“Uważaj, FaZe”, ostrzegł SunPayus, gdy Hiszpan świętował po tym, jak jego drużyna, Movistar, przejechała się po oszałamiającym miejscu w półfinale. Team Liquid dołączył do takich drużyn jak G2, Vitality i Vitality, by być kolejnym “faworytem”, który przegrał z młodymi zawodnikami Movistar, kolejnym smokiem, którego muszą zabić. Po drugiej stronie bracketu Astralis odwróciło MOUZ, by ustawić historycznie ikoniczny półfinał przeciwko NaVi w Katedrze Counter-Strike’a.
XVII Kolonia 2022Niemcy, Cologne, Lanxess Arena
FaZe Clan
Natus Vincere
Movistar RidersPrzyjrzyjmy się bliżej, taktycznie, jak potoczyły się sprawy w Ćwierćfinale IEM Kolonia.
Astralis vs MOUZ
Pierwszym Ćwierćfinałem, który został rozegrany wieczorem w Niemczech było starcie Astralis vs MOUZ. Do rozegrania były mapy: MOUZ’s Mirage, Astralis’s Nuke oraz decydująca Ancient.
MOUZ zdominowało Astralis od początku do końca na Mirage’u, mapie, która przez długi czas była permabanem dla Duńczyków. Warto zauważyć, że gla1ve nie IGLuje już na Mirage’u tak, jak to było w czasach, gdy przybył duet COL, k0nfig i blameF. gla1ve pogodził się z faktem, że jest dość daleko w tyle w meta Mirage’u i pozwolił blameFowi IGLować samemu. Mimo to, to nie jest dobry obraz blameF, biorąc pod uwagę sposób, w jaki przegrali Mirage.
Mimo wygranej pistoletówki otwierającej i konwersji kolejnej, przegrali CT-sided pierwszą połowę 5-10. W pewnym momencie było 5-6, gdy po timeoucie Astralis skreśliło dwie rundy z rzędu, ale potem było już z górki. JDC był kluczową postacią w późniejszej części tej połowy. W tym momencie wygrał 5 z 6 pojedynków otwierających i był siłą napędową dla strony EU. Jego wejścia i zabójstwa na B w rundach takich jak 8 były decydujące, oczywiście z niewielką pomocą odpowiedzialności Farlig na Mirage.
Pomijając fakt, że Farlig nie sprawdził się, co kosztowało ich sporo rund, mam wrażenie, że nawet komitywy po stronie Astralis były słabe. Weźmy na przykład rundę 7. MOUZ są na half buy, dwa AK i kilka Tec9. Wszyscy idą na B i handlują Xyp9x, który był na miejscu. k0nfig dostaje kill na Arches, a następnie chowa się w rogu, upewniając się, że nikt nie przechodzi w stronę Bencha. Prawdopodobnie nie jest to najlepsze zagranie, ale niezależnie od tego jest fajne. blameF obraca się z Mid Window, ale pojawia się problem z commem. k0nfig był już w takiej pozycji, że nikt nie mógł przejść w stronę Bencha, więc zamiast wyskoczyć z Market Window smoke the Ts rzucił, blameF idzie aż w stronę Door, aby zablokować ten sam kąt, który miał k0nfig.

Spójrz na minimapę. 6 i 7, blameF i k0nfig, obaj trzymali ten sam chokepoint, zamiast wykorzystać swoją użyteczność i pomóc sobie nawzajem. blameF i k0nfig mieli 2 flashe i 2 smoke’i, aby ułatwić blameF’owi pchnięcie Market Window, ale słabe comms oznaczały, że Astralis szybko straciło stronę, i rundę.
Mirage był widoczną katastrofą, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i drużynowym, ale wciąż istniała szansa na odbudowę. W końcu ci Duńczycy byli kiedyś mistrzami LAN-ów.
Następny był Nuke i to Astralis oczywiście wygrało tę mapę. Farlig odżył i dał nam świetnego Nuke’a, będąc top fragiem z 24 zabójstwami. Warto zauważyć, że przez sporą część mapy przerzucił się na karabiny, a dopiero po nabraniu pewności siebie wrócił do swojego podstawowego AWP.
Astralis wygrało swoją pierwszą połowę w trybie T 9-6. Po zejściu 0-2, wygrali pełne eco i po nim wyszli na prowadzenie 7-2. MOUZ w końcu się otrząsnęło i próbowało ułatwić sobie życie w drugiej połowie, notując stosunkowo przyzwoitą połówkę 6-9, ale ten wczesny spadek formy i brak rund naprawdę odbiły się na nich.
Głównym problemem, jaki widziałem, było to, jak bardzo byli pasywni. Zawsze mieli zbyt mało informacji, co się dzieje na takich obszarach jak Outside. Zawodnicy MOUZ grali na takich pozycjach jak głęboki Secret i głęboki CT. Oddanie tak dużej kontroli tak doświadczonym graczom jak gla1ve i spółka to wyrok śmierci, a wynik trafnie to odzwierciedlał. Astralis postawiło na przyzwoitą obronę, aby zakończyć drugą mapę.
Ancient to miejsce, w którym Astralis naprawdę cofnęło czas i pokazało nam, jakimi potworami LAN-owymi było kiedyś. Po fatalnej pierwszej połowie z udziałem CT, w której udało im się zdobyć tylko 6 rund, wyglądało na to, że MOUZ w końcu pokona mocnych Duńczyków i będzie mogło sprawdzić się w starciu z NaVi.
Jednak Astralis, wśród tłumu wyraźnie faworyzującego MOUZ, podniosło się z popiołów swoich słabych występów z ostatnich lat, notując fenomenalny wynik 10-3 po stronie T na jednej z najbardziej obstawionych przez CT map w puli map CS:GO. gla1ve poprowadził drużynę jako przykład, zbierając 29 zabójstw, dzięki czemu Astralis wygrało mapę 16-12, zaliczając wspaniały “debiut” na odświeżonym Ancient.
.@AstralisCS ARE GOING TO THE SEMI-FINALS OF #IEM COLOGNE 2022! ?
They take down @mousesports 2-1 and confirm themselves in the top 4!
8-16 Mirage
16-9 Nuke
16-12 Ancient pic.twitter.com/l5Z49ahFto— Intel® Extreme Masters (@IEM) July 15, 2022
W półfinałach Kolonii czekał na nich ikoniczny mecz z NaVi. Rematch z półfinałów Kolonii 2018. Wynik, moim zdaniem, nie byłby inny. NaVi są po prostu zbyt silne, by przegrać z Astralis, co oznacza, że duńska klątwa Kolonii trwałaby dalej. Oczywiście zawsze jest miejsce na cuda.
Movistar Riders vs Team Liquid
Nowa iteracja Team Liquid dotarła do playoffów IEM Kolonia. W starciu z wysoko postawionymi zawodnikami Movistar Riders, Team Liquid wyglądało na nieznacznego faworyta. Jednak za każdym razem, gdy myśleliśmy: “To dobra drużyna, ale szczęśliwa passa kończy się tutaj”, czy to przeciwko Vitality w Play-In, czy to G2 w Group Stage, czy Vitality ponownie w Group Stage, Hiszpanie dawali nam szok, powód do śpiewania ich piosenek.
I dla wszystkich, którzy myśleli: “Play-In i Group Stage są w porządku, ale to są Playoffy na arenie pełnej ludzi, stąd będzie to łatwe zwycięstwo Liquid”, cóż, Riders po raz kolejny udowodnili, że się myliliśmy.
Na pick’u Liquid – Ancient, Movistar Riders postawiło nieprzeniknioną obronę, wygrywając go 11-4. SunPayus był kluczową postacią w wygraniu tej mapy. Był bardzo mobilny i utrzymywał Liquid w niepewności co do miejsca, w którym się znajduje. Nie spudłował żadnego strzału, ciągle tworzył przestrzeń i zdobywał przewagę dla Riders. Movistar Riders cały czas starało się nie dopuszczać Liquid do swoich właściwych defensyw. Nie pozwalali drużynie NA na prawidłową egzekucję czy zdobywanie kontroli nad mapą bez oporu. Mieli też kilka fajnych pomysłów, jak choćby ten kreatywny boost na A.
Zawodnicy Movistar grali na podstawie informacji, które zdobywali na każdym kroku. Wykorzystywali sytuację, zamiast realizować swoje plany. To sprawiło, że w miarę upływu czasu mapa stawała się coraz lepsza. Movistar Riders ostatecznie zakończyło mapę zwycięstwem 16-9, dwukrotnie przekreślając szansę Team Liquid na powrót do gry.
Świetna obrona Movistar Riders nie przeniosła się jednak na ich własną mapę Inferno. Po wspaniałej pierwszej połowie, w której zdobyli 10 rund przeciwko obronie NA. To była wspaniała połowa, w której Movistar atakowało, nieustannie wpychając Liquid do narożnika i wykorzystując dziury w ich ustawieniach. Sukces Banana był jedynym sposobem, w jaki Liquid było w stanie zdobyć rundy po stronie CT, nie licząc ich czcigodnej, wyższej siły ognia.
mopoz 3k w drugiej połowie było naprawdę piękne, ale zamaskowało rzeczywistość, w której Movistar musiał polegać na pojedynczych momentach magii, aby umieścić jedną na tablicy. Ich strona CT była słaba i nie byli w stanie wygrać kolejnych rund w drugiej połowie, ostatecznie przegrywając mapę 14-16.
Ostatnią mapą było Vertigo. Movistar Riders wyszło na prowadzenie 3-0, ale spadło na 4-5, gdy Liquid zwiększyło tempo i ciepło, by zdobyć kilka szybkich rund. Hiszpańska drużyna dostosowała się do tego, dopracowując swoje podejście, aby zmaksymalizować swój potencjał do odbicia, strategia, która zdziałała cuda. Wykonali 4 udane retake’i i zakończyli połowę z prowadzeniem 10-5 dzięki 6 kolejnym wygranym rundom CT.
Team Liquid próbował powrócić do gry, ale Hiszpanie podwoili swoje zasługi i zdusili nadzieje i marzenia całego kontynentu. EU zwyciężyło, po raz kolejny. Jednak jest to z pewnością występ i passa, z której Liquid będzie dumne, gdy już pozbędzie się smutku po przegranej. Pokazali swój potencjał i udowodnili, że ich pułap jest wyższy niż się spodziewano, zwłaszcza teraz, gdy do obozu NA dołączył taki gracz jak YEKINDAR.
It just means so much to these boys ?????? @Movistar_Riders ❤️#IEM pic.twitter.com/6IHq7dpuyC
— FAZE VS NAVI FINAL TODAY?? (@ESLCS) July 15, 2022
Liczba wygranych pistoletów (5 z 6) i wygranych eco/half-buy, które Movistar Riders odnieśli przeciwko najbardziej zręcznym i utalentowanym mechanicznie graczom na świecie, naprawdę ukazuje taktyczną bystrość Hiszpanów. Ich umiejętność wygrywania w trudnych sytuacjach i ogólna przewaga nad rywalami ukazuje się w pięknym, złotym świetle. Ich mistrzostwo w podręcznikowym CS-ie przeszło długą drogę, pomagając im osiągnąć to, co osiągnęli: półfinał w katedrze Counter-Strike’a.
Jedyną drużyną, z którą Movistar Riders przegrali w ostatnim czasie jest NaVi, a prawdopodobnie do tej listy dołączy FaZe Clan. To była wymarzona droga do finału, a fakt, że tylko NaVi i FaZe Clan były w stanie pokonać Movistar Riders naprawdę usprawiedliwia prawdę w postaci miejsca w Top 4.



