Nazwisko Dodiego Lukebakio powraca na pierwsze strony gazet i to nie bez powodu. Belgijski napastnik, wyceniany na 20 milionów euro, wyróżniał się jako jeden z najbardziej wpływowych zawodników LaLiga w pierwszej połowie ubiegłego sezonu. Jego wczesna forma nie tylko zjednała mu fanów, ale także przyciągnęła uwagę czołowych europejskich klubów i dała Sevilli promyk nadziei podczas napiętej finansowo kampanii
Teraz, wraz z rozpoczęciem przedsezonowych przygotowań, Lukebakio ma powrócić do Sevilli. Jego przyszłość jest jednak niepewna. Pomimo jego świetnych występów, na stole nie pojawiły się żadne poważne oferty. Czy może zostać w Andaluzji na kolejny sezon? Jest to scenariusz, na który klub jest przygotowany
Trener Matías Almeyda, wraz z dyrektorem sportowym Antonio Cordónem, posiadają klucze do losów Lukebakio. Almeyda, który odziedziczył Belga po kadencji Garcíi Pimienty, wyraźnie ocenia go jako ostoję w poprzednim sezonie, zapewniając konsekwentny, zwycięski wkład, który ukształtował taktyczną tożsamość Sevilli
Konieczność finansowa rzuca jednak długi cień na planowanie. Polityka transferowa Sevilli opiera się na pragmatyzmie: zawodnicy będą sprzedawani tylko wtedy, gdy oferty będą zgodne z ich wewnętrznymi wycenami. Zdecydowana postawa Cordóna jest już widoczna w trwających negocjacjach z Napoli w sprawie Juanlu. Podobnej determinacji należy spodziewać się w przypadku Lukebakio. Jak zwięźle ujął to Cordón,
“Wszystko dzieje się w ciągu ostatnich 15 dni. Musimy być cierpliwi.”
Ta cierpliwość może się opłacić. Lukebakio nie odejdzie za mniej niż 15-16 milionów euro, co czyni go cennym nabytkiem na wciąż rozgrzewającym się rynku. Do tego czasu pozostaje integralną częścią ustawienia Sevilli, bardziej przydatną na boisku niż na liście transferowej
Almeyda czeka na swój powrót, a Lukebakio prawdopodobnie będzie odgrywał ważną rolę, gdy klub zbliża się do nowego sezonu LaLiga. Niezależnie od tego, czy ruch pod koniec okienka się zmaterializuje, czy nie, jedno jest pewne: Sevilla nie spieszy się, a rola Lukebakio w ich taktycznym silniku pozostaje na razie nienaruszona
