250%Bonus
Bonus
250%
Bonus powitalny aż do 18.000 zł + 250 darmowych spinów
Zarejestruj się i aktywuj kod
Nie, dziękuję

Czarne konie tenisowego turnieju US Open 2026: kto może zaskoczyć rywali

28.08.2026, 09:49
Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & DiscoverAdd on Google

W US Open 2026 w drabince mężczyzn całkowicie brakuje lidera światowego rankingu, a broniący tytułu mistrz wraca po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka, a jedna z największych gwiazd w historii turnieju znalazła się w tej samej połowie drabinki co ten mistrz. Jannik Sinner wycofał się z powodu kontuzji prawego kolana, oddając pierwsze miejsce w rozstawieniu mistrzowi Roland Garros, Aleksandrowi Zverevowi; Carlos Alcaraz broni tytułu jako rozstawiony z numerem 2, nie grając od kwietnia; Novak Djokovic, rozstawiony jako czwarty w wieku 39 lat, walczy o piąty tytuł US Open i rekordowy 25. tytuł wielkoszlemowy po tym, jak odpadł w drugiej rundzie w Cincinnati z Thiago Agustina Tirante. Wśród kobiet seria turniejów na twardych kortach w Ameryce Północnej wielokrotnie wystawiała najwyżej rozstawionych zawodniczek na próbę w starciach z agresywnymi kontratakującymi i leworęcznymi taktyczkami, które nie chcą grać zgodnie ze scenariuszem. Losowanie odbyło się 27 sierpnia, a rozgrywki głównego turnieju rozpoczną się 30 sierpnia. Rynek, wciąż opierający się na historycznym prestiżu i rozpoznawalności nazwisk, pozostawia luki dla graczy gotowych zaufać temu, co faktycznie wydarzyło się w ciągu ostatnich 60 dni – pod warunkiem, że zapoznają się również z drabinką turniejową.

Arthur Fils

  • Najwyższy w karierze ranking: 11. miejsce na świecie, 22 lata, reprezentuje Francję; rozstawiony z numerem 10 w Nowym Jorku
  • 23 sierpnia 2026 r. zdobył tytuł mistrza turnieju Cincinnati Masters 1000, pokonując w finale Francesa Tiafoe 6-3, 1-6, 6-0 — był to jego pierwszy tytuł Masters oraz pierwszy tytuł dla Francuza w Cincinnati od czasu Guya Forgeta w 1991 r.
  • W sezonie 2026 osiągnął bilans 32-10, zdobywając tytuł w Barcelonie, dochodząc do finału w Doha oraz do półfinałów turniejów Masters w Miami i Madrycie
  • W lutym 2026 roku zatrudnił Gorana Ivanisevica, zaraz po powrocie do gry po złamaniu zmęczeniowym dolnej części kręgosłupa, którego doznał podczas turnieju Roland Garros w maju 2025 roku
  • Przebieg turnieju w Cincinnati: Yannick Hanfmann 7-6(5), 6-1; Jiri Lehecka (9) 6-1, 6-7(7), 6-3; Alex de Minaur (5) 6-3, 6-4; Tirante; Flavio Cobolli (7) 6-3, 6-4; Tiafoe (17) w finale
  • W pierwszym meczu zmierzy się ze Stefanosem Tsitsipasem, a w czwartej rundzie prawdopodobnie z Benem Sheltonem (8), a w ćwierćfinale z Alcarazem (2)

Fils doznał złamania zmęczeniowego w dolnej części pleców podczas turnieju Roland Garros pod koniec maja 2025 roku, rozegrał jeszcze jeden turniej w tym roku – w Toronto w sierpniu – i powrócił na trasę dopiero w Montpellier w lutym 2026 roku. Wimbledon w lipcu tego roku był jego jedynym turniejem wielkoszlemowym od czasu tej kontuzji — wciąż wracał do formy, gdy nadszedł Australian Open, a następnie opuścił Roland Garros z powodu problemów z biodrem. Ivanisevic dołączył do zespołu podczas Qatar Open w połowie tego powrotu i pozostał z nim do dziś. Niezależnie od tego, nad czym ta para pracowała, serwis teraz wytrzymuje nawet długie mecze, a to jest dokładnie to, czego potrzeba w siedmiu meczach rozgrywanych do trzech wygranych setów.

Jego występ w Cincinnati był najwyraźniejszym sygnałem, że problemy z wytrzymałością zostały rozwiązane. Sześć meczów w ciągu jedenastu dni w wilgotnym klimacie Środkowego Zachodu, pokonując po drodze rozstawionych z numerami 9, 5 i 7, i nigdy nie sprawiając wrażenia gracza, który spędził osiem miesięcy poza trasą turniejową. Zwycięstwo nad de Minaurem zajęło 82 minuty. W półfinale z Cobollim wcześnie stracił serwis, przeczekał 45-minutową przerwę spowodowaną deszczem i burzą, a mimo to wygrał kolejne dwa sety. Finał z Tiafoe był najbardziej wymowny ze wszystkich: Fils przegrał drugiego seta 1:6, a następnie wygrał trzeciego 6:0, mierząc się z faworytem publiczności na jego rodzimym kontynencie. Taki spokój w decydującym secie nie jest statystycznym przypadkiem. To kwestia mentalności.

Słabym punktem Filsa są jego wyniki w turniejach wielkoszlemowych. Nigdy nie wyszedł poza drugą rundę US Open, osiągając bilans 2-2 w występach w latach 2023 i 2024, a jego najlepszym wynikiem w turnieju wielkoszlemowym pozostaje czwarta runda Wimbledonu w 2024 roku. Bukmacherzy wyceniają go na około +1200, co czyni go piątym najniżej wycenionym zawodnikiem na liście — przed Taylorem Fritzem i Rafaelem Jodarem. Nie jest to błąd rynkowy, a każdy, kto tak to przedstawia, jest o rok w tyle. Kurs na Filsa jest teraz mniej więcej na poziomie, na którym powinien być. Problemem jest drabinka: Tsitsipas jest prawdopodobnie faworytem pierwszej rundy, Shelton pokonał go w ich ostatnim spotkaniu i czeka na niego w czwartej rundzie, a Alcaraz znajduje się na samym dole tej ćwiartki. Uważamy, że nie warto obstawiać zwycięstwa w całym turnieju, a wartość tkwi w zakładach na poszczególne mecze oraz w kursie na ćwierćfinał. Obserwujcie jego pierwszy serwis w meczu z Tsitsipasem; jeśli jego skuteczność przekroczy 65% i będzie bez problemu utrzymywał serwis, warto postawić na czwartą rundę przeciwko Sheltonowi.

Brandon Nakashima

  • Najlepszy w karierze ranking – 17. miejsce, 25 lat, rozstawiony z numerem 16; prowadzi w całym cyklu ATP Tour z 22 zwycięstwami na twardej nawierzchni w 2026 roku
  • Dotarł do swojego pierwszego finału turnieju Masters 1000 w Montrealu, przegrywając z Benem Sheltonem 6-3, 7-6(4), a następnie dotarł do półfinału w Cincinnati — dwa półfinały turniejów Masters 1000 z rzędu
  • W połowie czerwca 2026 roku zatrudnił byłego nr 6 świata Wayne’a Ferreirę, a współpraca rozpoczęła się podczas turnieju Queen’s; Ferreira trenował wcześniej Francesa Tiafoe, Aleksieja Popyrina i Jacka Drapera
  • W Cincinnati obronił trzy punkty meczowe i pokonał Daniila Miedwiediewa 6-7(3), 7-6(4), 6-1, a następnie wygrał z Taylorem Fritzem w ćwierćfinale, po czym przegrał z Tiafoe 7-5, 6-3 w półfinale
  • Trzy kolejne udane występy: półfinał w Waszyngtonie, finał w Montrealu, półfinał w Cincinnati
  • W pierwszym meczu zmierzy się z Nuno Borgesem w ćwierćfinale Djokovica, w którym znajdują się również Miedwiediew (7) i Tiafoe (11)

Nakashima to najmniej nagłośniona historia letniego sezonu na twardych kortach w Ameryce Północnej i właśnie dlatego bukmacherzy wyceniają jego szanse na +5000. Podczas gdy Fritz, Shelton i Tiafoe przyciągali uwagę krajowych mediów, Nakashima budował najbardziej produktywny bilans na twardych kortach w cyklu ATP Tour. Pokonał Daniela Altmaiera, Titouana Drogueta, Arthura Rinderknecha, Luciano Darderi i Rafaela Jodara, awansując do finału w Montrealu. Następnie udał się prosto do Cincinnati, gdzie obronił trzy punkty meczowe przeciwko byłemu mistrzowi, Miedwiediewowi, i pokonał Fritza w ćwierćfinale – tego samego Fritza, który pokonał go w finale w Dallas w lutym, a trzy tygodnie wcześniej ponownie w półfinale w Waszyngtonie. Trzy kolejne udane występy bez żadnych problemów zdrowotnych. Taki dorobek to nie kwestia szczęścia.

Wpływ Ferreiry jest wyraźnie odczuwalny. Nakashima zawsze był zdyscyplinowanym obrońcą z elitarnym serwisem, ale przejście na budowanie akcji z przedniej nogi sprawiło, że stał się naprawdę groźny już od pierwszego uderzenia — zagrywka z wyskokiem, której użył, by zniwelować trzeci punkt meczowy Miedwiediewa, nie jest uderzeniem, którego szukał dawny Nakashima. Opisał ćwierćfinał i półfinał w Montrealu jako najlepszy tenis w swojej karierze, a ranking to potwierdza: z pozycji poza pierwszą trzydziestką w marcu do rekordowego w karierze 17. miejsca w sierpniu.

Argumenty dotyczące zakładów są proste, ale należy pamiętać o jednym zastrzeżeniu: rynek musi wyceniać sytuację prawidłowo. Przy kursie +5000 plasuje się on obok Aleksandra Bublika, de Minaura i Learnera Tiena, a zwycięstwo w całym turnieju jest mało prawdopodobne głównie ze względu na to, w której części drabinki wylądował: w ćwierćfinale Djokovica, gdzie w tej samej sekcji znajdują się Medvedev i Tiafoe, a jego bilans spotkań z Tiafoe wynosi 1-7. Jego potencjał w turniejach wielkoszlemowych jest również realny – czwarta runda US Open w 2024 roku i czwarta runda Wimbledonu w 2022 roku to całe jego doświadczenie z drugiego tygodnia turnieju. Trzeba więc traktować ten kurs z odpowiednim dystansem. Prawdziwa wartość tkwi w poszczególnych rundach: czyste, dominujące zwycięstwo w pierwszej rundzie nad Borgesem byłoby sygnałem, że oprócz błyskotliwości w meczach do trzech setów osiągnął już również swobodę w rozgrywkach do pięciu setów, a jego szansa w czwartej rundzie przeciwko 39-letniemu Djokovicowi to właśnie miejsce, gdzie kryje się prawdziwa przewaga.

Flavio Cobolli

  • Najwyższy ranking w karierze: 6. miejsce na świecie, 24 lata, Włochy; 5. rozstawiony w Nowym Jorku
  • W 2026 roku dotarł do finału Roland Garros, przegrywając z Alexandrem Zverevem 6-1, 4-6, 6-4, 6-7(5), 6-1, i dzięki temu zadebiutował w pierwszej dziesiątce
  • Dotarł do ćwierćfinału Wimbledonu, gdzie przegrał z Arturem Fery’m, który otrzymał dziką kartę, oraz do półfinału w Cincinnati – swojego pierwszego półfinału turnieju z cyklu Masters 1000
  • Wygrał swoje pierwsze trzy mecze w Cincinnati w trzech setach, w tym odwrócił losy spotkania z Rafaelem Jodarem (4-6, 7-6(3), 6-3) w czwartej rundzie, awansując do swojego pierwszego ćwierćfinału turnieju Masters na twardej nawierzchni
  • Powtarzająca się słabość we wczesnych rundach: jako pierwszy rozstawiony odpadł w Montrealu, przegrywając w meczu otwarcia, na kilka dni przed sukcesem w Cincinnati
  • Zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji Race to Turin i ma szansę na pierwszy występ w ATP Finals; jego rodak Jannik Sinner wycofał się z US Open

Reputacja Cobolliego jako specjalisty od kortów ziemnych jest już od około roku nieaktualna. Dotarcie do finału Wielkiego Szlema na Roland Garros i do ćwierćfinału Wimbledonu w tym samym sezonie już udowodniło, że rozwiązał zagadkę meczów do trzech wygranych setów. Jego występ w Cincinnati potwierdził jego klasę na twardych nawierzchniach: trzy zwycięstwa z rzędu w trzech setach w wilgotnym klimacie Środkowego Zachodu, w tym dwuipółgodzinny mecz z Jodarem, w którym odrobił stratę jednego seta i przełamał Hiszpana przy stanie 2-3 w decydującym secie, aby zakończyć spotkanie. Jego forhend to prawdziwa broń, a nie tylko konsekwentne uderzenie typowe dla gracza grającego na obronę; uderza głęboko i tworzy kąty, które zmuszają przeciwników do popełniania błędów. Fils pokonał go w półfinale, ale Fils pokonał wszystkich w tym tygodniu.

Problem, za który bukmacherzy go karzą, jest realny. Jego sezon oscylował między skrajnościami – z jednej strony debiutancki finał turnieju wielkoszlemowego i ćwierćfinał Wimbledonu, z drugiej – bolesne odpadnięcia już w pierwszym meczu, przy czym to w Montrealu miało miejsce na tydzień przed tym, jak pokonał trzech dobrych zawodników, każdego w trzech setach. Wygląda to raczej na problem z koncentracją w meczach z przeciwnikami o niższym rankingu niż na ograniczenia kondycyjne czy taktyczne. Format do trzech wygranych setów w rzeczywistości łagodzi tę słabość. Przegrany pierwszy set nie oznacza przegranego meczu, a wytrzymałość Cobolliego sprawia, że w miarę przedłużania się meczu staje się on coraz silniejszy. Jego comeback przeciwko Jodarowi jest tego najlepszym przykładem. Bukmacherzy wyceniają jego szanse na około +3500.

Po wypadnięciu Sinnera Cobolli samotnie reprezentuje włoski tenis w Flushing Meadows, a kwalifikacje do turnieju w Turynie stanowią dla niego konkretną motywację. Losowanie sprzyja mu bardziej, niż sugeruje to kurs na zwycięstwo w całym turnieju: w jego ćwierćfinale dominuje Felix Auger-Aliassime, a nie Zverev, Alcaraz czy Djokovic, przy czym Fritz ma być prawdopodobnym przeciwnikiem w czwartej rundzie, a Francisco Comesaña – pierwszym rywalem. To sprawia, że zakłady na zwycięzcę ćwierćfinału są rozsądniejszym wyborem niż zakłady na zwycięzcę turnieju – uwzględniają one jego mocne strony w drugim tygodniu, nie wymagając od niego pokonania wszystkich rywali. Obserwujcie jego pierwsze dwie rundy; jeśli przejdzie przez nie bez nadmiernej utraty serwisu, ta ćwierćfinałowa drabinka otworzy się w sposób, którego nie odzwierciedlają kursy na zwycięzcę turnieju.

Alexandra Eala

  • Najwyższy w karierze ranking WTA – 18. miejsce, 21 lat, Filipiny; rozstawiona z numerem 17., co jest najwyższym rozstawieniem w historii turniejów wielkoszlemowych wśród zawodniczek z Filipin
  • Zdobyła swój pierwszy tytuł WTA na turnieju DC Open w Waszyngtonie, pokonując w finale nr 3 światowego rankingu Jessicę Pegulę 4-6, 6-4, 6-0 po nocnej przerwie spowodowanej deszczem — był to pierwszy tytuł singlowy WTA Tour dla Filipin
  • W drodze do tytułu w Waszyngtonie pokonała Zheng Qinwen, obrończynię tytułu Leylah Fernandez, rozstawioną z numerem drugim Elinę Svitolinę oraz rozstawioną z numerem trzecim Naomi Osakę
  • W 2026 roku dotarła do czwartej rundy Wimbledonu, pokonując w trzeciej rundzie obrończynię tytułu Igę Świątek 7-6(9), 6-2 i stając się pierwszą filipińską tenisistką, która dotarła do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego
  • Wraz z Eleną Rybakiną i Svitoliną zajmuje ex aequo pierwsze miejsce pod względem liczby zwycięstw nad zawodniczkami z pierwszej dziesiątki rankingu w tym sezonie; przed turniejem w Nowym Jorku firma Nike wypuściła jej pierwszą autorską koszulkę kibica, a na kilka dni przed turniejem podpisała umowę jako ambasadorka Panasonic Philippines
  • Przewiduje się, że w trzeciej rundzie zmierzy się z Ivą Jović (14), a w czwartej rundzie z Coco Gauff (4)

Tytuł z Waszyngtonu nie był przypadkiem wynikającym z łatwego losowania. Eala pokonała złotą medalistkę olimpijską, obrończynię tytułu, byłą weterankę z pierwszej piątki – Svitolinę, Naomi Osakę, a następnie nr 3 na świecie w finale. Pięć kolejnych zwycięstw nad zawodniczkami z doświadczeniem w turniejach Wielkiego Szlema lub Masters, na twardych kortach, w takich samych warunkach, z jakimi zmierzy się w Nowym Jorku. Finał z Pegulą mówił sam za siebie: przegrała pierwszego seta, mecz został przerwany na noc z powodu burzy, a następnego ranka powróciła i wygrała dziewięć ostatnich gemów. To zawodniczka, która nie traci kontroli nad sytuacją. Przerwa na noc, która wytrąciłaby z równowagi większość młodych zawodniczek, pozwoliła jej zresetować taktykę i rozgromiła Pegulę, osiągając 84,4% skuteczności w punktach po pierwszym serwisie oraz 55,6% skuteczności w wykorzystaniu break pointów.

Jej leworęczność to prawdziwa broń taktyczna, a nie tylko ciekawostka. Leworęczni serwujący tworzą po stronie deuce’a kąty, z którymi praworęczni przeciwnicy na elitarnym poziomie mają do czynienia może cztery razy w roku. W połączeniu z miażdżącym dwuręcznym bekhendem i płaskimi uderzeniami z linii końcowej, które na twardych kortach pozostają nisko, Eala zmusza praworęcznych graczy z linii końcowej do dostosowania całego schematu ustawienia. W meczu z Pegulą zagrała 64,3% pierwszego serwisu, co wystarczyło, by przez dwa pełne sety uniemożliwić nr 3 na świecie grę z jej drugiej piłki. Lista zwycięstw nad faworytami jest już imponująca: dwukrotnie Swiatek, Pegula, Fernandez, Osaka, Zheng. Nie jest ona tylko jednorazową sensacją.

Rynek obniży jej kursy ze względu na obciążenie, z jakim zmagała się przez całe lato, oraz fakt, że Wimbledon pozostaje jej jedynym turniejem wielkoszlemowym, w którym dotarła do drugiego tygodnia rozgrywek. Na papierze jest to uzasadnione, ale wynik 6:0 w ostatnim secie przeciwko nr 3 na świecie nie wskazuje na zawodniczkę, która gra na resztkach sił. Przed awansem do czołówki czeka ją prawdziwa przeszkoda: mecz z Ivą Jovic w trzeciej rundzie to zacięte starcie między dwiema najlepszymi młodymi zawodniczkami w drabince i nie jest to formalność. Jeśli to przejdzie, w 1/8 finału zmierzy się z Gauff, na którą publiczność będzie mocno obstawiać. Właśnie w tej różnicy kursów na poszczególne mecze tkwi wartość. Eala jako faworytka w meczu z Gauff, ze swoim leworęcznym serwisem i sprawdzoną umiejętnością pokonywania mistrzyń turniejów wielkoszlemowych, to zakład, który rynek okazjonalny zaniży. Obstawiaj ją runda po rundzie i pozwól, by losowanie wytyczyło jej drogę.

Sara Bejlek

  • 29. miejsce w rankingu WTA, 20 lat, Czechy; leworęczna tenisistka z oburęcznym bekhendem, mierząca około 1,63 m, jedna z najniższych zawodniczek w pierwszej pięćdziesiątce
  • W swoim debiucie turniejowym na Cincinnati Open dotarła do pierwszego w karierze półfinału turnieju WTA 1000, pokonując w czwartej rundzie nr 1 na świecie Arynę Sabalenkę 7-6(9-7), 6-4, co było jej pierwszym zwycięstwem nad zawodniczką z pierwszej dziesiątki w karierze
  • Pokonała również Karolinę Pliskovą 6-0, 6-2, Barborę Krejčíkovą 7-6(5), 6-4, Ekaterinę Aleksandrową 4-6, 6-1, 6-2 oraz Madison Keys 3-6, 6-4, 7-6(5) — trzy mistrzynie turniejów wielkoszlemowych w ciągu jednego tygodnia — po czym przegrała w półfinale z Coco Gauff 6-4, 6-1
  • W lutym zdobyła swój pierwszy tytuł WTA podczas turnieju WTA 500 Abu Dhabi Open jako zawodniczka z kwalifikacji, pokonując w finale Aleksandrową 7-6(5), 6-1
  • Po raz pierwszy w karierze została rozstawiona w turnieju wielkoszlemowym, zajmując 28. miejsce; w pierwszym meczu zmierzy się z Cristiną Bucsą, a w trzeciej rundzie może spotkać się z Gauff

W tie-breaku pierwszego seta z nr 1 na świecie Bejlek przegrywała 5-1, ale zdołała uratować sytuację, a następnie w drugim secie przegrywała 4-1, by ostatecznie wygrać pięć ostatnich gemów meczu. Dwa dni później pokonała mistrzynię turnieju wielkoszlemowego Keys, mimo że przegrywała seta i breaka. W ciągu zaledwie jednego tygodnia pokonała trzy tenisistki, które zdobyły tytuły wielkoszlemowe, podczas gdy wcześniej w całej swojej karierze miała bilans 0-3 w meczach z przeciwniczkami z pierwszej dziesiątki. Keys została wciągnięta w dokładnie taki mecz, jakiego nie chce: wysokie, mocne piłki Bejlek i jej ruchy w bok wytrącają z rytmu zawodniczki uderzające z dużą siłą i zmuszają je do generowania tempa z niewygodnych pozycji. Mierząc około 1,63 m, nie powinna być aż tak trudna do pokonania. I właśnie o to chodzi.

Jej podejście mentalne jest niezwykle proste, co sama przyznaje. Zapytana, co się zmieniło po zwycięstwie nad Sabalenką, odpowiedziała, że po prostu nie przestaje wierzyć. Większość trenerów oczekiwałaby czegoś bardziej technicznego. Jednak to właśnie przyniosło jej zwycięstwo 7-6(5) w tie-breaku trzeciego seta nad byłą mistrzynią Australian Open, mimo że przegrywała seta i breaka, i wpisuje się to w jej statystyki: przed meczem z Sabalenką wygrała 16 z 17 meczów w 2026 roku, w których zdobyła pierwszego seta. Jej nisko położony środek ciężkości pozwala jej amortyzować tempo, które odepchnęłoby wyższe zawodniczki, a jej leworęczny serwis tworzy te same niewygodne kąty, które wykorzystuje Eala, szczególnie w kierunku ciała praworęcznych zawodniczek na polu ad.

W tym przypadku nie chodzi o kursy na zwycięstwo w całym meczu, ani o ogólne handicapy setowe. Jej schemat jest dobrze znany: na początku przegrywa, amortyzuje straty i znajduje sposób na powrót do gry; pokryła handicap w meczach z Sabalenką i Keys, zanim ostatecznie wygrała te spotkania. Jednak losowanie postawiło przed nią niewłaściwą przeciwniczkę. Gauff jest typowana do trzeciej rundy, a właśnie pokonała ją w Cincinnati w 76 minut, przełamując serwis rywalki sześć razy na siedem okazji. Obstawianie handicapu +1,5 seta oznacza postawienie na rewanż, którego wyniki na razie nie potwierdzają. W przypadku pozostałych rozstawionych w pierwszej ósemce argument strukturalny ma sens, ponieważ rynek wyceni te handicapy na podstawie rankingu i prestiżu, a nie faktu, że ta 20-latka pokonała już liderkę światowego rankingu. Do Nowego Jorku jedzie jako rozstawiona w turnieju wielkoszlemowym po raz pierwszy, bez żadnej presji i z maksymalną pewnością siebie, a takie połączenie jest naprawdę trudne do wyceny.

Spośród pięciu omawianych tutaj zawodników Arthur Fils ma najlepszą passę, ale najmniej atrakcyjny stosunek kursu do szans na awans: +1200 to obecnie uczciwa wartość, a nie błąd, a Tsitsipas, Shelton i Alcaraz stoją między nim a półfinałem. Flavio Cobolli z kursem +3500 w ćwierćfinale z Auger-Aliassimem to lepszy wybór pod względem struktury zakładów w turnieju mężczyzn, a Rafael Jodar z kursem +1300 — 19-latek, który w tym sezonie wspiął się z 165. miejsca do pierwszej dwunastki i pokonał Filsa zarówno w Waszyngtonie, jak i w Montrealu — zasługuje na większą uwagę, niż obecnie poświęca się jego profilowi. W turnieju kobiet kurs na Alexandrę Ealę w 1/8 finału przeciwko Coco Gauff jest najbardziej opłacalnym kursem, jaki możemy znaleźć w obu drzewkach. W turnieju bez światowej nr 1 i z obrończynią tytułu, która od czterech miesięcy nie bierze udziału w zawodach, przewaga leży po stronie zakładów na wyniki poszczególnych meczów, a nie na zwycięzcę turnieju.

Podane kursy to ceny FanDuel z dnia 28 sierpnia 2026 r. i mogą ulec zmianie. Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny. Hazard wiąże się z ryzykiem. Wymagany wiek 21 lat lub więcej, tam gdzie ma to zastosowanie; jeśli obstawianie ma negatywny wpływ na Twoje finanse, relacje lub samopoczucie, zwróć się o pomoc do odpowiedniej organizacji zajmującej się problemami hazardowymi w Twojej jurysdykcji.

Strona używa pliki cookie (t. zw. ciasteczka) w celu zapewnenia personalizacji treści i nadaina użytkownikom funkcji dodatkowych, oraz w celu analizy ruchu na stronie. Korzystając z serwisu tips.gg, zgadzasz się na politykę używania plików cookie. Zgoda