Trzynaście lat po ich pierwszym spotkaniu liczby opowiadają historię zderzenia dwóch zupełnie różnych karier w zupełnie nowej kategorii wagowej.
Conor McGregor i Max Holloway spotkają się po raz drugi w swojej karierze,gdy 11 lipca 2026 r. staną w głównej walce gali UFC 329 w T-Mobile Arena w Las Vegas. W bilansie bezpośrednich starć prowadzi McGregor 1:0, ale liczbą, która ma największe znaczenie, może być trzynaście — czyli liczba lat, które upłynęły od pierwszej walki, oraz wszystko, co od tego czasu zmieniło się w życiu obu zawodników.
McGregor 1, Holloway 0
Ich jedyne dotychczasowe spotkanie miało miejsce podczas gali UFC 178 w sierpniu 2013 roku w wadze piórkowej, gdzie McGregor wygrał na punkty. To jedyny wynik w historii ich zmierzeń, a doszło do niego, zanim którykolwiek z nich zbudował dorobek, który obecnie definiuje jego karierę. Ten pojedynczy wynik stanowi całą historię bezpośrednich starć przed sobotnią walką – wszystko inne w tym pojedynku to prognozy, analiza stylu oraz trzynaście lat zgromadzonych dowodów na to, kim stał się każdy z zawodników.
Dlaczego ta rewanżowa walka w niczym nie przypomina pierwotnej
Nie jest to walka o tytuł, a nawet nie toczy się w tej samej kategorii wagowej, co ich pierwsze starcie. Podczas gali UFC 329 obaj zmierzą się w wadze półśredniej, co stanowi awans w stosunku do walki w wadze piórkowej, od której wszystko się zaczęło. McGregor ma na koncie 22-6-0, a Holloway 27-9-0, a różnica w aktywności między nimi mówi sama za siebie: od 2013 roku Holloway jest znacznie bardziej aktywnym i konsekwentnym zawodnikiem, podczas gdy McGregor zbudował bardziej imponujące osiągnięcia dzięki mniejszej liczbie, ale za to bardziej znaczącym momentom.
W sobotę McGregor po raz pierwszy od prawie pięciu lat – niemal co do dnia – powróci na ring, dążąc do pierwszego zwycięstwa od czasu pokonania Donalda „Cowboya” Cerrone’a na gali UFC 254. Nadal pozostaje pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który osiągnął status „champ-champ” – status ten wypracował podczas niezwykłego, trwającego trzy i pół roku okresu, od debiutu w kwietniu 2013 roku aż po zwycięstwo nad Eddiem Alvarezem w walce o tytuł w wadze lekkiej w listopadzie 2016 roku. Wraca jednak po okropnej kontuzji nogi i długiej przerwie, a jego sytuacja jest obarczona większą niepewnością niż kiedykolwiek wcześniej w jego karierze.
Z kolei Holloway walczy po raz drugi w tym roku, powracając do Las Vegas po przegranej w marcu na punkty z Charlesem Oliveirą – porażce, która kosztowała go utratę tytułu BMF. Będzie chciał w pewnym sensie zemścić się za porażkę z 2013 roku, jednocześnie stabilizując swoją pozycję przed drugą połową roku.
- Przeczytaj także: UFC 329: Jak oglądać walkę McGregor vs. Holloway 2 za darmo: opcje, ceny i godziny rozpoczęcia
Analiza statystyk od 2013 roku
Statystyki od czasu ich pierwszego spotkania przemawiają na korzyść różnych zawodników, w zależności od tego, na co kładziesz nacisk. Oto bezpośrednie porównanie oparte na wynikach z całej kariery przed galą UFC 329:
| Wskaźnik | McGregor | Holloway |
|---|---|---|
| Bilans od 2013 roku | 22-6 | 27-9 |
| Zasięg | 74 cali | 69 cali |
| Liczba celnych uderzeń na minutę | 5,32 | 6,91 |
| Skuteczność celnych uderzeń | 56,40% | 49,91% |
| Średnia liczba obaleń | 0,67 | 0,23 |
| Celność takedownów | 55,56% | 53,33 |
McGregor ma przewagę zasięgu, lepsze wyniki w zakresie celności oraz wyraźną przewagę w zapasach. Holloway kontratakuje znacznie większą aktywnością, zadając i trafiając ciosy w tempie, które od ponad dekady definiuje jego styl.
Co sugerują statystyki na temat sobotniej walki
Różnica w statystykach pokrywa się z reputacją, jaką wypracował sobie każdy z zawodników. McGregor jest bardziej wydajnym i dynamicznym zawodnikiem w przeliczeniu na minutę, szczególnie jeśli chodzi o celność uderzeń — są to wyniki charakterystyczne dla zawodnika, który nie potrzebuje dużej liczby ciosów, by zadać przeciwnikowi obrażenia. Holloway zbudował swoją karierę w oparciu o przeciwną zasadę: nieustanne tempo i skumulowaną aktywność, które wyczerpują przeciwników w ciągu pięciu rund. Ten kontrast – czysta siła kontra ciągła presja – zawsze stanowił teoretyczną podstawę pojedynku między tymi dwoma zawodnikami, a teraz został poddany próbie przez trzynaście lat, w których obaj podążali odrębnymi ścieżkami w tym sporcie.
Czynniki nieznane, które sprawiają, że wynik tej walki jest niemożliwy do przewidzenia
Wiele zmiennych utrudnia jednoznaczną ocenę tej walki. McGregor w przyszłym tygodniu kończy 38 lat. Nie walczył od pół dekady. A pojedynek odbędzie się w kategorii wagowej, w której żaden z nich nie walczył podczas ich pierwszego spotkania. Dodajmy do tego nieprzerwaną aktywność Hollowaya na najwyższym poziomie tego sportu w latach 2010. i na początku lat 2020., a otrzymamy dwóch najbardziej utytułowanych zawodników swojego pokolenia wkraczających do oktagonu z większą liczbą pytań, niż mogą odpowiedzieć dane historyczne.
- Przeczytaj także: UFC 329: Kursy na walkę McGregor vs. Holloway 2 — czy „Notorious” zdoła cofnąć czas w Vegas?
Szersza perspektywa
Cokolwiek wydarzy się w sobotę, gala UFC 329 rozstrzygnie rywalizację, która uśpiła się na ponad dekadę, otwierając jednocześnie zupełnie nowy rozdział w karierze obu zawodników. Dla McGregora jest to sprawdzian, czy zawodnik, który niegdyś posiadał jednocześnie dwa pasy, ma jeszcze coś do zaoferowania po najdłuższej przerwie w swojej karierze. Dla Hollowaya to szansa na zamknięcie rozdziału związanego z pierwszą porażką w karierze w UFC, a jednocześnie na nabranie rozpędu po trudnym początku roku. Niezależnie od wyniku niedzielnej walki, będzie ona miała wpływ na to, jak od tej pory będą postrzegane dziedzictwa obu zawodników.