony trzymała się mocno, zarządzając końcowymi etapami z rosnącym autorytetem.
Pomimo późnego nacisku Madrytu i momentów nerwowej obrony Barcelony, równowaga w zawodach została ustalona. Mecz zmierzał ku końcowi, a Barcelona kontrolowała terytorium, łamała rytm i odbierała wiarę rywalom.
Kiedy nadszedł końcowy gwizdek, potwierdził on, że Barcelona została zwycięzcą Superpucharu Hiszpanii po El Clásico 3-2, które miało wszystko – kontrowersje, błyskotliwość, chaos i momenty, które będą odtwarzane długo po tym, jak światła pustyni w Jeddah przygasną.

