| Prefer us on Google — see Tips.gg in Top Stories & Discover | Add on Google |
Menedżer Liverpoolu, Andoni Iraola, otrzymał znaczące wsparcie w staraniach o pozyskanie Lamine’a Camary, ponieważ Chelsea wycofała się z transakcji, która latem wydawała się już niemal sfinalizowana.
W ostatnim dniu letniego okienka transferowego Chelsea była o krok od podpisania kontraktu z Camarą z Monaco. Wszystkie strony osiągnęły porozumienie, jednak w ostatniej chwili Monaco wycofało się z transferu, pozostawiając sprawę Chelsea niedokończoną.
Graeme Bailey, ekspert ds. transferów serwisu TEAMtalk, poinformował 28 września, że Chelsea nadal jest zainteresowana Camarą pomimo fiaska z lata. Sytuacja uległa zmianie 15 października, kiedy korespondent ds. transferów Fraser Fletcher ujawnił, że Liverpool gromadzi informacje na temat tego pomocnika, który ma kontrakt z Monaco do lata 2029 roku.
Gazeta „The Sun” podchwyciła ten wątek 28 października, donosząc, że Liverpool nawiązał kontakt z otoczeniem Camary i że za kulisami trwają rozmowy. Dziennikarz zajmujący się transferami, Ben Jacobs, powiedział serwisowi TheCFCHub na początku października, że Monaco żąda za swojego pomocnika 60 milionów funtów, ustalając cenę wywoławczą, która obecnie determinuje podejście Liverpoolu.
Chelsea postanowiła NIE pozyskać Lamine’a Camary
Chelsea, która latem 2026 roku mianowała Xabiego Alonso na stanowisko menedżera, podobno całkowicie zrezygnowała z pozyskania Camary. Według dziennikarza zajmującego się transferami, Pete’a O’Rourke’a z serwisu „Football Insider”, przed styczniowym okienkiem transferowym klub skupił swoją uwagę na Alexie Scottcie z Bournemouth.
„Camara był bardzo bliski dołączenia do Chelsea podczas letniego okienka transferowego, zanim transakcja ta upadła w ostatniej chwili” – powiedział O’Rourke. „Czas pokaże, czy Chelsea ponownie zainteresuje się Camarą, ale myślę, że klub skupia się teraz na innych celach i porzucił ten transfer”.
„Alex Scott znajduje się obecnie przed Camarą na liście celów transferowych Chelsea na styczniowe okno transferowe – jest to transfer, który klub chciałby w końcu sfinalizować”.
Fraser Fletcher poinformował z kolei, że zainteresowanie Chelsea Scottem jest na tyle duże, że klub jest gotów zapłacić Bournemouth ponad 100 milionów funtów za jego transfer. Kwota ta wskazuje, gdzie obecnie leżą priorytety Chelsea, a sytuacja Camary staje się okazją, którą może wykorzystać Liverpool.
Co to oznacza dla starań Liverpoolu
Skoro Chelsea praktycznie wypadła z gry, Liverpool ma przed sobą prostszą drogę do pozyskania Camary, który pozostaje jednym z najbardziej rozchwytywanych pomocników spoza ustalonej elity Premier League. Ten 22-latek wzbudza podziw dzięki różnorodności podań i opanowaniu pod presją – cechom, które idealnie wpisują się w profil, na którym skupia się Iraola od momentu objęcia stanowiska na Anfield.
Wycena Monako na 60 milionów funtów stanowi wyraźny sygnał dla każdego potencjalnego nabywcy, a działania skautowskie Liverpoolu, które według październikowego raportu Fletchera są już na zaawansowanym etapie, sugerują, że klub postrzega Camarę jako długoterminową inwestycję, a nie krótkoterminowe rozwiązanie. Sytuacja kontraktowa, w której Camara jest związany z Monaco do 2029 roku, daje francuskiemu klubowi przewagę w negocjacjach, nawet pomimo rosnącego zainteresowania.
Przeczytaj także: Kryzys kontuzjowy w Chelsea pogłębia się przed starciem z Manchesterem United
Wycofanie się Chelsea nie gwarantuje sukcesu Liverpoolu, ale eliminuje głównego konkurenta z wyścigu na kluczowym etapie. Śledźcie TipsGG, aby być na bieżąco z rozwojem sytuacji wokół transferu Camary.