Robin “ropz” Kool, jeden z najbardziej utalentowanych riflerów na scenie Counter-Strike’a, niespodziewanie uciekł z serwera. Gwiazda Vitality ujawniła, że wczoraj brała udział w wypadku na torze, ale na szczęście wyszła z niego bez szwanku.

Źródło: ropz X/Twitter. Edytowane zdjęcie
Dla kibiców Vitality jest to ogromna ulga. Ponieważ ich sezon wciąż trwa, zespół potrzebuje w pełni zablokowanego, lodowatego riflera. Wypadek mógł być tymczasowym niepowodzeniem emocjonalnym, ale jak to ujął ropz: bierzemy L i idziemy naprzód.
Niezależnie od tego, czy za kierownicą, czy na serwerze, odporność ropza jest widoczna. Ta chwila go nie zdefiniuje – zamiast tego jest kolejnym przypomnieniem siły psychicznej, która czyni go jedną z najbardziej niezawodnych gwiazd Counter-Strike’a.