Zakończyła się przerwa w rozgrywkach Ligi Mistrzów UEFA. We wtorek 20 stycznia rozpoczną się rozgrywki w najbardziej prestiżowym turnieju klubowym w Europie. Drużynom pozostały dwa mecze do zakończenia fazy ligowej. Nie ma czasu na rozmyślania: trzeba osiągać wyniki tu i teraz. Nawet jeśli ktoś miał nieudane wyniki przez całą jesień i grudzień, wszystko to można poprawić w 180 minut w styczniu. Co obstawiać we wtorek? Zespół analityków TipsGG przygotował dla Ciebie tradycyjny skrót z zakładami i przewidywaniami na najważniejsze mecze dnia
Kairat Ałmaty – Brugge
Na “Astana Arena” Kairat, który w zasadzie stracił szanse na kontynuowanie swojej historycznej bajki w Lidze Mistrzów, będzie gościł Brugge. “Czarno-niebiescy” wciąż zachowują nikłą nadzieję na utrzymanie się w top-24 i awans do playoffów.
Ponieważ mistrzostwa Kazachstanu odbywają się w systemie “wiosna-jesień”, Kairat jest obecnie pozbawiony oficjalnych treningów i utrzymuje formę poprzez mecze towarzyskie (takie jak niedawny remis 0:0 z chorwackim Varazdin). Brak rytmu meczowego to główny wróg drużyny z Ałmaty. Dotychczasowe wyniki zespołu w Lidze Mistrzów nie dają powodów do wielkich oczekiwań: 5 porażek i 1 remis, a jedyny punkt został zdobyty w meczu z Pafos, w którym przeciwnik przez większość spotkania grał w osłabieniu.
Brugge rozpoczęło nowy 2026 rok wyjątkowo nieudanie: Podopieczni Ivana Leko zdążyli już zostać wyeliminowani z Pucharu Belgii przez “Charleroi” (0:2) i sensacyjnie przegrać z elitarnym nowicjuszem RAAL La Louviere (2:3) w Champions League. Aby awansować do fazy play-off Ligi Mistrzów, “czarno-niebiescy” muszą wygrać w dwóch ostatnich kolejkach i liczyć na wpadki rywali.
Na Kairacie nie ciąży presja wyniku, bo już sam fakt awansu do rundy zasadniczej CL jest ogromnym sukcesem. Dla Brugge ten mecz to chwila prawdy. Nietypowe sztuczne boisko “Astana Arena” i wyczerpujący lot mogą zniwelować różnicę klas, co pozwoli gospodarzom w końcu zapunktować. Presja na kazachską bramkę będzie jednak ogromna, więc bramkarz Temirlan Anarbekov, który w tej CL ma już średnią 6 obron na mecz, znów będzie musiał wykazać się cudami reakcji.
Zakład na mecz: obie drużyny strzelą gola – tak (kurs 1.70)
Alternatywny zakład na mecz: indywidualna liczba obron Kairata powyżej (kurs 4) (1.80)
Bodo/Glimt – Manchester City
Na stadionie “Aspmyra” waleczny Bodo/Glimt będzie gościł jednego z faworytów turnieju w ostatnich latach – Manchester City.
W swoim historycznym sezonie Ligi Mistrzów “żółci” zdążyli już pokazać niezwykły charakter na własnym terenie. Najjaśniejszym wspomnieniem pozostaje remis z Tottenhamem (2:2), w którym Norwegowie prowadzili 2:0. Podopieczni Kjetila Knutsena tradycyjnie grają błyskotliwy futbol i nie uznają autorytetów. W 6 rozegranych kolejkach “żółci” nie zdołali strzelić gola tylko przeciwko Monaco.
City odwiedzi Norwegię po bolesnej i zasłużonej porażce w derbach z Manchesterem United (0:2) w minioną sobotę. Dla “Obywateli” był to prawdziwy cios: Drużyna Michaela Carricka (nowego trenera United) kompletnie zdeklasowała podopiecznych Guardioli. Oprócz presji psychologicznej, Pep ma poważne problemy kadrowe – ambulatorium jest przepełnione: Dias, Gvardiol, Stones, Kovacic i inni, co zmusza trenera do eksperymentowania ze składem. A już za cztery dni “City” czeka trudne spotkanie z rozpaczliwie walczącym o utrzymanie Wolverhampton.
Po porażce w derbach drużyny na poziomie Manchesteru City są zobligowane do pokazania reakcji, ale spotkanie na “Aspmyrze” na pewno nie będzie łatwym spacerkiem dla gości. Biorąc pod uwagę słabość defensywy “Obywateli” z powodu kontuzji i atakujący styl Bodo/Glimta, spodziewamy się wysoko punktowanego meczu, w którym gospodarze mają wszelkie szanse, aby ponownie zaskoczyć Europę.
Postaw na mecz: Obie drużyny strzelą gola i suma powyżej 3.5 (kurs 2.22)
Real Madryt – Monaco
Trudne czasy nastały w Madrycie. Nawet zwycięstwo nad “Levante” w 20. kolejce La Liga nie zdołało rozproszyć opresyjnej atmosfery wokół klubu. “Biali” dawno nie słyszeli gwizdów kierowanych w ich stronę z trybun “Santiago Bernabeu”, ale takie są dzisiejsze realia. Najbardziej wymagająca publiczność na świecie nie jest gotowa znosić dwóch porażek z rzędu w rozgrywkach pucharowych i obiektywnie mało imponującej gry zespołu. Kibice domagają się dymisji Florentino Pereza i przywrócenia tożsamości klubu, który a priori nie ma prawa popełniać błędów. Obecnie “blancos” pałają chęcią rehabilitacji przed własnymi trybunami, a kluczowym zadaniem w ostatnich kolejkach fazy grupowej Champions League pozostaje zajęcie miejsca w czołowej ósemce, aby uniknąć wyczerpującej dodatkowej rundy play-off.
“Monaco” również nie zachwyca. Ich zwyczajowa już walka o najwyższe stopnie w Ligue 1 zderzyła się z twardą rzeczywistością: ubytkami kadrowymi i szybkim wzrostem ogólnego poziomu mistrzostw. 9. miejsce we francuskiej elicie piłkarskiej, cztery porażki z rzędu i ujemna różnica bramek (-5) mówią same za siebie. Główną nadzieją dla Monakijczyków pozostaje udany występ w europejskich pucharach. W tym celu podopieczni Sebastiena Pocognoliego muszą przede wszystkim zdobywać punkty, ale na wyjeździe przeciwko Realowi będzie o to niezwykle trudno, nawet pomimo kryzysu gospodarzy. Prawdopodobnie Francuzi postawią przede wszystkim na domowy mecz z Juventusem 28 stycznia.
Obecnie madrytczykom bardzo trudno jest stwarzać szanse, zwłaszcza w meczach z niskim blokiem defensywnym. Oczywiście taką taktykę obierze sztab trenerski gości, aby zachować szanse na korzystny wynik w tym spotkaniu.
Postaw na mecz: “Real Madryt” Podwójna Szansa (1X) i suma poniżej 4.5 (kurs 1.51)
Villarreal – Ajax
“Villarreal” jest stosunkowo stabilny tylko w jednym z trzech turniejów. Mowa o mistrzostwach Hiszpanii, gdzie “żółta łódź podwodna” czuje się komfortowo w strefie Ligi Mistrzów i nawet w przypadku kilku wpadek zachowa wolne miejsce. W tym samym czasie drużyna Marcelino została już wyeliminowana z Copa del Rey przez “Racing” (1:2), a w Lidze Mistrzów nie ma już na co liczyć.
“Ajax”, w porównaniu do swojego następnego przeciwnika, nie jest silny w żadnym z turniejów. Dystans do lidera Eredivisie jest już niewiarygodnie duży, eliminacja z Pucharu Holandii była zbyt spektakularna (przegrana z AZ 0:6), a trzy punkty zdobyte w prestiżowym Pucharze Europy po sześciu rozegranych kolejkach pozwalają jedynie marzyć o playoffach.
Na miejscu Marcelino, biorąc pod uwagę sytuację w Lidze Mistrzów, dobrze byłoby dać odpocząć liderom przed domowym meczem z madryckim “Realem”, w którym zdobyte punkty pozwoliłyby jeszcze bardziej umocnić ich pozycję w La Liga. “Ajax”, wręcz przeciwnie, musi w jakiś sposób zrehabilitować się za rozczarowujące wyniki, więc oczekuje się wysokiego wyniku.
Postaw na mecz: Suma strzałów powyżej 25,5 (kurs 1.87)
Sporting – PSG
Wielka portugalska klinika jest przepełniona jak nigdy dotąd, co jednak nie przeszkadza “Sportingowi” godnie walczyć na trzech frontach. Dramatyczne wyeliminowanie w półfinale Pucharu Ligi, w którym zespół stracił dwa gole w doliczonym czasie gry, zostało nieco zrekompensowane pewnym zwycięstwem w rozgrywkach mistrzowskich, gdzie podopieczni Rui Borgesa kontynuują zacięty wyścig z “Porto” o złote medale. “Lwy” w bieżącym sezonie Ligi Mistrzów konsekwentnie punktują przeciwników, a ich produktywność (średnio 2 gole na mecz) jest imponująca. W portugalskiej Primeirze “zielono-biali” w 18 kolejkach zdobyli oszałamiającą liczbę 50 bramek, będąc zdecydowanie najlepszą siłą ataku w lidze.
Ubiegłoroczni triumfatorzy Champions League aspirują do zdobycia drugiego tytułu z rzędu. Mimo dość trudnego losowania, PSG pewnie okupuje trzecie miejsce w tabeli, wyprzedzając rywali o dodatkowe wskaźniki. Na ten moment paryżanie są najbardziej produktywną drużyną w rozgrywkach – 19 bramek w 6 kolejkach. Co ciekawe, najlepszym strzelcem jest Vitinha, z 4 bramkami i 1 asystą na koncie. Niedawne wyeliminowanie z Coupe de France sąsiadów – FC “Paris” – nieco odciąża podopiecznych Luisa Enrique. Pozbywszy się dodatkowego obciążenia, mogą teraz w pełni skoncentrować się na głównym europejskim turnieju, choć potrójna zdobycz z zeszłego sezonu jest zdecydowanie poza zasięgiem.
To konfrontacja dwóch atakujących drużyn, które spotkają się w gorącej atmosferze “Estadio Jose Alvalade” Obrona PSG od dawna nie wygląda najlepiej, a biorąc pod uwagę, że obie drużyny po mistrzowsku wykorzystują swoje szanse w ataku, uważam, że czeka nas mecz z dużą ilością bramek.
Postaw na mecz: Łączna liczba goli powyżej 2,5 (kurs 1,63)
Inter – Arsenal
Drużyny nie przegrały od prawie półtora miesiąca. Co prawda “Inter” poniósł porażkę w Superpucharze kraju, ale można to wziąć w nawias, ponieważ przegrali z “Bolonią” w rzutach karnych. Po tym spotkaniu Włosi umocnili się na pierwszym miejscu w Serie A, zdobywając 16 punktów na 18 możliwych. Wskazuje na to jednak fakt, że wpadka przydarzyła się w ważnym starciu z Napoli Pod wodzą Kivu “Inter” ma problem z wielkimi meczami, a rozwiązanie go wciąż nie działa.
“Arsenal” odwiedził “Inter” w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, wtedy ponieśli porażkę. Teraz londyńczycy pozostają jedyną drużyną, która nie straciła ani jednego punktu do siódmej rundy Pucharu Europy. Co więcej, “Arsenal” prawie nie przegrywa i jest jednym z liderów pod względem liczby strzelonych bramek.
“Inter” jest również jednym z najbardziej niezawodnych klubów w Lidze Mistrzów. Myślę, że tym razem zobaczymy ostrożną grę obu drużyn, więc warto spodziewać się meczu z małą liczbą bramek. Jednocześnie przy tak zorganizowanej obronie pojedynek może obfitować w rzuty rożne.
Postaw na mecz: Liczba rzutów rożnych powyżej 9,5 (kurs 1.97)
Tottenham – Borussia Dortmund
Dotychczasowe fatalne wyniki “Tottenhamu” w EPL w żaden sposób nie wpływają na ich występy w europejskich pucharach. Londyńczycy konsekwentnie zdobywają punkty tam, gdzie jest to konieczne i pewnie utrzymują się w górnej części tabeli, mając tyle samo punktów co “Borussia” Aktualni triumfatorzy Europa League nie porzucają nadziei na przebicie się do czołowej ósemki, a losowanie w pełni temu sprzyja. Poważnym problemem dla “Ostróg” pozostają jednak zmiany kadrowe: odejście kultowych zawodników ostatniej dekady – Harry’ego Kane’a i Son Heung-mina – nie mogło przejść bez śladu. Minęło wystarczająco dużo czasu, aby stwierdzić: nie znaleziono równego zastępstwa dla liderów.
“Trzmiele” wykazują stabilność w Bundeslidze. Mało prawdopodobne jest, aby narzucili “Bayernowi” walkę o “srebrną miskę sałatki”, ale Dortmundczycy są głównymi pretendentami do drugiego miejsca. Nieco nieoczekiwane było wyeliminowanie z Pucharu Niemiec przez “Bayer” Leverkusen, gdyż na papierze to “Borussia” była uważana za faworyta. Ostatnim przeciwnikiem podopiecznych Niko Kovaca w fazie grupowej Ligi Mistrzów będzie Inter Mediolańczycy, którzy w finale ubiegłego sezonu doznali miażdżącej porażki, w obecnym losowaniu będą maksymalnie naładowani chęcią udowodnienia powagi swoich pretensji do trofeum.
W tej konfrontacji nieznacznym faworytem wydają się być dortmundczycy. Drużyna jest w znakomitej formie i nie przegrała od 7 meczów z rzędu, w przeciwieństwie do gospodarzy, którzy nie zaznali smaku zwycięstwa w ostatnich pięciu spotkaniach.
Postaw na mecz: “Borussia Dortmund” Podwójna Szansa (X2) (kurs 1.52)
Olympiakos – Bayer
Najważniejszy mecz dla obu drużyn, które w dwóch pozostałych kolejkach fazy zasadniczej zamierzają pokazać się z jak najlepszej strony. “Olympiakos” jest w trudnej sytuacji, gdyż wciąż znajduje się poza nawet strefą playoff. Różnica nie jest zbyt duża, ale ważne jest, aby nie tracić punktów i wierzyć, że główni rywale jeszcze przynajmniej raz się potkną. “Bayer” z kolei zapewnił sobie potrzebną pozycję, zachowując szanse nawet na bezpośredni bilet do playoffów.
“Biało-czerwoni” przerwali passę niepokonanych, ogólnie ostatnie wyniki gospodarzy rzadko rozczarowują. Nie mają wielu problemów ze składem, a u siebie będą walczyć do końca. “Bayer” choć świetnie spisuje się na wyjeździe w Lidze Mistrzów, gdzie jeszcze nie przegrał, obecnie przeżywa poważne problemy – zaczął od dwóch porażek.
Spodziewam się wyrównanej walki – “Olympiakos” nie powinien przegrać, ale goście nie wyjadą z pustymi rękami.
Postaw na mecz: Obaj strzelą gola (kurs 1.59)
Kopenhaga – Napoli
Na stadionie “Parken” dojdzie do spotkania aktualnych mistrzów swoich krajów i sąsiadów w tabeli League Stage. Obecnie obie drużyny mają tyle samo punktów i tylko dzięki lepszej różnicy bramek (o zaledwie jednego gola) neapolitańczycy są o jedno miejsce wyżej od swojego przeciwnika.
W duńskiej Superlidze trwa przerwa zimowa, więc do czasu wznowienia krajowych rozgrywek Kopenhaga skupia się wyłącznie na europejskich pucharach. Aby zachować szanse na playoffy, “Lwy” muszą pokonać “Napoli” już teraz. Kalendarz nie pozostawia wyboru, bo w ostatniej kolejce drużynę czeka wyjazd do Barcelony, gdzie liczenie przynajmniej na remis będzie niezwykle trudne. U siebie, przy wsparciu rozszalałych trybun “Parken”, Kopenhaga tradycyjnie gra znacznie odważniej i produktywniej.
Dla Napoli końcówka stycznia będzie okresem prawdziwej próby. Drużyna Antonio Conte jest znacznie osłabiona kontuzjami, a przed nią decydujące mecze w Lidze Mistrzów oraz arcytrudne spotkania w Serie A z Juventusem i Fiorentiną. Statystyki Neapolitańczyków w wyjazdowych meczach Ligi Mistrzów w tym sezonie są po prostu katastrofalne: 3 porażki w 3 meczach z ogólnym wynikiem 2:10. To, obok Kairatu, Brugge i Villarrealu, czyni Napoli najgorszą drużyną w turnieju pod względem gry na wyjeździe.
Ten mecz to chwila prawdy dla obu stron. Biorąc pod uwagę mocną grę Kopenhagi u siebie i problemy kadrowe gości, do tego nie najlepsze wyniki poza własnym stadionem, warto spodziewać się bezkompromisowej walki z wymianami bramkowymi. Nie należy też oczekiwać dżentelmeńskiego zachowania – liczba żółtych kartek powinna być na odpowiednim poziomie.
Postaw na mecz: Obie drużyny strzelą gola – Tak (kurs 1.85)
Alternatywny zakład na mecz: Łączna liczba żółtych kartek powyżej 3,5 (kurs 1,90)





