Ćwierćfinałowe starcie Pucharu Anglii pomiędzy Manchesterem City i Bournemouth zapowiada się jako decydujący test dla drużyny Pepa Guardioli, a eksperci ostrzegają przed prawdziwym zagrożeniem dla aspiracji panujących mistrzów. Ceniony analityk City, Steven McInerney, przyznał, że “istnieje naprawdę duża szansa”, że ludzie Guardioli mogą zostać wyeliminowani z rąk nieustępliwej drużyny Cherries
Kluczowa bitwa o chwałę na Wembley
Manchester City odwiedza południowe wybrzeże, aby zagrać z odmłodzonym Bournemouth na Vitality Stadium, gdzie stawką jest miejsce w półfinale na Wembley. Dążąc do rekordowego, siódmego z rzędu udziału w półfinale Pucharu Anglii, The Citizens pozostają faworytem bukmacherów do zdobycia trofeum. Mimo to, czeka ich starcie z jedną z najbardziej dynamicznych i agresywnych drużyn w lidze.
Piłkarze Guardioli doświadczyli już porażki z Bournemouth w tym sezonie; ponura przegrana 2:1 w listopadzie uwydatniła ich trudy w burzliwym okresie. Wówczas nieustępliwość, fizyczność i nieubłagany pressing The Cherries przytłoczyły City. Sam Guardiola powiedział, że jego zespół “nie był w stanie dorównać intensywnością” drużynie Andoniego Iraoli, która następnie rosła w siłę.
Plan na sukces Bournemouth
McInerney, w rozmowie ze Sports Mole, podkreślił potężne podejście Bournemouth, przypominając, jak zdemontowali rytm City na początku sezonu.
“Bournemouth po prostu nas rozjechało” – zauważył. “Byli o wiele bardziej zorganizowani, o wiele bardziej fizyczni. Sprawili, że City wyglądało na stare, zmęczone i kompletnie niezsynchronizowane”
Rzeczywiście, napędzany przez szereg wybitnych talentów, agresywny, wysoki styl Cherries ewoluował jako ich znak rozpoznawczy. Wśród nich lewoskrzydłowy Milos Kerkez stał się ważnym graczem; młodociany środkowy obrońca Dean Huijsen, związany z Realem Madryt, pokazał wielki chłód poza swoimi latami. W międzyczasie Antoine Semenyo i Justin Kluivert nadali atakom Bournemouth szybkość i nieprzewidywalność.
Ewolucja Man City – ale czy to wystarczy?
Od tamtej porażki Manchester City przeszedł transformację, w czym pomogły styczniowe wzmocnienia. Jeremy Doku, Savinho i Nico Gonzalez dodali młodzieńczej energii, a Abdukodir Khusanov wzmocnił szeregi defensywne.
McInerney przyznaje, że nastąpiła poprawa, ale pozostaje ostrożny. “City są lepsi niż wtedy, ale nasze wyniki nie są najlepsze. Bournemouth będzie miało ochotę na swoje szanse, a biorąc pod uwagę, że mecz odbywa się poza domem, istnieje naprawdę duża szansa, że City zostanie znokautowane”
Podczas gdy panujący mistrzowie Premier League pokazali przebłyski swojej najlepszej formy, ich niekonsekwencja była rażąca. Remisy z Brighton i porażki z Nottingham Forest pokazują, że drużyna wciąż szuka płynności.
Rosnąca pewność siebie Bournemouth
Z drugiej strony, The Cherries są pełni pewności siebie. Iraola zaszczepił system, który rozwija się w chaosie, co jest bezpośrednim przeciwieństwem preferowanego przez City opanowania i kontroli. To zderzenie stylów sprawia, że niedzielne spotkanie będzie jeszcze bardziej intrygujące.
“Bournemouth jest antidotum na styl City” – stwierdził McInerney. “Rozkoszują się chaotyczną, intensywną grą, a to jest dokładnie to, z czym zmagało się City”
Chwila zadumy dla Guardioli
Niegdyś niezachwiana dominacja Manchesteru City stoi teraz w obliczu poważnego testu. Przejście od zdobycia tytułu
