Według doniesień Fabrizio Romano, transferowe wysiłki Manchesteru United napotkały na przeszkodę, ponieważ Aston Villa odrzuciła śmiałe podejście do wypożyczenia bramkarza Emiliano Martineza.
Po pozyskaniu tego lata Matheusa Cunhy i Bryana Mbeumo, United wydają się być dalecy od zakończenia działań na rynku transferowym. Ruben Amorim wciąż naciska na wzmocnienia przed meczem otwarcia Premier League z Arsenalem 18 sierpnia.
Pogoń United za Martinezem podkreśla ich zamiar znalezienia bramkarza wysokiego kalibru – ale bez rozpryskiwania znacznej ilości gotówki. Pomimo emocjonalnego pożegnania Martineza na Villa Park i trwających spekulacji na temat przeprowadzki za granicę, Villa pozostaje stanowcza: Argentyńczyk nie jest dostępny do krótkoterminowego odejścia.
Wypożyczenie odrzucone, ale sygnalizuje strategię United
Romano donosi, że Villa odrzuciła proponowane warunki tymczasowej umowy. Wiadomość od klubu z Birmingham jest jasna – Martinez, który ma kontrakt do 2029 roku, nie odejdzie, chyba że pojawi się znacząca oferta.
To odrzucenie mówi tyle samo o United, co o Villi. Czerwone Diabły wyraźnie zabezpieczają swoje zakłady, niechętnie przeznaczając duże fundusze na nowy numer 1, chyba że uda im się pozbyć Andre Onany. Kameruńczyk, od którego nadal oczekuje się, że rozpocznie sezon między słupkami, znajduje się teraz w sytuacji niezwykle podobnej do Martineza – pod obserwacją, ale pod kontraktem.
Villa gra twardą piłkę przed nowym sezonem
Pomimo zewnętrznego zainteresowania, w tym ze strony Atletico Madryt i Saudi Pro League, Villa zachowuje spokój. Martinez nie wystąpił jeszcze w pre-sezonie, a nowo podpisany Marco Bizot jest testowany jako potencjalny zawodnik pierwszego wyboru. Mimo to, o ile nie pojawi się poważna oferta, stanowisko Villi pozostaje nieugięte.
Dla United wiadomość jest głośna i jasna: o ile nie dojdzie do sejsmicznej zmiany na rynku – lub w ich własnej chęci sprzedaży Onany – Martinez pozostanie poza zasięgiem.

