| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
Klub Manchester United potwierdził, że Senne Lammens będzie pierwszym bramkarzem w sezonie 2026/27 Premier League, oficjalnie zamykając rozdział trzech lat kosztownej niepewności na pozycji bramkarza.
Odejście Altaya Bayindira sprawiło, że decyzja stała się oficjalna. „Będę tęsknił za Old Trafford, ale to nie jest pożegnanie. Do zobaczenia wkrótce, Czerwoni” – napisał w mediach społecznościowych po dołączeniu do Celta Vigo na zasadzie wypożyczenia na cały sezon. Jego niechęć do zerwania więzi była oczywista; podobnie jak gotowość klubu.
Jak Lammens zasłużył na koszulkę
Bayindir rozpoczął ubiegły sezon jako pierwszy bramkarz pod wodzą Rubena Amorima, który wykluczył Andre Onanę ze swoich planów. Decyzja o rezygnacji z Onany była uzasadniona. Wybór Bayindira na jego następcę już nie. Bayindir ponosił bezpośrednią winę za zwycięskiego gola Arsenalu w pierwszym dniu rozgrywek, a Amorim upierał się przy nim przez dwa miesiące, zanim w październiku dał szansę na debiut Lammensowi.
Lammens nie oglądał się za siebie. Wystąpił w pierwszym składzie we wszystkich pozostałych meczach sezonu i ugruntował swoją pozycję jako niezawodny, konsekwentny zawodnik, mimo że był nowicjuszem w Premier League. Reakcja na Old Trafford, gdy podczas debiutu przejął dośrodkowanie z powietrza, doskonale oddała panującą atmosferę: uczczono to jak bramkę. Pod koniec sezonu Premier League ogłosiła go najlepszym transferem sezonu.
Ciężar trzech zmarnowanych lat
Kariera Onany jawi się teraz jako przestroga. Jego dziewięć błędów prowadzących do straconych bramek we wszystkich rozgrywkach stanowiło ex aequo najwyższą liczbę wśród wszystkich bramkarzy z pięciu czołowych lig europejskich w tym okresie. Jego czas w klubie naznaczyły: poważny błąd w meczu z Nottingham Forest, fatalna pomyłka w Lidze Europy przeciwko Viktorii Pilzno oraz występ w finale, który zepsuł błąd popełniony w starciu z Grimsby Town.
United uznało Onanę za naturalnego następcę Davida de Gei. Plan sukcesji nie powiódł się. Dziedzictwo De Gei na Old Trafford zostało nieco nadszarpnięte przez jego ostatni sezon, ale przed przybyciem Lammensa pozostawał on ostatnim niezawodnym i niekwestionowanym bramkarzem pierwszego składu w klubie. Sezon 2021/22 był ostatnim, w którym United mogło pochwalić się pełnym sezonem z prawdziwą stabilnością na pozycji bramkarza.
Przeczytaj także: Man Utd gotowe do uruchomienia klauzuli wykupu w wysokości 22,5 mln funtów – zaplanowano badania medyczne gwiazdy Racing Santander
Jak będzie wyglądała stabilność w przyszłości
Lammens wkracza w nowy sezon jako niekwestionowany bramkarz pierwszego składu. Nie będzie dylematów związanych z rotacją ani zmianami decyzji w trakcie sezonu. Już samo to daje United przewagę strukturalną, której brakowało im od lat. Stałość na bramce buduje pewność siebie w całej linii obrony.
Jego jedyny wyraźny błąd w poprzednim sezonie miał miejsce w maju w meczu z Liverpoolem, kiedy stracił piłkę, próbując wyprowadzić ją z tyłu. Biorąc pod uwagę zaufanie, jakie zyskał dzięki miesiącom solidnych występów, była to wpadka, którą można było wybaczyć. Jako perfekcjonista będzie zmotywowany, by w nadchodzącym sezonie całkowicie wyeliminować tego typu błędy.
„United” spędziło trzy lata na poszukiwaniu prawdziwego następcy De Gei. Teraz, gdy koszulka z numerem 1 oficjalnie należy do Lammensa, poszukiwania te dobiegły końca. Śledź TipsGG, aby uzyskać pełną relację z przebiegu sezonu 2026/27 „United”, w tym z nadchodzącego starcia z AC Milan.