Real Madryt bacznie obserwuje Ibrahimę Konaté z Liverpoolu, ponieważ francuski obrońca wkracza w ostatni etap swojego kontraktu na Anfield. W związku z tym, że 25-latkowi pozostał jeszcze nieco ponad rok kontraktu, może on szykować się do sensacyjnego transferu Bosmana na Santiago Bernabéu latem przyszłego roku.
Według Marca, madrycki zespół rekrutacyjny uważnie śledzi rozwój wydarzeń, w pełni świadomy, że może przedstawić Konaté ofertę przedkontraktową już w styczniu. Pozwoliłoby to hiszpańskim gigantom zabezpieczyć usługi dominującego fizycznie, taktycznie ostrego środkowego obrońcy bez płacenia opłaty transferowej – ruch bardzo zgodny z ich strategicznym podejściem do rynku.
Konaté odpowiada na spekulacje dotyczące kontraktu
Pomimo rosnącego szumu wokół jego przyszłości, sam Konaté szczerze odniósł się do plotek. Przemawiając pod koniec ubiegłego sezonu, rozwiał wiele medialnych plotek:
“Wiesz, chcę tylko powiedzieć jedną rzecz: wszystko, co widziałeś w mediach społecznościowych jest całkowicie fałszywe. Nawet nie prosiłem o nic klubu. Złożyli mi ofertę, a ja im coś odpowiedziałem i tyle”
Reprezentant Francji dodał również, że twierdzenia głównych dziennikarzy były całkowicie nieprawdziwe:
“Nawet wielcy dziennikarze mówili w listopadzie, że jestem bardzo blisko podpisania umowy. Myślałem: “Ach, oni mają więcej informacji ode mnie!” Ponieważ w tamtym momencie nie była to prawda. Byłem trochę wściekły, ponieważ w tym momencie nie była to prawda”
Podczas gdy jego agent podobno prowadził rozmowy z Liverpoolem, Konaté pozostaje niezobowiązujący:
“Postępy? Nie bardzo, ale mój agent spotkał się z klubem w zeszłym tygodniu. Nie wiem, co się wydarzy. Nie mogę powiedzieć, co powiedział mi mój agent, ale tak, zobaczymy, co się wydarzy”
Długoterminowa wizja Madrytu
Z taktycznego punktu widzenia Konaté może być idealnym długoterminowym następcą starzejącego się trzonu obrony Realu Madryt. Jego połączenie tempa, siły i opanowania pod presją pasuje do nowoczesnego, opartego na posiadaniu ustawienia Los Blancos – zwłaszcza w połączeniu z Éder Militão lub Rüdiger.
Czy to zainteresowanie przełoży się na formalne negocjacje, dopiero się okaże, ale w styczniu zegar tyka dla Liverpoolu. Czy spieniężą go teraz, czy będą bardziej naciskać na przedłużenie umowy, czy też zaryzykują utratę cennego zasobu za darmo?
Bądź na bieżąco z rozwojem tej sagi transferowej – i nie zdziw się, jeśli kolejny filar defensywy Madrytu już ukrywa się na widoku.


