Wout van Aert uciszył krytyków i przeszedł do historii na 9. etapie Giro d’Italia 2025, podbijając kultowe białe szutrowe drogi Toskanii i odnosząc zwycięstwo przesiąknięte emocjami i strategią. “To musiało być tutaj, tutaj rozpoczęła się moja kariera szosowa w 2018 roku”, powiedział po wyścigu, stojąc triumfalnie na Piazza del Campo w Sienie. Jego powrót był nie tylko osobistym kamieniem milowym – to była mistrzowska klasa gry i sprytu.
Odkupienie po roku niepowodzeń
Podróż Van Aerta od jego ostatniego zwycięstwa w Vuelta a Espana 2024 – skróconegoprzez miażdżącą kolano kraksę – do tego kluczowego momentu trwała osiem miesięcy i 21 dni. Podczas gdy eksperci debatowali nad jego formą, a fani zastanawiali się nad jego przyszłością, Van Aert pracował po cichu, z dala od zgiełku. Jego sezon rozpadł się na początku Dwars door Vlaanderen w wyniku kraksy, która wykoleiła jego kampanię w klasykach, podając w wątpliwość jego perspektywy na Grand Tour.
Ale kolarstwo rozstrzyga się na szosie, a nie na portalach społecznościowych. A dziś droga wybrała Van Aerta.
W wieku 30 lat Van Aert jest nie tylko potęgą – jest taktykiem. Aby przechytrzyć Isaaca del Toro (UAE Team Emirates-XRG) na ostatnim podjeździe do Sieny, Van Aert polegał na doświadczeniu, a nie brutalnej sile. Podczas gdy Del Toro rozpędzał się na szutrowych podjazdach, inni, tacy jak Egan Bernal i Mathias Vacek, słabli. Van Aert trzymał się kierownicy młodego Meksykanina, nie spiesząc się.
Finał był w stylu klasycznego cyclocrossu – Van Aert wjechał na najlepszą linię, przesunął się do przodu i przekroczył linię mety jako pierwszy. To nie było tylko zwycięstwo; to była lekcja rzemiosła wyścigowego.

Za kulisami było to również zwycięstwo Team Visma-Lease a Bike. Z Simonem Yatesem bezpiecznie ustawionym w drugiej grupie, Van Aert mógł pozwolić sobie na gierki umysłowe z Del Toro. Odmawiając współpracy z rywalem, chronił interesy Yatesa w klasyfikacji generalnej, jednocześnie oszczędzając energię na swój ostatni zryw.
To był dzień, w którym wszystko się zgadzało – od decyzji taktycznych po surową odwagę. I opłaciło się to wszystkim.
Ostatni element układanki
Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu Van Aert skompletował rzadki potrójny sukces: zwycięstwa etapowe we wszystkich trzech Wielkich Tourach – Tour de France, Vuelta a España, a teraz Giro d’Italia. Jego łączny dorobek wynosi 13 zwycięstw etapowych Grand Tour. Być może po raz pierwszy nie był najsilniejszy na trasie, ale może to być najbardziej znaczące zwycięstwo ze wszystkich.
Niezależnie od tego, czy dołoży do tego swój samotny Monument, czy zdobędzie mistrzostwo świata, Van Aert udowodnił dziś jedno: wciąż należy do czołówki. A kiedy wygrywa – wygrywa kolarstwo.
Nie przegap tego: Aby uzyskać więcej opinii ekspertów, spostrzeżeń dotyczących zakładów i dramatów kolarskich, dodaj naszą stronę do zakładek i śledź nasze nadchodzące relacje z Giro. Ponieważ każde naciśnięcie pedału opowiada historię
Możesz także polubić
Chcesz więcej spostrzeżeń? Zapoznaj się z naszymi innymi postami, aby uzyskać więcej informacji na temat Grio d’Italia 2025: