Droga do mistrzostw EuroBasket 20 25 w Rydze na Łotwie nabiera tempa, gdy turniej wkracza w fazę pucharową. Pozostało szesnaście drużyn, wypełnionych elitarnymi talentami z NBA i nie tylko – ale w tym roku nie będzie powtórnego mistrza. Hiszpania, zdobywcy tytułu w 2022 roku, zostali wyeliminowani w fazie grupowej, co podkreśla, jak zacięta jest rywalizacja.
Format fazy pucharowej
EuroBasket 2025 rozpoczął się od czterech grup po sześć drużyn w formacie round-robin. Cztery najlepsze zespoły z każdej grupy awansowały do fazy pucharowej, w której stawka była wysoka. Od tego momentu wygrywasz lub wracasz do domu, a każdy mecz rozgrywany jest w Rydze, w tym finał i mecz o trzecie miejsce.
Kluczowe gwiazdy NBA wciąż w grze
Ten turniej może pochwalić się niezwykłym składem talentów:
- Giannis Antetokounmpo (Grecja) – Już trafił na pierwsze strony gazet, prowadząc Grecję obok Hiszpanii.
- Luka Dončić (Słowenia) – Prowadzi swój naród z typowym dla siebie polotem.
- Nikola Jokić (Serbia) – Trzykrotny MVP NBA chce dodać europejski tytuł do swojego CV.
- Kristaps Porziņģis (Łotwa), Franz Wagner (Niemcy), Zaccharie Risacher i Bilal Coulibaly (Francja) – Wszyscy reprezentują swoje kraje z opanowaniem i obietnicą.
Nieobecni: Victor Wembanyama, odsunięty na bok z powodu zakrzepu krwi, który w lutym skrócił jego sezon NBA.
Mecze 16. rundy i wyniki
Sobota, 6 września
- Turcja vs. Szwecja – 5:00 ET
- Niemcy vs. Portugalia – 8:15 ET
- Litwa vs. Łotwa – 11:30 ET
- Serbia vs. Finlandia – 14:45 ET
Niedziela, 7 września
- Polska vs. Bośnia i Hercegowina – 5:00 ET
- Francja vs. Gruzja – 8:15 ET
- Włochy vs. Słowenia – 11:30 ET
- Grecja vs. Izrael – 14:45 ET
Kalendarz fazy pucharowej
- Runda 16: 6-7 września
- Ćwierćfinały: 8-10 września
- Półfinały: 12 września
- Mecz o trzecie miejsce: 18 września – 10:00 ET
- Finał: 18 września – 14:00 ET
Przemyślenia końcowe
Podczas gdy elita Europy walczy na Łotwie, jedna rzecz jest jasna: tegoroczny EuroBasket jest równie nieprzewidywalny, co ekscytujący. Czy Serbia może uzasadnić swoją pozycję faworyta? Czy Giannis poprowadzi Grecję do zwycięstwa? A może jakiś czarny koń czeka, by zaszokować kontynent? Bądźcie czujni – dramat dopiero się zaczyna.















