27 czerwca w Rijadzie odbędzie się gala Night of Champions 2026, podczas której rozegranych zostanie sześć walk, a stawką będą trzy tytuły mistrzowskie oraz dwa finały turniejów, których zwycięzcy zapewnią sobie szansę na walkę o tytuł mistrza świata podczas SummerSlam. Pełna karta walk została już ustalona, kursy bukmacherskie są dostępne, a wyniki sobotnich zmagań zadecydują o przebiegu całego lata. Poniżej znajdują się prognozy Tips.GG dotyczące każdej walki, oparte na przebiegu fabuły, ostatnich wydarzeniach telewizyjnych oraz najnowszych dostępnych kursach.
Dwa finały turniejowe z szansą na walkę o tytuł podczas SummerSlam. Potrójna walka o tytuł Undisputed WWE Championship, którą ostatni odcinek SmackDown zamienił w bójkę z udziałem połowy rosteru. Walka w stalowej klatce, którą WWE wstrzymało z WrestleManii, ponieważ rywalizacja była zbyt wielka, by ją przyspieszać. A ukryty pod tym wszystkim wątek łączący wynik turnieju King of the Ring z walką w klatce, o którym większość ludzi jeszcze nie mówi. Do tego jeszcze wrócimy.
Kursy bukmacherskie, o których mowa w tekście, pochodzą z serwisu BetOnline (aktualizacja z 24 czerwca, za pośrednictwem F4WOnline). Kursy zostały przeliczone na format dziesiętny. Podobnie jak w przypadku każdego rynku zakładów rozrywkowych, kursy odzwierciedlają raczej przewidywany kierunek fabuły niż niepewność co do wyniku rywalizacji, więc interpretacja zapowiedzi scenariusza ma większe znaczenie niż analiza samych liczb.
Iyo Sky vs Liv Morgan: Finał turnieju Queen of the Ring
Kursy: Iyo Sky 1,11 | Liv Morgan 4,50
Kurs jest tak jednostronny nie bez powodu, a powodem tym jest rozpad grupy The Judgment Day na naszych oczach. Dominik Mysterio spędził odcinek Raw z 22 czerwca wyraźnie dystansując się od Morgan, zdejmując jej dłoń ze swojego ramienia, gdy kamery przechodziły na szeroki kadr. Finn Balor całkowicie zdystansował się od głównej grupy. Roxanne Perez kłóciła się za kulisami z JD McDonaghem. To, co kiedyś było prywatną grupą ochronną Liv Morgan, rozpada się na kawałki, a każdy z członków dba teraz tylko o siebie. Według „New York Post” frakcja ta oficjalnie zmierza ku ostatecznemu rozpadowi.
Stephanie Vaquer działa jako oddzielny punkt nacisku. W programie „Raw” Vaquer systematycznie atakuje Raquel Rodriguez, ostatnią linię fizycznej obrony Morgan. W sześciokobiecym pojedynku tag teamowym na początku tego miesiąca (Morgan, Roxanne i Raquel przeciwko Ripley, Vaquer i Iyo) Vaquer zaatakowała bezpośrednio Rodriguez, pozbawiając Morgan ochrony jeszcze przed rozpoczęciem finału turnieju. Do soboty Liv może wejść na ring bez nikogo, kto byłby gotów poświęcić się dla niej.
Dla Iyo to coś więcej niż tylko turniej. Morgan zniszczyła Damage CTRL w zeszłym roku, a Sky wielokrotnie o tym wspominała w swoich promo, przypominając widzom w języku japońskim z napisami, że jest to rozliczenie dotyczące jej własnej spuścizny. Ten osobisty wymiar, w połączeniu z rozpadającym się Judgment Day i osłabionym przez Vaquer systemem wsparcia, tworzy sytuację, w której wynik walki wydaje się niemal drugorzędny w stosunku do dramatu frakcyjnego, który wybucha wokół niej.
Najbardziej prawdopodobnym zakończeniem jest rozpad Judgment Day w trakcie samego pojedynku: Dominik waha się, odmawia interwencji lub po prostu odchodzi. Iyo to wykorzystuje. Morgan traci swoją koronę, frakcję i aurę niepokonaności w ciągu jednej nocy. A warunek „Królowej Ringu” robi resztę: zwyciężczyni zyskuje gwarantowaną szansę na tytuł mistrzyni świata podczas SummerSlam. Iyo nie zmierzy się ze swoją bliską sojuszniczką Rheą Ripley, co oznacza, że korona kieruje ją z powrotem prosto do Morgan i o mistrzostwo świata kobiet. Sobotnia porażka staje się wstępem do rewanżu, w którym stawką będzie prawdziwa nagroda.
Przewidywana zwyciężczyni: Iyo Sky
Trick Williams (c) vs Ricky Saints: Mistrzostwo Stanów Zjednoczonych
Kursy: Trick Williams 1,03 | Ricky Saints 9,50
Największa różnica kursów na całej karcie. Saints zasłużył na swoją szansę, pokonując Carmelo Hayesa w programie SmackDown dzięki akcji z wykorzystaniem odsłoniętego narożnika ringu, a jego gra jako heel w ciągu ostatniego miesiąca wywołała autentyczne reakcje publiczności, która jeszcze niedawno była wobec niego raczej chłodna. Ostatnie starcie twarzą w twarz w Londynie dostarczyło niewielkiego, ale wymownego momentu: w połowie segmentu na ekranie Titantron pojawiło się logo Hayesa, Trick odwrócił się, by spojrzeć, a Saints uderzył go dropkickiem w narożniku, pozując z tytułem mistrza Stanów Zjednoczonych. Saints nie boi się, Hayes prowadzi własną grę z cienia, a Williams ma na głowie więcej niż jeden problem.
Nic z tego nie zmienia wyniku. Williams jest zbyt popularny, zbyt kluczowy dla tożsamości SmackDown i zbyt wcześnie w swojej karierze, by stracić pas podczas gali pomostowej. Prawdziwą historią jest to, co dzieje się wokół samego wyniku: czy Carmelo Hayes zaznaczy swoją obecność i czy wątek Joe Hendry’ego, który rozpoczął się od ataku na Saintsa na parkingu w ekskluzywnym materiale w mediach społecznościowych, przeniesie się do transmisji PLE. Celem jest potrójna walka na SummerSlam, a sobota jest tylko przystankiem po drodze.
Przewidywany zwycięzca: Trick Williams
Tiffany Stratton (c) vs Jade Cargill: Mistrzostwo Stanów Zjednoczonych kobiet
Kursy: Jade Cargill 1,77 | Tiffany Stratton 1,91
Najbardziej wyrównana walka kobiet w programie, w której nasz typ jest sprzeczny z faworytem bukmacherów. Po raz pierwszy w historii mistrzostwo Stanów Zjednoczonych kobiet będzie bronione podczas transmisji PLE – to kamień milowy, który świadczy zarówno o tym, jak bardzo tytuł ten był zaniedbywany, jak i o tym, jak wielka gwiazda jest potrzebna, by znalazł się on w programie tak ważnej gali.
Argumenty przemawiające za Jade są już dobrze znane. Od miesięcy zapowiada się pojedynek Cargill kontra Charlotte Flair, atak Jade na Flair przed półfinałami turnieju „Queen of the Ring” był wyraźnym sygnałem, a SummerSlam jest logicznym miejscem tej walki. W programie SmackDown Jade zawarła sojusz z Michin i B-Fab, który stopniowo pozbawił Stratton wszelkiej przewagi liczebnej. W odcinku z 19 czerwca miała miejsce sekwencja, w której Jade złapała Stratton w trakcie wykonywania „Prettiest Moonsault Ever” i płynnie przeszła do „Jaded”; tylko Chelsea Green, wyciągając Tiffany z ringu, zapobiegła zakończeniu walki. Jade doskonale zna repertuar ruchów Stratton, a ta o tym wie.
Oto dlaczego nadal stawiamy na Stratton. Sześćdziesiąt dni to za mało, by panowanie z tytułem miało jakiekolwiek znaczenie. Tak szybkie odebranie pasa zamienia ją w mistrzynię przejściową, zwykłą figurantkę między prawdziwymi pretendentkami, a nie po to budowana jest postać Tiffany Stratton. Wątek z Chelsea Green jeszcze się nie opłacił. Green była wykorzystywana jako ludzka tarcza, krzyczano na nią za kulisami i zmuszano do walk, by osłabić sojuszników Jade, ale nie doszło jeszcze do jej zwrotu. Utrzymanie tytułu przez Stratton w sobotę – w walce zaciętej, chaotycznej i prawdopodobnie z udziałem Green w jakiejś roli – sprawi, że sytuacja będzie się nadal gotować na wolnym ogniu, podczas gdy Jade będzie się przygotowywać do rewanżu. A kiedy nadejdzie rewanż, bliżej SummerSlam, Jade zdobędzie tytuł. Pierwsza walka ustanawia rywalizację. Druga przynosi jej zwieńczenie. Zawsze obstawiaj odpowiedzialnie, gdy kusi cię, by postawić na faworyta w sytuacji tak wyrównanej.
Przewidywana zwyciężczyni: Tiffany Stratton
Cody Rhodes (c) vs Gunther vs Sami Zayn: Undisputed WWE Championship
Kursy: Cody Rhodes 1,17 | Sami Zayn 4,00 | Gunther 7,00
Fabuła poprzedzająca tę walkę jest lepsza niż cokolwiek, co pojawiło się w kontekście Undisputed Championship od czasu WrestleManii, a to wszystko dzięki Samiemu Zaynowi. Jego przemiana w ciągu ostatnich dwóch tygodni była najlepszym elementem w telewizji WWE. Promo w programie Raw, podczas którego wyszedł na ring bez swojej typowej energii, usiadł ze skrzyżowanymi nogami na środku ringu i powiedział publiczności, że jeśli system chce potwora, to go dostanie, wywarło ogromne wrażenie, jakie może wywołać jedynie wieloletnia, zgromadzona przychylność widzów. Wcześniej, w programie „SmackDown”, pełnił rolę gościnnego sędziego w walce Rhodes kontra Gunther, szybko policzył przypięcie na korzyść Cody’ego, a następnie zaatakował obu zawodników stalowym krzesłem, gdy Rhodes próbował wznowić walkę. Nick Aldis zbeształ go za kulisami przed kamerą. Cody, w geście, który mówi wszystko o jego charakterze, przekonał Aldisa, by mimo wszystko dodał Zayna do walki podczas „Night of Champions”.
Gunther zajmuje bardziej chłodne stanowisko. Jego kwestia skierowana do Cody’ego po ataku krzesłem („Twoją największą słabością jest twoje głupie serce. Ufasz szczurom takim jak Zayn”) była znakomita i przedstawia go jako wyrachowanego pragmatyka, który czerpie korzyści, podczas gdy pozostali dwaj rozszarpują się nawzajem. Jednak sposób, w jaki został zaplanowany w 2026 roku, podkopał jego aurę, a kurs 7,00 odzwierciedla, jak daleko odsunął się od walki o tytuł.
Jest jednak pewien aspekt, który rynek może nie doceniać. Gala odbędzie się w Rijadzie. Zayn, pochodzenia syryjskiego, cieszy się ogromną popularnością wśród saudyjskiej publiczności. Jeśli kiedykolwiek był moment, by przyznać mu tytuł, to właśnie ten: sama reakcja tłumu dałaby materiał, który WWE mogłoby wykorzystywać w marketingu przez lata. Formuła „triple threat” zapewnia Rhodesowi czyste wyjście z walki; nie musi on przegrywać przez przypięcie, by stracić pas.
To powiedziawszy, bezpieczniejsza droga prowadzi do obrony tytułu przez Rhodesa. Kwestia Randy’ego Ortona unosi się nad całym obrazem walki o mistrzostwo. Kopnięcie z wyskoku na WrestleManii zapoczątkowało wątek, który nie został jeszcze rozwiązany, a fabuła dotycząca Rhodesa po Manii coraz bardziej przypominała stan zawieszenia w oczekiwaniu na to rozwiązanie. Oczekiwano, że Orton powróci przed Backlash. Tak się nie stało. Potem Clash we Włoszech. To również nie miało miejsca. Powrót był ciągle opóźniany i w tej chwili nikt nie może z całą pewnością stwierdzić, kiedy i w jaki sposób Orton powróci, ani czy jego powrót w ogóle wpisuje się w scenariusz SummerSlam. Można jednak stwierdzić, że schemat twórczy WWE w 2026 roku polegał na utrzymywaniu status quo na każdym etapie, a utrzymanie tytułu przez Rhodesa idealnie wpisuje się w ten schemat.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że Rhodes przypięł Zayna, podczas gdy Gunther leży poza ringiem, chroniąc w ten sposób „Generała Ringu” przed kolejną bezpośrednią porażką i pogrążając Zayna jeszcze bardziej w spirali upadku. Jednak wynik ten nie istnieje w próżni. Ma on bezpośredni wpływ na finał turnieju King of the Ring, ponieważ zwycięzca tego turnieju będzie mógł wybrać, o który tytuł mistrzowski będzie walczył podczas SummerSlam.
Przewidywany zwycięzca: Cody Rhodes
Jey Uso vs Oba Femi: Finał turnieju King of the Ring
Kursy: Jey Uso 1,77 | Oba Femi 1,91
Najbardziej wyrównana linia turniejowa, najtrudniejsza walka na karcie i ta, której wynik w największym stopniu zależy od tego, co wydarzy się w poprzedzającej ją walce typu „Triple Threat”. Zwycięzca wyjdzie z ringu z gwarantowaną szansą na tytuł mistrza świata podczas SummerSlam, a wartość tej szansy zmienia się w zależności od tego, czy Cody Rhodes nadal będzie mistrzem w momencie zakończenia finału King of the Ring.
Patrząc na to w oderwaniu, Oba Femi powinien bez trudu pokonać Jeya Uso. Ten zawodnik zmiażdżył Pentę, Solo Sikoa, Carmelo Hayesa i Dominika Mysterio, aby dotrzeć do tego finału. Jest przedstawiany jako siła nie do powstrzymania, a scenariusz nie przedstawia Jeya jako kogoś, kto mógłby pokonać tę siłę własnymi siłami. W ostatnim odcinku SmackDown w Londynie Oba wykonał na Jeyu powerbomb podczas końcowej bójki i wyszedł z tego z podniesioną głową przed wyjazdem do Rijadu. W programie Raw, podczas segmentu twarzą w twarz, Femi powiedział Uso: „Nie jesteś członkiem rodziny, o którego muszę się martwić”. Wszystko, co widać na ekranie, wskazuje na Obę.
Zmienną jest Brock Lesnar. Ich bilans wynosi 1-1: Oba sprawił niespodziankę na WrestleManii 42, a Brock zemścił się podczas Clash in Italy. Femi nadal prowokuje Lesnara w programie „Raw”, nazywając go zepsutą bestią i nie dając mu spokoju. Lesnar nie pojawił się natomiast w ostatnim odcinku „SmackDown” przed wyjazdem, co pozwala zachować jego powrót na większą saudyjską scenę i budować napięcie przez jeszcze jeden tydzień.
W tym miejscu zderzają się konwencjonalna teoria i rzeczywistość zasad walki. Finał King of the Ring to standardowa walka pojedyncza. Lesnar nie może wejść na ring w trakcie walki bez spowodowania dyskwalifikacji, a zakończenie walki dyskwalifikacją w finale turnieju w Arabii Saudyjskiej nie jest czymś, co WWE zaplanowałoby. A Brock i tak nie jest typem subtelnego zawodnika. Nie zakrada się na apron, nie odwraca uwagi, nie prowadzi gier psychologicznych z widowni. Brock Lesnar albo wychodzi i niszczy kogoś, albo w ogóle nie wychodzi. Jeśli więc w sobotę weźmie udział w wydarzeniu, najbardziej prawdopodobnym momentem jest czas przed gongiem: atak podczas wejścia Femi’ego lub za kulisami, co osłabi Obę, zanim pojedynek się w ogóle rozpocznie.
Istnieje jednak wersja tego pojedynku, która podważa wszelkie oczekiwania. Lesnar atakuje Femi przed walką. Femi, poobijany i wściekły, mimo wszystko wlecze się na ring i wygrywa. Nie pomimo pobicia, ale niemal dzięki niemu: gniew napędza go przez krótszą, bardziej brutalną walkę, niż ktokolwiek się spodziewał. WWE od miesięcy buduje wizerunek Oby jako siły, która znosi ciosy i nie poddaje się. Gdyby udowodnił to w starciu z Lesnarem, na oczach saudyjskiej publiczności, byłby to najsilniejszy obraz tej nocy.
A jeśli Oba wygra, to co nastąpi potem, może być równie fascynujące. Ma zagwarantowaną szansę na walkę o tytuł podczas SummerSlam, ale Lesnar właśnie sprawił, że ta rywalizacja stała się sprawą osobistą, wykraczającą poza jakiekolwiek mistrzostwo. Istnieje wersja tej historii, w której Oba dobrowolnie rezygnuje ze swojej szansy na tytuł, by zamiast tego zmierzyć się z Lesnarem, wybierając decydującą trzecią walkę ich serii w Minneapolis zamiast szansy na mistrzostwo świata. To nie jest zmarnowana szansa na tytuł. To wyraz charakteru: człowiek tak pochłonięty potrzebą rozstrzygnięcia rywalizacji, że traktuje zwycięstwo w King of the Ring jako sprawę drugorzędną. To podnosi wątek z Lesnarem z poziomu obowiązkowego punktu w harmonogramie do rangi najważniejszej rywalizacji w firmie.
Jeśli jednak Oba zrezygnuje z walki o tytuł, nasuwa się oczywiste pytanie: kto wypełni tę lukę? Kto zmierzy się o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej podczas SummerSlam? Należy o tym pamiętać.
Zwycięstwo Jeya Uso pozostaje realnym scenariuszem. Ogłosił on w programie „SmackDown”, że jeśli zdobędzie tytuł, zmierzy się z Codym Rhodesem. Tłum w Rijadzie oszalałby na widok jego koronacji. Jednak droga Jeya do walki o tytuł mistrza świata zależy od tego, czy Rhodes nadal będzie mistrzem i czy nikt inny nie zajmie jego miejsca, a logistyka związana z tymi wydarzeniami jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. Zrozumienie, jak zmieniają się kursy bukmacherskie na kilka godzin przed rozpoczęciem walki, może wskazać, w którą stronę skłaniają się rozsądni gracze.
Przewidywany zwycięzca: Oba Femi
Seth Rollins vs Bron Breakker: Walka w stalowej klatce
Kursy: Bron Breakker 1,83 | Seth Rollins 1,83
Kursy są idealnie wyrównane, nie ma tu żadnych tytułów do zdobycia, a warunek walki ma na celu rozstrzygnięcie osobistej waśni. Na papierze jest to najprostsza walka na karcie. W praktyce może to być jednak ta o największym znaczeniu.
WWE uznało tę rywalizację za zbyt ważną, by wprowadzać ją w pośpiechu na WrestleManii. Klatka eliminuje wszelkie czynniki zewnętrzne: nie ma Heymana, nie ma Visiona, nie ma wymówek dla żadnego z zawodników. Szczegółowa analiza scenariusza, obejmująca prawdopodobieństwo ingerencji, zakończenia związane z ucieczką oraz czynnik Bronsona Reeda, jest dostępna w naszej pełnej prognozie dotyczącej pojedynku Rollins vs Breakker w stalowej klatce.
I tu pojawia się związek z szerszym kontekstem. Jeśli Oba Femi wygra turniej King of the Ring i wybierze walkę z Lesnarem zamiast szansy na tytuł, mistrzostwo świata wagi ciężkiej pozostanie bez pretendenta na SummerSlam. Ktoś musi wypełnić tę lukę. Zwycięzca tej walki w stalowej klatce, świeżo po zdecydowanym zwycięstwie w najbardziej głośnej rywalizacji w programie Raw, jest najbardziej naturalnym kandydatem w składzie. To sprawia, że sobotnia walka w klatce jest czymś więcej niż tylko zwykłym zakończeniem: jest to po cichu walka kwalifikacyjna do walki o tytuł mistrza świata, nawet jeśli nikt na ekranie nie przedstawia tego w ten sposób. Finał King of the Ring może nosić koronę, ale to właśnie ta walka wytycza prawdziwą drogę do mistrzostwa.
Rollins ma dorobek, ale Breakker ma dynamikę kariery. W wieku 28 lat Breakker dysponuje wszystkimi fizycznymi atutami w firmie, posiada spear, który wygląda, jakby mógł zakończyć kariery, i nie odniósł żadnego znaczącego zwycięstwa w pojedynkach indywidualnych w 2026 roku. W styczniu stracił tytuł World Heavyweight Championship na rzecz Punka. Na WrestleManii nie zdobył niczego. W tym roku scenarzyści odrzucali go na każdym kroku, a każda taka odmowa sprawiała, że ostateczna nagroda stawała się jeszcze bardziej niezbędna. Czyste zwycięstwo nad sześciokrotnym mistrzem świata w stalowej klatce to nie tylko zakończenie rywalizacji. To wynik, który zresetuje całą jego drogę do mistrzostwa.
To właśnie ta asymetria rozstrzyga sprawę. Jeśli Rollins wygra, kariera Breakker’a całkowicie utknie w martwym punkcie – 28-letni potwór bez impetu i bez kierunku zmierza w stronę lata. Jeśli wygra Breakker, Rollins nic nie traci. Ma wystarczająco ugruntowaną pozycję, by przełknąć porażkę w klatce, skierować uwagę na Romana Reignsa lub inny program głównych wydarzeń i pozostać dokładnie tam, gdzie zawsze był w karcie walk. Jeden z nich potrzebuje tego zwycięstwa, by iść naprzód. Drugi może sobie pozwolić na jego utratę. WWE wstrzymało się z umieszczeniem tej walki w programie WrestleManii, ponieważ chciało, by miała ona odpowiednią wagę. Jeśli będzie miała taką wagę, jak sądzimy, zwycięzca opuści Rijad jako następny pretendent do tytułu World Heavyweight Championship, a walka w klatce, której nikt nie umieścił na szczycie listy, nagle okaże się najważniejszym pojedynkiem wieczoru.
Przewidywany zwycięzca: Bron Breakker
Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie obejrzeć to wszystko na żywo, sobotnia karta walk z Rijadu będzie transmitowana od godziny 13:00 czasu wschodnioamerykańskiego (ET) na platformie ESPN Unlimited w Stanach Zjednoczonych oraz na Netflixie na całym świecie.