| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
Prezes Barcelony Joan Laporta ostro zaatakował Real Madryt w kontekście eskalującego sporu z prezesem La Ligi Javierem Tebasem. Oskarżył „Los Blancos” o próby destabilizacji hiszpańskiej piłki nożnej, jednocześnie stanowczo broniąc Tebasa – co jeszcze bardziej podsyciło i tak już gorącą konfrontację.
W wypowiedzi cytowanej przez SPORT przed starciem Barcelony z Realem Betis Laporta jasno określił swoje stanowisko w narastającym sporze między Madrytem a organem zarządzającym ligą.
Laporta otwarcie popiera Tebasa w sporze z Realem Madryt
Madryt nie zgodził się z kontrowersyjnym porównaniem Tebasa, który porównał metody komunikacyjne Real Madrid TV do technik propagandowych z czasów nazistowskich. Laporta nie powstrzymał się od komentarza, gdy zapytano go o ten spór.
„Mamy ogromne szczęście, że Javier Tebas jest prezesem La Liga. On wie, jak walczyć z tymi atakami Realu Madryt” – oświadczył Laporta.
„Real Madryt chce wszystko zniszczyć! Chcą zniszczyć La Ligę, chcą zniszczyć Komisję Sędziowską (CTA)… Nie są też zadowoleni z Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej. Nie są zadowoleni z niczego” – kontynuował.
Prezes Barcelony zasugerował, że Madryt szuka wymówek, ponieważ nie potrafi pogodzić się z obecną sytuacją, za którą wprost obwinia decyzje samego klubu.
„Nie obchodzi mnie zbytnio, co robi Real Madryt, o ile w ogóle mnie to obchodzi. O ile tylko nie wtrącają się w sprawy Barcy”.
Spór Madrytu z Tebasem trwa
Wypowiedź Laporty pojawiła się w momencie, gdy napięcie wciąż rośnie w związku z porównaniem przez Tebasa metod komunikacji Real Madrid TV do technik propagandowych kojarzonych z Josephem Goebbelsem. Ta uwaga wywołała ostrą reakcję ze strony stolicy Hiszpanii.
Madryt zażądał dymisji Tebasa. Prezes La Liga bronił swoich słów, podkreślając, że krytykował metody komunikacji, a nie kibiców Madrytu ani ich przekonań. Laporta publicznie opowiedział się teraz po stronie Tebasa, co jeszcze bardziej zaostrzyło i tak już napiętą sytuację między obiema instytucjami.
Krytyka Laporty pomija uzasadnione obawy Realu Madryt
Real Madryt ma pełne prawo kwestionować decyzje sędziowskie, harmonogram rozgrywek oraz postępowanie władz piłkarskich. Wyrażanie przez kluby obaw dotyczących zarządzania jest normalną częścią sportu wyczynowego, a nie atakiem na sam system.
To, czy te skargi są uzasadnione, powinno być rozstrzygane na podstawie dowodów i przejrzystych procedur, a nie odrzucane tylko dlatego, że Real Madryt jest niezadowolony z niektórych decyzji. Całkowite odrzucanie zarzutów rywala rzadko kiedy cokolwiek rozwiązuje.
Sugestia Laporty, że Real Madryt wymyśla wymówki, to leniwy argument, który w niewielkim stopniu przyczynia się do poprawy funkcjonowania instytucji. Klub może borykać się z problemami na boisku, a jednocześnie zgłaszać uzasadnione obawy dotyczące sposobu zarządzania rozgrywkami. Te dwie rzeczywistości nie wykluczają się wzajemnie.
To, co sprawia, że słowa Laporty są szczególnie interesujące, to jego gotowość do obrony Tebasa pomimo historii nieporozumień między Barceloną a prezesem La Liga. W ostatnich sezonach Barca i Tebas wielokrotnie ścierali się w kwestii przepisów dotyczących finansowego fair play oraz rejestracji zawodników, co sprawia, że ten publiczny wyraz poparcia jest nieco nieoczekiwany.
Czas pokaże, jak Madryt zareaguje na te oświadczenia prezesa Barcy i jak rozwinie się sytuacja. Śledźcie TipsGG, aby być na bieżąco z relacjami na temat tej toczącej się walki o władzę w La Liga.
Przeczytaj także: Typy bukmacherskie na weekend: 6 typów — 17–18 października