RIGA – “12 gigantów” z Türkiye dało kolejny występ na EuroBaskecie 2025, pokonując Szwecję 85-79, aby zapewnić sobie miejsce w ćwierćfinale. Dzięki temu zwycięstwu Türkiye wydłużyli swoją niepokonaną passę do sześciu meczów i potwierdzili swój status prawdziwych pretendentów do tytułu.
Od płaskiego początku do wściekłego końca
Pomimo tego, że Türkiye były zdecydowanymi faworytami po bezbłędnej fazie grupowej 5-0, potknęły się na początku spotkania. Szwecja wcześnie to wykorzystała, prowadząc 23-20 po pierwszej kwarcie i utrzymując ten impet do przerwy z przewagą 42-37.
Wszystko zmieniło się jednak w trzeciej kwarcie. Türkiye odskoczyło, napędzane wewnętrzną dominacją Alperena Şengüna i obwodowym ogniem Cediego Osmana. Turcy pokonali Szwecję 26-13 w trzeciej odsłonie, odwracając scenariusz i zacieśniając kontrolę nad meczem.
Şengün znów błyszczy
Alperen Şengün był nie do zatrzymania. Gwiazda Houston Rockets zanotowała 24 punkty, 16 zbiórek i 6 asyst, kontrolując pomalowane po obu stronach. Osman dołożył 17 punktów, a Ercan Osmani 14 punktów i 9 zbiórek. Z ławki, Şehmus Hazer odcisnął swoje piętno z 11 punktami i nieustępliwą grą.

Turkiye Szwecja. Źródło: eurohoops.net
Szwecja tymczasem znalazła iskry w osobach Ludviga Håkansona (16 punktów) i Viktora Gaddeforsa (15), ale nie była w stanie dorównać intensywności Turków w końcówce.
Trener Ataman krytykuje FIBA za terminarz
Po meczu trener Ergin Ataman nie powstrzymywał się. Potępił decyzję FIBA, która przyznała Türkiye poranną końcówkę meczu, mimo że drużyna ta zajęła pierwsze miejsce w grupie. “Nie można prosić drużyny z pięcioma zwycięstwami, by grała o 11 rano. To zaburza rytm, przygotowania i regenerację” – stwierdził Ataman.
Przyznał, że doświadczenie i wytrzymałość psychiczna jego drużyny pozwoliły mu pokonać przeszkodę logistyczną, przyznając, że obawiał się, że dziwny czas może ich drogo kosztować.
Kluczowe statystyki
| Kategoria | Turcja | Szwecja |
|---|---|---|
| Field Goal % | 39% | 46% |
| Łączna liczba zbiórek | 45 | 33 |
| Odbicia ofensywne | 18 | 7 |
| Asysty | 16 | 22 |
| Bloki | 9 | 5 |
Co dalej?
Türkiye wkracza do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu Polska – Bośnia i Hercegowina. Dwa kolejne zwycięstwa mogą dać im miejsce w rundach medalowych – kamień milowy, który byłby odpowiednią nagrodą za odporność i siłę gwiazd tej drużyny.
Czy Türkiye może przejść całą drogę? Z Şengünem w formie MVP i Atamanem pociągającym za taktyczne sznurki, obstawianie przeciwko nim wydaje się coraz bardziej ryzykowne.



