Allianz Arena w Monachium będzie miejscem finału Ligi Mistrzów 31 maja 2025 roku. Paris Saint-Germain i Inter Mediolan, dwie europejskie potęgi z bardzo różnymi środowiskami, ciężko walczyły w intensywnych meczach, dramatycznych nocach i chwilach indywidualnego blasku, aby dostać się do głównego wydarzenia tego sezonu. Oto ich podróż
Paris Saint-Germain: Droga do finału UCL 2025
PSG nie było łatwo dostać się do Monachium. Kilka pierwszych meczów w fazie grupowej zakończyło się bliskimi zwycięstwami, takimi jak wygrana 1:0 nad Gironą. Ale były też mecze pełne napięcia, takie jak remis u siebie z PSV i porażki z Arsenalem, Atlético Madryt i Bayernem Monachium. Pod koniec listopada nadal istniały wątpliwości, czy ta drużyna jest wystarczająco silna, aby zdobyć europejskie złoto.
Ale po grudniu zespół Luisa Enrique znalazł nowy bieg.
Po zwycięstwie 3: 0 na wyjeździe w Salzburgu, rozpoczęli serię świetnych meczów, w tym niesamowitą wygraną 4: 2 nad Manchesterem City i zwycięstwami z rzędu na wyjeździe w Niemczech i Francji. PSG pokonało Liverpool w rundzie 16 wąskim wynikiem 1-0 na Anfield, aby wymusić rzuty karne po tym, jak obie drużyny zremisowały 1-1. Wtedy pewność siebie poszybowała w górę.
Potem były emocje w ćwierćfinale. Zwycięstwo 3:1 nad Aston Villą w pierwszym etapie dało im wystarczającą przewagę po przegranej 3:2 w drugim etapie. Następnie PSG wróciło do Londynu, aby zagrać z Arsenalem w półfinale. Tym razem wrócili do Arsenalu. Francuscy giganci dotarli do swojego drugiego finału Ligi Mistrzów, po klinicznym zwycięstwie 1-0 na wyjeździe i spokojnym występie 2-1 w Paryżu. Wciąż szukają swojego pierwszego tytułu
Inter Mediolan: Droga do finału UCL 2025
Jeśli podróż PSG była trudna, to Inter Mediolan był gładki jak szkło. Nerazzurri potrzebowali tylko sześciu meczów, aby przejść przez fazę grupową bez porażki i wpuścili tylko jedną bramkę. Ich zwycięstwa 1:0 nad Arsenalem, Lipskiem i Young Boys pokazały, że mają dobrze zorganizowany zespół.
Ich zwycięska passa była doskonałym przykładem tego, jak szybko pracować. Po pokonaniu Feyenoordu 4-1, dali popis w Niemczech, pokonując Bayern Monachium 2-1 w pierwszym meczu, a następnie remisując 2-2 w Mediolanie, aby awansować do półfinału.
W półfinale, na Camp Nou, emocjonujący remis 3-3 z Barceloną przygotował grunt pod słynną noc na San Siro. Drugi etap zakończył się wynikiem 4-3 na korzyść Interu po dogrywce, co dało im zwycięstwo 7-6 i miejsce w finale po raz pierwszy od 2010 roku.
Mediolańczycy są teraz o krok bliżej do zdobycia czwartego tytułu mistrza Europy. Są sprawdzeni w boju, inteligentni taktycznie i naładowani bronią, co czyni ich niebezpiecznym przeciwnikiem dla długo oczekiwanej koronacji PSG w Europie
