Kevin De Bruyne zasugerował, że “prawdopodobnie” opuści zbliżające się Klubowe Mistrzostwa Świata, powołując się na obawy o odniesienie kontuzji przed spodziewanym odejściem z Manchesteru City tego lata.
Odejście po dekadzie sukcesów
33-letni mistrz środka pola ma opuścić City po wspaniałych dziesięciu latach, podczas których zdobył m.in:
- Sześć tytułów Premier League
- Korona Ligi Mistrzów UEFA
- Klubowe Mistrzostwa Świata w 2023 roku
Ponieważ jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca, De Bruyne technicznie nadal kwalifikuje się do udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata zaplanowanych w Stanach Zjednoczonych. Jednak samozachowawczość jest dla niego bardzo ważna.
De Bruyne: “Muszę o siebie zadbać”
Mówiąc szczerze po występie City w finale Pucharu Anglii, De Bruyne dał jasno do zrozumienia, że ryzykowanie kontuzji na tym etapie kariery nie jest ryzykiem, które jest gotów podjąć.
“Myślę, że w pewnym sensie muszę o siebie zadbać, bo jeśli doznam kontuzji w Klubowych Mistrzostwach Świata, to co zrobię? Nikt się mną wtedy nie zajmie”
Dodał, że choć to nie on ustala zasady, decyzja o tym, by usiąść na boisku wydaje się prawdopodobna:
“Jest więc duża szansa, że nie zagram, ale nie wiem. Jestem tylko zawodnikiem. Nie mogę nic z tym zrobić”
Co to oznacza dla Manchesteru City
Fani City mogą być rozczarowani potencjalną nieobecnością De Bruyne’a, ale głęboki skład klubu i elastyczność taktyczna pod wodzą Pepa Guardioli powinny złagodzić ten cios. Mimo to utrata zawodnika jego kalibru – nawet tymczasowo – może wpłynąć na spójność drużyny w turnieju.
Przemyślenia końcowe
Gdy De Bruyne zbliża się do końca fenomenalnego rozdziału w Manchesterze City, jego decyzja podkreśla kruchą równowagę między lojalnością a dobrem osobistym. Niezależnie od tego, czy zagra w USA, jego spuścizna w klubie pozostanie nienaruszona.
Bądź na bieżąco z dalszymi informacjami na temat przyszłości De Bruyne’a i planów Manchesteru City związanych z Klubowymi Mistrzostwami Świata.