Klub Chelsea został zmuszony do usunięcia wpisu z mediów społecznościowych, w którym świętowano bramkę Enzo Fernandeza, po tym jak kibice natychmiast zareagowali gniewem. Argentyński pomocnik właśnie strzelił gola przeciwko Anglii w półfinale mistrzostw świata, przez co decyzja klubu o podkreśleniu jego osiągnięcia okazała się poważnym błędem w stosunku do własnych kibiców.
100% Bonusu do 1000€ — Mistrzostwa Świata 2026 na TipsGG × Vavada
Śledź każdy mecz Mistrzostw Świata 2026, analizuj na żywo i obstawiaj na najlepszych warunkach. Odbierz bonus 100% od pierwszego depozytu do 1000€ na Vavada z kodem promocyjnym TIPSGG i nie przegap szansy na powiększenie swojego bankrolla podczas najważniejszego turnieju roku.
W 85. minucie Fernandez wykonał rewelacyjny strzał zza pola karnego, wyrównując wynik po bramce Anthony’ego Gordona dla Anglii. Gol wywołał radosne reakcje wśród argentyńskich piłkarzy i kibiców, podczas gdy w obozie Anglii zapanowała przygnębiona atmosfera.
Chelsea opublikowała na swoich oficjalnych kontach w mediach społecznościowych zdjęcie Fernandeza, który zakrywa uszy przed okrzykami tłumu. Jak można było przewidzieć, reakcja kibiców klubu z zachodniego Londynu była wroga.
„Serio. Jesteśmy angielskim klubem piłkarskim. Słabe zachowanie ze strony mojego klubu. Słabe.”
„Co za bezczelność ze strony angielskiego klubu piłkarskiego, że opublikował to na Twitterze. Okropne.”
„Po co, do cholery, publikujecie to jako angielski klub, skoro strzelił gola przeciwko Anglii?”
Klub usunął ten wpis wkrótce po tym, jak zaczęła się fala krytyki.
Przyszłość Fernandeza w Chelsea pozostaje niepewna
Kontrowersja ta wpisuje się w szerszy kontekst niepewności co do przyszłości Fernandeza na Stamford Bridge. Pomocnik, który w styczniu 2023 roku stał się najdroższym nabytkiem „The Blues”, jest silnie łączony z Realem Madryt. Nie zrobił zbyt wiele, by rozwiać te spekulacje, publicznie sugerując, że przeniesienie się do stolicy Hiszpanii byłoby dla niego atrakcyjne.
Real Madryt wydał oświadczenie, w którym podkreśla, że „nie podjął żadnych starań, ani bezpośrednich, ani pośrednich”, aby pozyskać Fernandeza. Pomimo tego zaprzeczenia Chelsea podobno żąda za Argentyńczyka 120 milionów funtów , co wskazuje, że klub nie ma zamiaru pozwolić mu odejść za niewielką kwotę.
Odejście z reprezentacji Anglii i dalsze wydarzenia
Dla angielskich kibiców Chelsea nieszczęście nie zakończyło się wraz z wyrównującym golem Fernandeza. Kilka minut później Lautaro Martinez strzelił głową po dośrodkowaniu Lionela Messiego, ustalając wynik na 2:1. Późne wejścia na boisko Marcusa Rashforda i Ivana Toneya nie zdołały uratować reprezentacji Anglii, kończąc jej nadzieje na zakończenie 60-letniego oczekiwania na międzynarodowe trofeum.
Fernandez ma teraz przed sobą niedzielny finał mistrzostw świata, w którym Argentyna zmierzy się z Hiszpanią.
Jak poradziły sobie inne kluby z Premier League
Inne kluby z najwyższej ligi przyjęły bardziej wyważone podejście, informując o awansie swoich zawodników do finału.
Manchester United napisał na X: „Licha i Argentyna dotarli do finału mistrzostw świata. Wyrazy współczucia dla Kobbiego, Marcusa i reprezentacji Anglii”.
Tottenham opublikował: „Późne zwycięstwo Argentyny oznacza, że Cuti i Marcos awansowali do finału mistrzostw świata”.
Oba kluby wyraziły uznanie dla swoich zawodników, nie zrażając przy tym kibiców, którzy kibicowali Anglii. Usunięty post Chelsea stanowi ostrzegawczy przykład tego, jak nie należy zachowywać tej równowagi. Śledźcie TipsGG, aby być na bieżąco z relacjami z finału mistrzostw świata oraz informacjami dotyczącymi transferu Fernandeza.