W UEFA Europa League trzy kluby mają na koncie maksymalną liczbę punktów po trzech meczach, a cztery inne do tej pory tylko przegrały. Co zmieni się w czwartej kolejce i na które mecze w ogóle warto zwrócić uwagę? Zapraszamy do zapoznania się z tradycyjnym zestawieniem ekspertów TipsGG, w którym przedstawiamy przewidywania na najciekawsze mecze czwartku, 6 listopada
Crvena Zvezda vs Lille
Przede wszystkim należy spodziewać się wysokiego wyniku obu przeciwników w tej konfrontacji. Crvena Zvezda będzie prawdopodobnie starała się wykorzystać przewagę własnego boiska, nawet pomimo nieszczególnej formy. Od początku roku “biało-czerwoni” ani razu nie schodzili z boiska bez zdobyczy bramkowej, a w 16 meczach w tym okresie trafili do bramki rywali co najmniej dwukrotnie.
Jednocześnie Lille może odpowiedzieć własnymi wskaźnikami skuteczności. W ostatnich 12 wyjazdowych meczach w europejskich pucharach Francuzi tylko dwukrotnie nie zdobyli gola. “Psy” zapewne spróbują pokazać się z jak najlepszej strony, ale skuteczność w ataku może zostać zniweczona przez słabą grę Francuzów w obronie.
Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, które nie wskazują oczywistego faworyta w tej parze, warto rozważyć wymianę goli w tym meczu.
Zakład: Total Over 2.5 (kurs 1.71)
Basel vs FCSB
Obie drużyny po trzech kolejkach poniosły dwie porażki i odniosły po jednej wygranej. Warto zauważyć, że Basel przegrało oba razy na wyjeździe, ale wygrało u siebie. FCSB, przeciwnie, zdobyło maksymalną liczbę punktów na wyjeździe, ale przegrało oba mecze u siebie.
Ostatni mecz “czerwono-niebieskich” pozostawił raczej negatywne wrażenie. Grając prawie połowę meczu z przewagą liczebną, podopieczni Ludovica Magnina nadal nie potrafili wykorzystać przewagi w meczu z pryncypialnym przeciwnikiem Young Boys. Mecze wyjazdowe są dla Basel trudne – połowę spotkań drużyna przegrała. U siebie natomiast tylko jedna minimalna porażka w siedmiu meczach, a trzy ostatnie zakończone bezbramkowo.
FCSB nie prezentuje takiej gry, jaką zadziwiała Europę w poprzednim sezonie. W mistrzostwach Rumunii również dzieje się źle: ósme miejsce i już 13 punktów straty do lidera. Nie tego oczekuje się od mistrza ostatnich dwóch sezonów.
Nie spodziewam się powtórki wyniku z Deventer, gdzie FCSB wygrało minimalnie. Wręcz przeciwnie, spodziewam się pewnej wygranej gospodarzy.
Zakład: Basel to Win (kurs 1.55)
Dinamo Zagrzeb vs Celta
Drużyny grają w mistrzostwach na różnych poziomach, ale obecnie nie ma między nimi wyraźnej różnicy klas. Oba mają dobre tempo w klasyfikacji Ligi Europy i można powiedzieć, że nie ma faworyta w tej konfrontacji. Dinamo stara się teraz udowodnić swoją wartość właśnie na arenie europejskiej, nawet kosztem wyników w lidze chorwackiej. Gospodarze prezentują skuteczny futbol, dużo strzelają i jak dotąd nie popełnili zbyt wielu błędów na swojej połowie boiska.
Celtę czeka oczywiście trudny wyjazd, ale raczej nie boją się trudności – na wyjeździe od maja przegrali tylko dwa razy w różnych rozgrywkach. W Lidze Europy również niedawno przerwali swoją passę niepokonanych. W tej chwili między zespołami jest tylko jeden punkt różnicy, więc spotkanie twarzą w twarz nabiera ważnego znaczenia – potrzebne jest zwycięstwo.
Dinamo będzie miało przewagę dzięki swoim kibicom, ich cel jest niewątpliwy. A jednak Celta potrafi zdobywać punkty. Każdy pozostanie przy swoim.
Zakład: Obie drużyny strzelą gola (kurs 1.71)
Betis vs Lyon
Jeden z głównych meczów czwartej kolejki Ligi Europy odbędzie się w Sewilli, gdzie Betis podejmie Lyon na formalnie domowym stadionie podczas przebudowy Benito Villamarín.
“Béticos” podchodzą do tego spotkania w środku tabeli swojej grupy, podczas gdy “tkacze” są w pierwszej trójce liderów, mając 100% wynik po trzech rundach. Zielono-biali prezentują błyskotliwy futbol w ataku, ale często tracą punkty z powodu niestabilności w obronie. U siebie zespół spisuje się pewnie – tylko jeden remis w siedmiu domowych meczach przy pięciu zwycięstwach.
Lyon pod wodzą Paulo Fonseca działa bardziej pragmatycznie niż w poprzednim sezonie. Takie podejście przynosi efekty – zaledwie 4 punkty straty do lidera Ligue 1 i maksimum punktów w Lidze Europy. Jednocześnie sytuacja kadrowa nie jest najlepsza: udział kapitana Tolisso stoi pod znakiem zapytania, a jeden z kluczowych zawodników ataku – Fofana – opuści mecz z powodu kontuzji.
Takie okoliczności raczej nie pozwolą Francuzom na agresywne działania w ataku. Betis wygląda pewnie u siebie, więc spodziewam się zaciętego, ale trzymającego w napięciu meczu, w którym gospodarze będą mieli większą przewagę.
Zakład: Wygrana Betisu 1 golem lub remis (kurs 1.93)
Viktoria Pilzno vs Fenerbahçe
Po objęciu stanowiska trenera przez Martina Hříškę Viktoria wyraźnie odżyła i wygrała 5 meczów z rzędu. W grupie Ligi Europy Czesi mają 6 punktów i zajmują piątą pozycję, ale zagęszczenie w tabeli jest takie, że każda kolejka może wszystko zmienić.
Fenerbahce również jest w doskonałej formie – 7 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach, w tym 4 zwycięstwa w ostatnich. Na wyjeździe Turkom idzie jednak gorzej: w 9 meczach zaledwie 3 zwycięstwa, 3 remisy i 3 porażki. W poprzednim wyjazdowym meczu Ligi Europy “Kanarki” przegrały z Dinamo Zagrzeb 1:3, stwarzając sobie minimalne okazje bramkowe.
Obie drużyny są obecnie w znakomitej formie, więc zapowiada się intrygujący, dynamiczny mecz. Fenerbahce nie jest wzorem gry na wyjeździe. Dlatego proponuję zagrać przez wymianę bramek, a dla bardziej odważnych dodać brak porażki gospodarzy.
Zakład: Obie drużyny strzelą gola – Tak (kurs 1.59)
Zakład alternatywny: Viktoria Pilzno Podwójna Szansa (1X) + Obie drużyny strzelą gola – Tak (kurs 2.43)
Bologna vs Brann
Bologna w nowym sezonie jest ponownie uważana za jednego z pretendentów nie tylko do miejsca w Europie, ale nie jest tak daleko od lidera w mistrzostwach Włoch. Gospodarze nie mają poważnych problemów ze składem, Orsolini jest nieco bez formy, ale z powodzeniem zastępuje go Castro, a u siebie “rossoblu” jeszcze w tym sezonie nie przegrali.
Brann popełniło dwa krytyczne błędy i pozbawiło się teoretycznych szans na mistrzostwo. Teraz Norwegowie muszą tylko bronić trzeciej pozycji, ale nawet z tym mogą pojawić się trudności, ponieważ w drużynie panuje epidemia kontuzji, która osłabiła w szczególności płodnego Magnussona. Zamiast niego za wynik odpowiada teraz Emil Kornvig, ale optymalna forma przepadła.
Norwegom tradycyjnie trudniej gra się poza własnym boiskiem, co potwierdzają ostatnie wyjazdowe wyniki w europejskich pucharach, więc po świeżej, pozbieranej, a co najważniejsze domowej Bolognie, rozsądnie jest oczekiwać kolejnych trzech punktów.
Zakład: Bologna to Win + Total Under 3.5 (kurs 2.2)
Braga vs Genk
Braga, obok Lyonu, pozostaje jedną z niewielu drużyn, które nie straciły jeszcze punktów w fazie grupowej. Jednocześnie Portugalczycy od trzech kolejek nie stracili ani jednego gola, co świadczy o wzorowej grze w defensywie. U siebie “arcybiskupi” są zawsze groźni – tylko 5 straconych bramek w 11 meczach w tym sezonie.
Genk, wręcz przeciwnie, pokazuje różne wyniki: zwycięstwo, remis i porażkę. Ostatnio jednak drużyna nabrała rozpędu – 6 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Na wyjeździe Belgowie przegrali tylko dwa razy w dziewięciu spotkaniach i w obu przypadkach minimalnie.
Obie drużyny grają zorganizowanie w obronie, więc oczekiwanie na fajerwerki strzelonych bramek nie ma sensu. Prawdopodobny scenariusz to zacięta walka z minimalną przewagą gospodarzy lub remis.
Bet: Braga Podwójna Szansa (1X) + Total Under 2.5 (kurs 2.47)
Stuttgart vs Feyenoord
Stuttgart desperacko potrzebuje punktów, aby zachować szanse na awans do playoffów, ale w Europie sytuacja “Szwabów” jest trudna – po rozpoczęciu od zwycięstwa nad Celtą, nastąpiły dwie porażki z rzędu, a mecz z Feyenoordem staje się w dużej mierze decydujący. Sebastian Hoeneß prawdopodobnie nie dokona radykalnych zmian w składzie, ale może przywrócić do wyjściowego składu Fina Jelcicia i ewentualnie wystawić Thiago Tomasa zamiast Undava. U siebie “Szwabowie” są niezwykle mocni: sześć zwycięstw z rzędu na swoim boisku, w tym w europejskich pucharach, a cztery z nich – do zera.
Feyenoord również jest zobligowany do zdobywania punktów – po trzech kolejkach drużyna znajduje się poniżej strefy playoff, a zwycięstwo nad Panathinaikosem co prawda pomogło nieco poprawić sytuację, ale stabilizacji w Lidze Europy na razie nie widać. Van Persie najprawdopodobniej bardziej odświeży skład, dając szansę innym zawodnikom. W mistrzostwach Holandii atak Feyenoordu wygląda potężnie, ale w europejskich pucharach realizacja często zawodzi – wszystkie trzy gole strzelone w jednym meczu.
Obie drużyny są zmotywowane i zdolne do ekscytującego futbolu, ale przy obecnym układzie sił przewaga należy raczej do gospodarzy.
Zakład: Stuttgart Podwójna Szansa (1X) + Total Over 2.5 (kurs 2.00)









