Jak donosi BBC Radio Sheffield, po wspólnym dochodzeniu z Sheffield Star,Sheffield Wednesday ma zostać postawione w stan likwidacji z powodu długu podatkowego w wysokości około 1 miliona funtów.
Posunięcie HM Revenue & Customs wywarłoby nową presję na właściciela Dejphona Chansiriego, aby sprzedał klub. Kryzys pojawia się w momencie, gdy na Wednesday nałożono już pięć oddzielnych embarg EFL po tym, jak nie wypłacili wynagrodzeń na czas w pięciu z ostatnich siedmiu miesięcy.
Na boisku problemy uwidoczniły się w wynikach. Wednesday zajmuje drugie miejsce w Championship z sześcioma punktami zdobytymi w dziewięciu meczach. Słaby skład, niepewność poza boiskiem i ograniczenia rejestracyjne sprawiły, że drużyna nie ma zbyt wielu opcji.
Zawodnicy nie otrzymali terminowych wynagrodzeń w marcu i maju; sytuacja pogorszyła się w lipcu, kiedy to pensje ponownie nie zostały wypłacone. Doprowadziło to do wycofania się zawodników z meczu treningowego przeciwko Burnley, a drużyna weszła w sezon nieprzygotowana. Klub nie rozegrał żadnych przedsezonowych meczów towarzyskich przed kibicami.
Nastąpiły zakłócenia w zarządzaniu. Danny Rohl odszedł w lipcu, a jego asystent, Henrik Pedersen, objął stery zaledwie 10 dni przed inauguracją sezonu.
Kibice rutynowo protestowali. Fani organizowali demonstracje przed i w trakcie meczów, bojkotowali domowe mecze EFL Cup z Leeds i Grimsby, a trust kibiców wzywał ludzi do niekupowania napojów i przekąsek na Hillsborough.
Tajski biznesmen Chansiri był nieobecny przez cały ten okres i jak dotąd żadna sprzedaż nie była bliska sfinalizowania.
“Wniosek o likwidację to formalny wniosek sądowy złożony przez wierzyciela w celu zmuszenia niewypłacalnej spółki do przymusowej likwidacji” – powiedział Rob Staton, reporter BBC Radio Sheffield. “Uważa się, że HMRC, któremu klub jest winien 1 mln funtów, jest gotowy na taki krok. Może to oznaczać administrację klubu, choć nie jest to gwarantowane. Oznacza to również wyraźną możliwość, że czas Chansiriego w Sheffield Wednesday dobiega końca.”
Likwidacja to niepokojąca perspektywa dla każdego kibica. Jednak niektórzy widzą w niej ponurą szansę na reset – krótkoterminowy ból, potencjalny długoterminowy zysk. Na razie klub, jego kibice i potencjalni nabywcy będą uważnie obserwować kolejne kroki prawne.
W miarę rozwoju sytuacji spodziewane są dalsze aktualizacje

