Poprzednia runda Ligi Mistrzów UEFA ustanowiła absolutny rekord turnieju: w ciągu dwóch dni kibice zobaczyli 71 bramek. Nie ma wątpliwości, że tym razem również padną rekordy, choć mniej lokalne. A jeśli chodzi o to, które mecze obstawiać we wtorek, 4 listopada 2025 r., zespół ekspertów TipsGG pomoże ci to rozgryźć. Pamiętaj: wybór zakładów należy do Ciebie, nasi eksperci jedynie systematyzują wszystkie znane informacje i przedstawiają swoją wersję wydarzeń
Napoli vs Eintracht Frankfurt
Ta konfrontacja zapowiada się bezkompromisowo i jasno – obie drużyny muszą wygrać. Perspektywy gospodarzy wydają się wyższe – neapolitańczycy dobrze zareagowali na bolesną porażkę z PSV dwa tygodnie temu i rozegrali trzy generalnie dobre mecze w Serie A, pokonując Inter i odzyskując prowadzenie w tabeli. Ponadto Napoli dobrze radzi sobie u siebie – bez porażki w 2025 r.
Z drugiej strony Eintracht odniósł tylko jedno zwycięstwo w ostatnich siedmiu meczach we wszystkich rozgrywkach, a przed tym meczem nie udało im się pokonać Heidenheim, które znajduje się na dole tabeli. Ponadto zespół poważnie cierpi z powodu bardzo słabej gry w obronie: 30 bramek straconych w 12 meczach w Lidze Mistrzów i Bundeslidze, a w obu turniejach są to najgorsze wskaźniki. W dodatku w sezonie 2022/23 Ligi Mistrzów Napoli dwukrotnie wygrało z Eintrachtem w 1/8 finału.
I choć Eintracht umie dobrze atakować, to Napoli u siebie może im nawet na to nie pozwolić, jak chyba już było z Interem. Ale mimo to zaryzykuję przewidywanie atakującej gry obu drużyn.
Zakład: Total Over 3 po kursie 1.91
Tottenham vs Kopenhaga
“Ostrogi” wróciły do Ligi Mistrzów po dwuletniej przerwie i do tej pory nie przegrały ani jednego meczu. Wyniki z niżej notowanymi przeciwnikami mogły być jednak bardziej przekonujące. Londyńczycy mają wielką szansę zrehabilitować się za nieprzekonujące mecze. Przeszkodzić w tym może przepełniona lecznica: kontuzjowani są Kulusevski, Maddison, Davies, Solanke, a poza grą pozostaje jeszcze kilku zawodników.
Kopenhaga natomiast przeżywa kryzys – tylko jeden punkt po trzech kolejkach i czwarte miejsce w mistrzostwach. W poprzednim sezonie Duńczycy grali już w Londynie przeciwko Chelsea, gdzie minimalnie przegrali, ale godnie walczyli.
Mimo porażek Tottenham pozostaje oczywistym faworytem, jednak mecz raczej nie zachwyci dużą liczbą strzelonych bramek. Oczekuje się pragmatycznego futbolu z minimalną liczbą bramek.
Zakład: Total Under 3 po kursie 1.77
Liverpool vs Real Madryt
Liverpool przechodzi trudny okres, ale przed Realem odnieśli ważne zwycięstwo w Premier League. Co więcej, pokonali solidną Aston Villę, która od dawna nie przegrała w mistrzostwach. To chyba pierwszy domowy mecz, w którym Liverpool rozprawił się z przeciwnikiem bez nerwowej końcówki. Wcześniej regularnie ratowali się w ostatnich minutach, ale szczęście nie zawsze sprzyjało: Drużyna Slota poniosła już dwie domowe porażki – tyle samo, co w całym poprzednim sezonie. Magia Anfield jest wciąż aktualna, ale teraz już nie taka sama jak wcześniej.
Real jest w ciągłym ruchu i prawie nie potyka się pod wodzą Alonso, ale w Lidze Mistrzów brakuje im wytrzymałości. Z Kairatem poradzili sobie łatwo, ale z Marsylią i Juventusem już tak prosto nie było. To, co martwi, to nie najwyższa produktywność: jeśli nie weźmiemy pod uwagę wyjazdu do Ałmaty, Real strzelił tylko cztery gole w ostatnich pięciu meczach Ligi Mistrzów.
U siebie Real byłby faworytem, ale w Anglii spodziewana jest zacięta walka. Jednak nawet u siebie Liverpool szczerze mówiąc gra słabo w obronie, co Real z łatwością i bez wysiłku wykorzysta. Ale sama drużyna z Madrytu również ma problemy w obronie i myślę, że Liverpool również będzie w stanie zdenerwować najlepszy klub na świecie, ale ostatecznie przegra z “Białymi”.
Zakład: Real Madryt wygra po kursie 2.56
PSG vs Bayern Monachium
Głównym szlagierem tej kolejki jest spotkanie aktualnego posiadacza pucharu Ligi Mistrzów, PSG, z monachijskim Bayernem. Obie drużyny pewnie prowadzą w grupie, mając niemal identyczną różnicę bramek.
PSG w tym sezonie gra bez wpadek w turnieju głównym – trzy zwycięstwa na trzy, a jedyna porażka we wszystkich rozgrywkach przytrafiła się w derbach z Marsylią. Choć obecnie na tle wyników ligowych nie można nazwać go zbyt stabilnym, Luis Enrique zbudował strukturę, która równie dobrze sprawdza się zarówno w obronie, jak i w ataku. PSG nie stało się słabsze, a raczej dostosowuje się do trudnego terminarza i czasem gra nie na pełnych obrotach.
Bayern z kolei pokazuje fantastyczną serię pod wodzą Vincenta Kompany’ego, notując rekordową passę zwycięstw na starcie 15 meczów. W żadnym z dotychczasowych meczów nie odczuli prawdziwych problemów. A przecież trzeba zauważyć, że do tej pory przeciwnicy tego poziomu nie byli z drużyną z Monachium – prawdziwy test dojrzałości będzie właśnie w Paryżu. Goście historycznie dobrze grają z PSG, więc można liczyć, że nie zawiodą.
W lipcu kluby te spotkały się już na Klubowych Mistrzostwach Świata i wówczas jednoznacznie wygrali paryżanie. Tym razem mecz może być bardziej napięty, jednak doświadczenie Luisa Enrique powinno przeważyć nad mniej doświadczonym trenerem “mistrza rekordów”.
Zakład: PSG Handicap (0) po kursie 1.82
Vincent Kompany raczej nie będzie w stanie zaskoczyć doświadczonego Luisa Enrique, zwłaszcza na wyjeździe. Spadek jest już na horyzoncie, presja zbyt duża, a w takim starciu łatwo o wypalenie. Gospodarze nie pozwolą im w siebie zwątpić.
Postaw: PSG Podwójna Szansa (X2) + Total Over 2.5 po kursie 2.05
Olympiakos vs PSV
Na Karaiskakis gospodarze spróbują przełamać passę zwycięstw w Lidze Mistrzów UEFA. Trudno jednak winić “biało-czerwonych” za porażki z Arsenalem czy Barceloną, ale porażka z Pafos jest rzeczywiście żenująca. Grecy przez ponad godzinę grali z przewagą liczebną, ale nie zdołali przycisnąć przeciwnika. Pireus pozostaje jednak prawdziwą twierdzą: Ostatnia porażka Olympiakosu u siebie miała miejsce w marcu 2024 roku.
PSV, po nieudanym starcie w europejskich pucharach, zyskało świetną formę – już 8 meczów bez porażki. W Lidze Mistrzów na wyjeździe “Boeren” mają jednak zupełnie zniechęcającą statystykę: tylko jedno zwycięstwo w ostatnich siedmiu próbach.
Biorąc pod uwagę ubytki w składzie gospodarzy, ale także konsekwentne problemy Holendrów na obcych boiskach, warto spodziewać się ostrożnego futbolu i kolejnego domowego pozytywu dla Greków.
Zakład: Olympiakos Podwójna Szansa (1X) + Suma Poniżej 4,5 po kursie 1.70
Juventus vs Sporting CP
Juventus znalazł się w trudnej sytuacji w Lidze Mistrzów UEFA – tylko dwa punkty zdobyte w trzech kolejkach. Słaba gra na początku sezonu doprowadziła do zwolnienia Igora Tudora, który pozostawił po sobie niewiele punktów zdobytych we wszystkich rozgrywkach i wiele problemów w defensywie. Zespół z Turynu stracił 17 bramek w 13 meczach sezonu, a także nie zdołał zachować czystego konta w żadnym z poprzednich sześciu spotkań w Lidze Mistrzów. Jednak po zwolnieniu Tudora Juventus wygrał oba mecze.
Sporting odnosi znacznie większe sukcesy w Lidze Mistrzów UEFA, a zwycięstwo nad Marsylią w ostatniej kolejce wywindowało Portugalczyków na 12. miejsce w tabeli fazy ligowej. I w ogóle “Lwy” w ostatnich tygodniach prezentują się dobrze – mają na koncie pięć zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Ponadto drużyna z Lizbony jest skuteczna w ataku, a bramek z ich strony warto się spodziewać – Sporting strzelał w 13 z ostatnich 15 meczów w prestiżowym Pucharze Europy i wyróżnił się 25 golami w dziesięciu kolejkach ligi portugalskiej.
A jednak nie wiem, jak zakończy się ten mecz, ale pierwszy mecz Spallettiego w Lidze Mistrzów powinien być bramkostrzelny, wierzę w gole ze strony “bianconeri”.
Zakład: Juventus Individual Total Over 1.5 po kursie 1.87
Bodo Glimt vs Monaco
Obie drużyny wciąż nie znają smaku zwycięstwa w tej edycji Ligi Mistrzów – po dwa remisy i jedna porażka. Obie miały bardzo podobną historię: u siebie miały przewagę nad Tottenhamem, ale i tak nie potrafiły wygrać.
Dla Norwegów – to dobry debiut, ale dla ambitnego Monaco – raczej nieudany występ. Poza tym Francuzi mają poważne problemy ze składem: przepełniona lecznica i słaba forma po przyjściu Pokonjoliego. Do tego dochodzi sztuczna murawa Aspmyry, która często staje się ważnym czynnikiem nawet dla topowych klubów przyzwyczajonych do gry na naturalnych nawierzchniach.
Bodo Glimt działa spójnie, inspirująco i ma wszystko, by w końcu odnieść historyczne zwycięstwo.
Zakład: Bodo Glimt wygra po kursie 2.41



