Weekendy tradycyjnie zachwycają nas tętniącym życiem futbolem. 7 i 8 lutego czekają nas zacięte pojedynki w angielskiej Premier League, Serie A, Bundeslidze i wielu innych turniejach. Pozostając wiernym formie, zespół analityków TipsGG przygotował dla Ciebie listę najciekawszych zakładów na sobotnie i niedzielne mecze w naszym podsumowaniu
Manchester United vs Tottenham
Rozwój Manchesteru United od czasu objęcia sterów przez Michaela Carricka stworzył korzystne tło dla gospodarzy: passa siedmiu meczów Premier League bez porażki i trzy kolejne zwycięstwa pod wodzą nowego menedżera odzwierciedlają lepszą równowagę między atakiem a kontrolą gry. Czynnik domowy wzmacnia to wrażenie, ponieważ Old Trafford pozostaje areną, na której Czerwone Diabły konsekwentnie zdobywają punkty, nawet jeśli ich obrona wciąż nie jest w pełni niezawodna.
Tottenham, z drugiej strony, podchodzi do tego wyjazdowego spotkania pod presją przedłużającej się passy bez zwycięstwa i zewnętrznego napięcia wokół zespołu. Remis z Manchesterem City pokazał ich potencjał, ale także uwypuklił powtarzające się problemy z koncentracją na starcie, które wielokrotnie prowadziły do utraty punktów. Ograniczenia składu gości zmniejszają ich elastyczność w grze, podczas gdy gospodarze zachowują względną stabilność składu i swoją zwykłą strukturę.
W czterech z ostatnich pięciu meczów u siebie gospodarzy i w czterech z ostatnich sześciu meczów gości strzelono mniej niż cztery gole. Zagram poniżej sumy, a gospodarze nie przegrają.
Zakład na mecz: Manchester United Podwójna szansa (1X) + Suma poniżej 3.5 (kurs 1.95)
Wolfsburg vs Borussia Dortmund
Wolfsburg jest o krok od strefy spadkowej. Choć Wilki mocno zakończyły rok kalendarzowy 2025, początek drugiej połowy sezonu był niezwykle trudny. Pierwszym niepokojącym sygnałem było wyjazdowe lanie od Bayernu (1:8). Mało prawdopodobne, by klub miał jakiekolwiek złudzenia co do pokonania mistrzów, ale stracenie ośmiu bramek obnażyło katastrofalne problemy w defensywie. Dwie ostatnie kolejki Bundesligi również przyniosły rozczarowanie. O ile mecz z Köln pokazał pewne pozytywy (w miarę wyrównana walka z faworytem), o tyle fiasko z bezpośrednim rywalem do spadku, Mainz (porażka 3:1) wskazuje, że Zielono-Biali są bliżej spadku niż kiedykolwiek wcześniej.
Dla Dortmundu ostatnie wyniki wyglądają mieszanie. Z jednej strony, Żółto-Czerwoni przegrali dwa ostatnie mecze fazy grupowej Ligi Mistrzów, tracąc szansę na bezpośrednią kwalifikację do rundy 16 i trafiając na trudną Atalantę w play-offach. Z drugiej strony, zespół wykorzystał potknięcia Bayernu w lidze, wznawiając wyścig o Meisterschale – ich różnica do liderów wynosi teraz zaledwie 6 punktów.
Spodziewam się co najmniej trzech bramek w tym meczu. Atakujący styl Borussii będzie musiał stawić czoła niepewnej obronie Wolfsburga, podczas gdy gospodarze są bardzo zmotywowani, aby jak najlepiej wykorzystać przewagę własnego boiska. Uważam, że goście mają znacznie większe szanse na zdobycie wszystkich trzech punktów.
Zakład na mecz: Borussia Dortmund Podwójna szansa (X2) + Łącznie powyżej 2.5 (kurs 2.02)
Burnley vs West Ham
Na Turf Moor odbędzie się kluczowy mecz o sześć punktów, w którym zmierzą się dwie drużyny znajdujące się obecnie w strefie spadkowej. Jednak w przeciwieństwie do głównych outsiderów ligi, Wolves, zarówno Burnley, jak i West Ham wciąż mają realne szanse na przetrwanie.
Jeśli The Clarets zdołają zdobyć punkty w tym sezonie, to w dużej mierze dzięki swojemu domowemu boisku: 10 z 15 punktów we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie przyszło na Turf Moor. Chociaż jest to jeden z najgorszych wyników w lidze, to właśnie dzięki niemu Burnley pozostaje w walce.
West Ham z kolei wykazuje mniej więcej taką samą skuteczność u siebie i na wyjeździe – 10 punktów w każdym przypadku. Ostatnio Młoty pokazały oznaki życia: trzy zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach we wszystkich rozgrywkach znacznie poprawiły nastroje wśród kibiców.
Remis nie zadowala żadnej ze stron. Burnley ma już 11 punktów straty do bezpiecznego miejsca, podczas gdy West Ham ma 6 punktów straty. Dodatkowej dramaturgii dodaje fakt, że w ten weekend zagrają ze sobą również drużyny znajdujące się bezpośrednio nad strefą spadkową, co oznacza, że ktoś na pewno straci punkty.
Biorąc pod uwagę ogromne znaczenie tego spotkania i daleką od ideału grę defensywną obu drużyn, logiczne jest oczekiwanie otwartego, nerwowego futbolu. Dlatego warto przyjrzeć się bramkom obu drużyn, a także statystykom dyscyplinarnym.
Zakład na mecz: Obie drużyny strzelą gola – tak (kurs 1.70)
Zakład alternatywny: Łączna liczba żółtych kartek powyżej 3.5 (kurs 1.90)
Arsenal vs Sunderland
Obecna sytuacja przed meczem wyraźnie faworyzuje Arsenal, który w krótkim czasie zdołał odzyskać poczucie stabilności i kontroli. Rozgromienie Leeds na wyjeździe i kontrolowane, choć minimalne, zwycięstwo nad Chelsea w Pucharze Ligi sygnalizują powrót do rytmu i pewności siebie – co jest szczególnie ważne, biorąc pod uwagę ostatnie potknięcia rywali. Czynnik domowy dodatkowo wzmacnia pozycję The Gunners, którzy na Emirates grają poukładany futbol i rzadko cierpią z powodu przedłużających się upadków.
Goście stali się niespodzianką sezonu, zdobywając punkty przeciwko przeciwnikom na każdym poziomie. W ostatnim bezpośrednim spotkaniu z The Gunners Sunderland wyrównał w doliczonym czasie gry, aby uniknąć porażki (1:2).
Czarnym Kotom będzie znacznie trudniej poza domem, ale spodziewam się, że Sunderland podejmie przyzwoitą walkę i zdoła strzelić co najmniej jedną bramkę na Emirates.
Zakład na mecz: Obie drużyny strzelą gola – Tak (kurs 2.44)
Genoa vs Napoli
Oszałamiający gol Ruslana Malinovskyiego z rzutu wolnego przeciwko Bolonii przyniósł mu nagrodę za bramkę miesiąca Serie A w styczniu. Wydawało się, że fantastyczny powrót ze stanu 0:2 dodał Genoi ogromnej pewności siebie, jednak już w następnej kolejce doznali bolesnej porażki z Lazio. Mecz przebiegał według niemal identycznego scenariusza: Gryfy straciły dwa gole, wykorzystany rzut karny rozpoczął ich odrabianie strat, a Genueńczycy zdołali nawet wyrównać. Radość trwała jednak krótko – w 90+10 minucie Danilo Cataldi wykorzystał rzut karny na korzyść gości.
Zwycięstwo Napoli nad Fiorentiną (2:1) trudno nazwać przekonującym. Neapolitańczycy mocno rozpoczęli obie połowy, szybko zdobywając bramki, ale ich próba “zamknięcia sklepu” prawie zakończyła się katastrofą. Viola odrobiła stratę jednego gola i w końcowych fragmentach spotkania prezentowała się znacznie lepiej od swoich przeciwników. Eliminacja do Ligi Mistrzów w połączeniu z ligowym laniem 3:0 od Juventusu tworzy duszną atmosferę wśród kibiców. Panujący mistrzowie Włoch są teraz 9 punktów za Interem. Każda kolejna strata punktów może ostatecznie przekreślić nadzieje na tytuł. A może ten krzyżyk został już postawiony?
W ostatnich pięciu meczach Genoa strzeliła 9 bramek. Pomimo niezbyt wysokiego xG, drużyna demonstruje doskonałe wykończenie. Czynnikiem X pozostaje forma Malinovskyi’ego, który w styczniu zdobył 4 bramki + asystę. W połączeniu z niestabilną obroną gości daje to podstawy do tego, by spodziewać się przynajmniej jednego gola ze strony gospodarzy.
Zakład na mecz: Genoa Individual Total Over 0.5 (kurs 1.77)
Fortuna Sittard vs Sparta Rotterdam
Sittard będzie gospodarzem następnej kolejki Eredivisie, w której gospodarze – zajmujący 11. miejsce w tabeli – powitają Spartę, drużynę w doskonałej formie i zajmującą 5. miejsce w mistrzostwach.
Fortuna znajduje się w dość komfortowej, ale wciąż niepewnej sytuacji: mają 8 punktów przewagi nad strefą spadkową, ale tylko 7 punktów od miejsc kwalifikacyjnych do Ligi Konferencyjnej. Mecze u siebie są kluczowym czynnikiem ich stabilności. W Eredivisie drużyna zdobyła 17 z 25 punktów u siebie, co daje nadzieję na przyzwoite zakończenie sezonu dla typowej holenderskiej drużyny ze środka tabeli.
Sparta tymczasem ma naprawdę imponującą passę – pięć kolejnych ligowych zwycięstw. Ta passa, w połączeniu z potknięciami rywali, pozwala drużynie z Rotterdamu poważnie myśleć o historycznym powrocie do europejskich rozgrywek po raz pierwszy od 40 lat. Obecnie zajmują piąte miejsce, tracąc zaledwie 3 punkty do Ajaxu i Nijmegen (które zajmują odpowiednio 4. i 3. miejsce). W tym samym czasie AZ Alkmaar – najbliższy rywal – również ma tylko 3 punkty za Spartą.
Ważnym czynnikiem w walce o pozycje jest różnica bramek: Sparta ma najgorszą różnicę bramek (-7) wśród 8 najlepszych drużyn. Tak więc pomimo doskonałych ostatnich wyników, drużyna Maurice’a Steijna wciąż ma wiele do zrobienia.
W ostatnich latach bezpośrednie spotkania były zdominowane przez gości: Sparta nie przegrała z Sittard od kwietnia 2022 roku. W tym okresie drużyna z Rotterdamu wygrała cztery razy i trzy razy zremisowała. Chociaż Sittard tradycyjnie jest trudnym przeciwnikiem u siebie, obecna forma gości sprawia, że można skłaniać się ku pozytywnemu dla nich wynikowi.
Zakład na mecz: Sparta Rotterdam Handicap (0) (kurs 1.79)
Alavés vs Getafe
Alavés wygodnie usadowiło się w środku tabeli. Zwycięstwa nad Betisem i Espanyolem pozwoliły im wydostać się ze strefy spadkowej, która w tym sezonie jest niezwykle ciasna: różnica między 9. a 18. miejscem wynosi zaledwie 3 punkty. The Glorious Ones zdecydowanie nie pozostają w tyle w tej walce: w ostatnich pięciu kolejkach drużyna Eduardo Coudeta zgromadziła 7 punktów, a ich ostatnia porażka z Atlético (0:1) była naprawdę konkurencyjna. Klub odpadł również z Copa del Rey, przegrywając z Realem Sociedad. Niewykorzystany rzut karny przez Toniego Martíneza dał Baskom szansę, którą wykorzystali.
Podczas gdy gospodarze na 10. miejscu czują się względnie komfortowo, goście są o krok od przepaści – 17. miejsce. Getafe nie wygrało w La Liga od ośmiu kolejek z rzędu, a ich ostatni sukces datuje się na listopad 2025 roku (minimalne zwycięstwo nad Elche). Forma wyjazdowa The Dark Blues jest znacznie gorsza niż u siebie: na wyjeździe tracą średnio o 0,8 gola więcej na mecz.
Polecam zwrócić uwagę na sumę bramek. Obie drużyny nie są szczególnie płodne, a wczesna pora rozpoczęcia meczu zwykle nie sprzyja dużej liczbie bramek. W poprzednich pięciu spotkaniach między tymi stronami łączna liczba bramek nigdy nie przekroczyła dwóch. W przypadku wyboru faworyta, Alavés wygląda obecnie znacznie bardziej przekonująco niż ich przeciwnik.
Zakład na mecz: Podwójna szansa Alavés (1X) + Łącznie poniżej 2,5 (kurs 1,75)
AZ Alkmaar vs Ajax
Na AFAS Stadion dojdzie do niezwykle ciekawego meczu – nie tylko z perspektywy walki o miejsca w Europie, ale także jako ewentualna próba wzięcia przez gości rewanżu za bolesną porażkę w Pucharze Holandii (0:6), do której doszło już w nowym roku.
Zaledwie pięć dni po sensacyjnym zwycięstwie AZ nad jednym z holenderskich gigantów piłkarskich, trener Maarten Martens – człowiek, który poprowadził “Serowych Farmerów” do historycznego triumfu nad Ajaxem – został zwolniony. Po jego odejściu AZ zanotowało dwa skromne zwycięstwa, jeden remis i jedną porażkę. Warto zaznaczyć, że większość z tych meczów została wygrana “na własne życzenie” – spotkania były zacięte, a w meczu z Twente, AZ znacznie przeważało, ale przeciwnikowi po prostu zabrakło klinicznego wykończenia.
Po odpadnięciu zarówno z Ligi Mistrzów, jak i Pucharu Holandii, Ajaxowi pozostała już tylko walka w Eredivisie. Amsterdamczycy zajmują obecnie czwarte miejsce z 38 punktami – tyle samo co NEC Nijmegen (który jest trzeci i wciąż ma mecz zaległy) i tylko jeden punkt przed Feyenoordem. W ostatnich czterech meczach ligowych Ajax znakomicie rozpoczynał pierwsze połowy, prowadząc 2:0, ale tylko w jednym przypadku drużyna zdołała odnieść komfortowe zwycięstwo, nie tracąc bramki po przerwie. To wyraźnie ilustruje ich obecną niestabilność.
Ajax potrzebuje satysfakcji po upokarzającej porażce w pucharze, podczas gdy występy AZ od czasu odejścia belgijskiego trenera wyglądają na dalekie od ideału. Oczywiście Ajaxowi również daleko do bycia wzorem konsekwencji, ale kontuzje w składzie gospodarzy i ogólna jakość graczy “Żydów” powinny zrobić różnicę. Uważam, że goście są w stanie przynajmniej uniknąć porażki, ale do typowania proponuję rozważyć bardziej ryzykowną – ale opłacalną – opcję.
Zakład na mecz: Handicap na Ajax (0) (kurs 2.23)
Athletic Bilbao vs Levante
Na San Mamés, Athletic będzie gościł jedną z drużyn walczących o przetrwanie – Levante, którego występy i wyniki wyraźnie poprawiły się po zmianie trenera.
Zwycięstwo nad Valencią w Copa del Rey i dotarcie do półfinału nieco przyćmiło ostatnie słabe wyniki Basków. Athletic odpadł z Ligi Mistrzów w emocjonującym starciu ze Sportingiem, a w La Liga drużyna wykazuje się niekonsekwencją i obecnie zajmuje dopiero jedenaste miejsce. Biorąc pod uwagę znaczną liczbę kontuzji w składzie Lwów i mocną formę rywali, walka o miejsca w Europie wydaje się niezwykle trudnym zadaniem.
Athletic tradycyjnie uważany jest za “drużynę pucharową”, więc jest całkiem prawdopodobne, że Copa del Rey stanie się głównym priorytetem dla strony Ernesto Valverde – zwłaszcza, że Baskowie zdobyli już to trofeum w sezonie 2023/24.
Od czasu przybycia Luísa Castro, wyniki Levante – a co najważniejsze, wyniki – znacznie się poprawiły. Pod wodzą portugalskiego specjalisty drużyna zgromadziła 8 punktów w pierwszych pięciu meczach – to bardzo przekonujący wynik w porównaniu do zaledwie 10 punktów w 16 meczach przed jego nominacją. Ciasna sytuacja w tabeli również działa na korzyść Valencii: różnica między ósmym miejscem a drugim od końca wynosi zaledwie 10 punktów. A biorąc pod uwagę znacznie lepszy futbol Levante w 2025 roku, fani “Żab” mają podstawy do ostrożnego optymizmu w walce o przetrwanie.
Biorąc pod uwagę słabe wyniki Athletic i zauważalną poprawę w Levante, sugeruję rozważenie pozytywnego wyniku dla gości.
Zakład na mecz: Podwójna szansa Levante (X2) (kurs 2.30)
Juventus vs Lazio
Kilka dni temu turyńczycy ponieśli miażdżącą porażkę z Atalantą (0:3), tracąc szansę na awans do półfinału Coppa Italia. W Serie A Juventusowi wiedzie się znacznie lepiej: w ostatniej kolejce rozgromił na wyjeździe Parmę, a wcześniej odniósł równie dominujące zwycięstwo nad Napoli. Z pewnym prawdopodobieństwem Stara Dama może być obecnie uważana nawet za pretendenta do Scudetto.
Lazio nie czuje się w tym sezonie zbyt komfortowo – grają niekonsekwentnie, a polityka transferowa klubu frustruje kibiców, którzy nie wahają się bojkotować meczów z udziałem Orłów. W poprzedniej kolejce podopiecznym Maurizio Sarriego udało się wyrwać zwycięstwo z Genoą przy w połowie pustym Olimpico. Wcześniej jednak w dwóch meczach Lazio nie tylko nie wygrało, ale nawet nie strzeliło gola.
Wściekły Juventus przeciwko pogrążonemu w kryzysie Lazio? Teoretycznie turyńczycy powinni wygrać pewnie i w dobrych nastrojach przygotowywać się do Derby d’Italia. Oczywiście pod warunkiem, że sami nie stworzą sobie problemów.
Zakład na mecz: Juventus wygra + łączna liczba goli poniżej 4,5 (kurs 1,60)
PSG vs Marsylia
Dokładnie miesiąc temu drużyny te spotkały się w Superpucharze Francji, a spotkanie to było niezwykle zacięte: mecz zakończył się remisem po regulaminowym czasie gry, a o trofeum zadecydowały rzuty karne, które Paryż wygrał. Obecnie drużyna Luisa Enrique, dzięki passie sześciu kolejnych zwycięstw, wspięła się na szczyt tabeli Ligue 1.
Marsylia zajmuje trzecie miejsce w tabeli, a w ostatniej kolejce niestety oddała zwycięstwo w meczu z innym paryskim klubem – Paris FC. Jednak przed największymi francuskimi derbami podopieczni Roberto De Zerbiego podchodzą w dobrych nastrojach po przekonującym pucharowym zwycięstwie nad Rennes. To powiedziawszy, czy Marsylia naprawdę może być w dobrym nastroju po bardzo bolesnej eliminacji Ligi Mistrzów?
PSG przegrało z Marsylią w pierwszej połowie sezonu, ale u siebie nie przegrali z nimi od 2020 roku. Oczywiście spodziewamy się, że Paryż będzie miał więcej szans na sukces, ale mecz będzie konkurencyjny i równie interesujący jak niedawna bitwa o Superpuchar Francji.
Zakład na mecz: PSG wygra + suma powyżej 2.5 (kurs 1.75)
Valencia vs Real Madryt
W dramatycznym meczu Copa del Rey Valencia ostatecznie uległa Athletic Bilbao. Bohaterami remisu zostali bracia Williams – Nico i Iñaki. W lidze Nietoperze zmuszone są walczyć o przetrwanie, ale ich ostatnie występy w La Liga wyglądają obiecująco: 7 punktów w 5 meczach pokazuje, że są gotowi rzucić wyzwanie nawet gigantom.
Biali wyrwali zwycięstwo nad Rayo Vallecano dopiero w 90+10 minucie. Decydujący rzut karny wywołał burzę kontrowersji, ale przyniósł Królewskim trzy punkty. Real Madryt poznał niedawno swojego kolejnego przeciwnika w play-offach Ligi Mistrzów – będzie nim Benfica. Symbolicznie, to właśnie Portugalczycy (m.in. dzięki bramce ukraińskiego bramkarza Anatolija Trubina) uniemożliwili Madrytowi bezpośrednie zakwalifikowanie się do rundy 16.
Poprzednie spotkania pomiędzy tymi drużynami dają powody, by spodziewać się dużej liczby bramek. Obrona Realu jest obecnie daleka od ideału, a niepewna gra Deana Huijsena na środku obrony sugeruje, że gospodarze znajdą swoją szansę. Jednak indywidualna jakość madryckiego ataku prawdopodobnie pozwoli im wyjść na prowadzenie w tej “strzelnicy”.
Zakład na mecz: Łączna liczba goli powyżej 3 (kurs 1.92)














