Bayern Monachium dokonał oszałamiającego powrotu i pokonał Freiburg 3-2 w Bundeslidze
Bayern Mon achium zdołał odrobić dwie bramki straty i odniósł dramatyczne zwycięstwo 3:2 nad SC Freiburg, przedłużając swój niepokonany rekord wyjazdowy we wszystkich rozgrywkach do 12 meczów (W10, D2). Wynik ten przybliżył wiceliderów ligi do tytułu Bundesligi, a Freiburgowi dał zaledwie drugą porażkę na Europa-Park Stadion od pierwszego weekendu (W13, D4).
Gospodarze mieli powody do optymizmu po tym, jak Bayern Monachium poniósł porażkę 6:2 w rewanżu. Freiburg rozpoczął mecz od mocnego uderzenia – w 15. minucie Jan-Niklas Beste wycofał piłkę do Philippa Treu, ale ten z pierwszej piłki uderzył niecelnie. Manuel Neuer wybronił dwa strzały z bliskiej odległości Lucasa Holera i główkę Philippa Lienharta, oba z pozycji spalonej.
Przed przerwąBayern stworzył własne zagrożenie w ataku. Lennart Karl przetestował Noah Atubolu niskim uderzeniem, a następnie z bliskiej odległości wybił odbitą piłkę. Serge Gnabry oddał uderzenie z dystansu tuż obok bramki, a na półmetku spotkania drużyny wyrównały.
Druga połowa przyniosła natychmiastową zmianę. Johan Manzambi pięknym strzałem z dystansu pokonał nieruchomego Neuera i w 47. minucie wyprowadził Freiburg na prowadzenie. Bayern nie przegrał jeszcze meczu Bundesligi w tym sezonie, gdy przegrywał jako pierwszy (W5, D3), ale mieli szczęście, że nie zostali jeszcze bardziej w tyle, ponieważ Holer zmarnował dwie doskonałe okazje, strzelając nad polem, a następnie uderzając boleśnie obok słupka. Zastępujący go Michael Olise również źle wykończył strzał z bliskiej odległości.
Freiburg podwoił swoją przewagę na 19 minut przed końcem. Błędnie obliczona interwencja Neuera po rzucie rożnym sprawiła, że Holer miał proste zadanie, by wbić piłkę do bramki. Gospodarze wydawali się pewni zwycięstwa, dopóki Bayern nie zareagował w niezwykły sposób.
Tom Bischof okazał się kluczowy w tym powrocie. W 81. minucie zmniejszył deficyt o połowę, a następnie wyrównał stan meczu w doliczonym czasie gry. Bayern zapewnił sobie zwycięstwo w 99. minucie, kiedy Karl uderzył zza tylnego słupka.
Bayern Monachium zajmuje teraz wygodną pozycję na szczycie tabeli, a tylko jedna bramka dzieli go od pobicia rekordu z sezonu 1971/72, który wynosi 101 strzelonych goli w jednej kampanii Bundesligi. W połowie tygodnia Bayern zmierzy się z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów UEFA.
Freiburg pozostaje ósmy w Bundeslidze i skupi się na spotkaniu UEFA Europa League z RC Celta de Vigo.