500%Bonus
Bonus
500%
Bonus powitalny 500% na pierwsze 4 depozyty
Zarejestruj się i aktywuj kod
Nie, dziękuję

Chelsea przygotowuje się do pozyskania gwiazdy za 115 milionów funtów, gdy Cole Palmer zmaga się z problemami

10.01.2026, 09:33

Cole Palmer nie osiągnął w tym sezonie w Premier League tego, czego od niego oczekiwano, zdobywając zaledwie trzy gole i nie notując żadnej asysty w 11 występach dla Chelsea.

W poprzednim sezonie reprezentant Anglii był jednym z wyróżniających się zawodników w lidze, notując 15 bramek i osiem asyst, ale w bieżącej kampanii walczył o konsekwentne narzucanie się jako strzelec lub kreator.

Piłka nożna potrafi być bezlitosna – szczególnie na Stamford Bridge – i Chelsea może nie zawahać się przed poszukiwaniem alternatywnych rozwiązań, jeśli forma Palmera nie ulegnie poprawie w nadchodzących miesiącach.

Chelsea przygotowuje ofertę za 115 milionów funtów

Zgodnie z doniesieniami z Hiszpanii, Chelsea rozważa już przełomowy ruch dla globalnej supergwiazdy, która mogłaby przybyć jako wyraźne ulepszenie roli numer dziesięć.

Raport twierdzi, że BlueCo przygotowuje się do pozyskania pomocnika Realu Madryt Jude’a Bellinghama, a reprezentant Anglii jest postrzegany jako potencjalny nabytek dla nowego trenera Liama Roseniora.

Podobno w Chelsea istnieją obawy co do długoterminowej przyszłości Palmera, wśród sugestii, że może on ulec pokusie powrotu do Manchesteru City, jeśli Enzo Maresca ostatecznie zastąpi Pepa Guardiolę na Etihad Stadium.

Jakikolwiek ruch w kierunku Bellinghama byłby jednak niezwykle trudny do zrealizowania. 21-latek uważa, że jego przygoda z Realem Madryt dopiero się rozpoczyna i nie rozważa obecnie odejścia z Santiago Bernabéu.

Los Blancos pozyskali Bellinghama z Borussii Dortmund w ramach transakcji wartej nawet 115 milionów funtów, a obecnie jego wartość wyceniana jest przez Transfermarkt na 139 milionów funtów. Hiszpańscy giganci podobno nie chcą rozstawać się z jednym z najbardziej wpływowych zawodników w światowym futbolu.

Czytaj także: Liam Rosenior chce zbudować w Chelsea wersję klasy Manchesteru United z ’92 roku

Dlaczego Bellingham byłby lepszym rozwiązaniem niż Palmer

Choć transfer może wydawać się mało prawdopodobny, istnieje wyraźny argument piłkarski przemawiający za tym, że Chelsea celuje w Bellinghama, jeśli kiedykolwiek nadarzy się taka okazja.

Wydajność Palmera w Premier League znacznie spadła, z zaledwie trzema bramkami w 11 meczach. Dla porównania, Bellingham ma już na koncie cztery gole i trzy asysty w 15 występach w LaLiga dla Realu Madryt w tym sezonie.

We wszystkich rozgrywkach pomocnik zanotował pięć goli i cztery asysty dla drużyny Carlo Ancelottiego, po znakomitej kampanii 2024/25, w której zanotował 14 goli i 13 asyst, według Sofascore.

Liczby te podkreślają konsekwencję Bellinghama na najwyższym poziomie. Jego wydajność w ataku, w połączeniu z dominacją w pojedynkach i pracą poza piłką, sugeruje, że obecnie oferuje swojej drużynie więcej niż Palmer.

W przeciwieństwie do Palmera, Bellingham wnosi wyjątkową przewagę fizyczną do roli numeru dziesięć. Jest tak samo zaangażowany w defensywę, jak i niszczycielski w grze do przodu, zdolny do miażdżących ataków, zanim wskoczy do bramki, by zdobyć decydujące gole.

Ten kompletny zestaw umiejętności jest powodem, dla którego niemiecki dziennikarz Raphael Honigstein opisał kiedyś Bellinghama jako “pokoleniowy” talent – pomocnika, który rozwija się zarówno w posiadaniu, jak i poza nim.

Chociaż nadal istnieją poważne przeszkody, Chelsea bez wątpienia ulepszyłaby swoje opcje ataku w środku pola, gdyby udało im się w jakiś sposób przekonać zarówno Real Madryt, jak i Bellinghama do usankcjonowania przeprowadzki, czy to w styczniu, czy podczas letniego okienka.

Strona używa pliki cookie (t. zw. ciasteczka) w celu zapewnenia personalizacji treści i nadaina użytkownikom funkcji dodatkowych, oraz w celu analizy ruchu na stronie. Korzystając z serwisu tips.gg, zgadzasz się na politykę używania plików cookie. Zgoda