Mural Trenta Alexandra-Arnolda w pobliżu Anfield został zdewastowany na kilka godzin przed jego wyczekiwanym powrotem do Liverpoolu – tym razem w białych barwach Realu Madryt w Lidze Mistrzów.
Obrońca, który opuścił swój klub na zasadzie wolnego transferu na początku tego roku, zmierzy się z The Reds po raz pierwszy od czasu swojego kontrowersyjnego odejścia. Jednak przedmeczowe napięcie już wrze na Merseyside.
Wczesnym rankiem we wtorek mieszkańcy odkryli, że mural Alexandra Arnolda – upamiętniający jego rolę w triumfie Liverpoolu w Lidze Mistrzów w 2019 roku – został zniszczony białą farbą. Napisy “Szczur nie jest mile widziany” i “Adios el rata” (“Żegnaj, szczurze”) były jednoznacznym przesłaniem od wściekłych fanów.
Do południa robotnicy byli już na miejscu, usuwając szkody, ale obraz zdewastowanego hołdu szybko rozprzestrzenił się w Internecie, wzniecając debatę wśród kibiców na temat decyzji Alexandra-Arnolda o opuszczeniu klubu, który kiedyś nazywał domem.
Mural, znajdujący się z boku domu szeregowego w pobliżu Anfield, zawiera jego słynny cytat: “Jestem zwykłym chłopakiem z Liverpoolu, którego marzenie właśnie się spełniło” – ukłon w stronę jego emocjonalnej reakcji po zwycięstwie The Reds w Madrycie. Został on zamówiony przez podcast The Anfield Rap we współpracy z organizacją charytatywną Fans Supporting Foodbanks.
Czytaj także: Przewidywania Liverpool vs Real Madryt – Liga Mistrzów UEFA, 4 listopada 2025 r. według TipsGG
Teraz, gdy 27-latek przygotowuje się do ponownego wyjścia na boisko – ale jako przeciwnik – atmosfera wokół Anfield zapowiada się naładowana pasją, dumą i być może kilkoma utrzymującymi się uczuciami zdrady.

