Ratcliffe powiedział The Times w zeszłym tygodniu, że Amorim może potrzebować trzech lat, aby wywrzeć znaczący wpływ na Old Trafford. Komentarz ten pojawił się wśród narastających pytań dotyczących trenera po serii słabych wyników i pomógł złagodzić krótkoterminową presję w szatni.
Przemawiając przed setnym spotkaniem klubu z Liverpoolem na Anfield, Amorim powiedział, że wsparcie jest mile widziane, ale podkreślił, że jedyną pewnością jest następny mecz.
“Naprawdę dobrze jest to słyszeć, ale on mówi mi to cały czas, czasami z wiadomością po meczach – ale wiesz, ja wiem i Jim wie, że piłka nożna nie jest taka”,
Dodał:
“Najważniejszą rzeczą jest następny mecz. Nawet z właścicielami, nie możesz kontrolować następnego dnia w piłce nożnej.”
Dyrektor generalny United Omar Berrada przyznał, że adaptacja Amorima do Premier League od czasu jego przejścia ze Sportingu w listopadzie ubiegłego roku trwała dłużej niż oczekiwano. Pod wodzą 40-latka United wygrali 10 z 34 meczów w Premier League. W tym sezonie nie wygrali jeszcze kolejnych meczów ligowych i nie zakończyli żadnej rundy rozgrywek wyżej niż na dziewiątym miejscu
- Dołączył: Listopad (ze Sportingu)
- Rekord Premier League: 10 zwycięstw w 34 meczach
- Wiek: 40 lat
Wyniki nadwyrężyły cierpliwość kibiców, zwłaszcza przed serią spotkań, w której United walczyli przez ostatnie dwa sezony. Amorim powiedział, że nie odczuwa takich samych wątpliwości na klubowym boisku treningowym Carrington.
“To nie tylko rzecz, o której ludzie mówią, czuję to każdego dnia” – powiedział. “Naprawdę dobrze jest to słyszeć, ponieważ pomaga to naszym fanom zrozumieć, że przywództwo wie, że zajmie to trochę czasu.
“Ale w tym samym momencie nie podoba mi się to, ponieważ daje poczucie, że mamy czas na wypracowanie pewnych rzeczy. Nie chcę tego uczucia w naszym klubie.
“Presja, jaką wywieram na drużynę lub na siebie, jest o wiele większa [than that from outside]. W piłce nożnej, zwłaszcza w dużych klubach, musisz udowadniać swoją wartość w każdy weekend.”
Amorim dał jasno do zrozumienia, że ceni wsparcie Ratcliffe’a, ale nie chce, aby komfort przerodził się w samozadowolenie w drużynie. Na razie cel pozostaje prosty: wygrać następny mecz